Nauczyciele będą pracować 8 godzin dziennie?
Przeczytaj oryginalny post blogu
29-11-2011
23:15
Redaktor

KRAJ, PODKARPACIE. Planowane zmiany w Karcie Nauczyciela.

Niektóre gminy chcą, aby pedagodzy byli rozliczani z 40-godzinnego tygodnia pracy, a nie jak do tej pory z 18-godzinnego.

Niektóre gminy wzięły sprawy w swoje ręce i nakazały dyrektorom szkół, aby kontrolowały liczę godzin pracy nauczycieli. Uznały, że tzw. pensum, czyli 18 godzin pracy tygodniowo to za mało. Chcą, aby pedagodzy spędzali w pracy 8 godzin dziennie, najlepiej od 8 do 16.

Jak etat zwykłego Kowalskiego

Przykładem takiej praktyki jest gmina Repka (woj. mazowieckie). Nowe zasady obowiązują nauczycieli od września. Wójt gminy uważa, że działa zgodnie z prawem. Nauczyciele dostają pensje za 40 godzin pracy…

30-11-2011
10:37
michal

Wszystko pięknie ładnie tylko…, np. WF, co z zastępstwami? wszystkie łączone w mega grupach ? każdy nauczyciel ma pod opieką szkolne reprezentacje sportowe… pojedzie na zawody i co ? często zdarza się ze w szkole jest 3 nauczycieli wf albo mniej. A organizacja turniejów szkolnych ? SKS, inne zajęcia sportowe pozalekcyjne ? i nagle z 8 godz. dziennie zrobi się 12 albo więcej… Pewnie wielu powie, że nauczyciele WF tylko piłkę dadzą i graj ta, a później do kantorka na kawę itp – to MIT, pewnie jak w każdym jest trochę prawdy ale to tylko opcja wygodna dla zazdrośników.
Napisałem tylko o WF-ie a co z resztą przedmiotów? 40 godz przy tablicy to rycie beretu, kto nie wierzy niech przyjdzie popatrzeć na lekcje otwarte i zobaczy czy wysiedzi 8 godz :) hehe
Oj ludzie co wy próbujecie wprowadzić, w szkołach nauczyciele opiekują się młodzieżą dodatkowo w różnych projektach unijnych np. dla biedniejszych dzieci itp. stypendyści, koła zainteresowań, celebracja świąt, akademie, przedstawienia i wiele wiele innych, na które ktoś musi znaleźć czas.
Poza tym każdy ma rodzinę i plany po pracy. A jak wyglądałby człowiek, wracający do domu po 8 godz. pracy, który (nierzadko) użera się przez 8 godzin z różną młodzieżą albo mówi podniesionym głosem. Myślicie że miałby ochotę na czynną rekreację…. Do tego wszystkiego dochodzi kwestia zwolnień lekarskich, bo przecież choroby nie chodzą po lesie… Dalej a co z wychowawcami, którzy muszą znaleźć czas dla klasy, wyjazdy integracyjne, naukowe, krajoznawcze, wychowawcze, sportowe i rekreacyjne, wywiadówki spotkania z rodzicami oprócz wywiadówek (obowiązek pełnienia dyżurów) i mnóstwo innych spraw.
Reasumując… nie macie się czego czepić urzędasy? Posłalibyście swoje dziecko do szkoły, gdzie nauczyciela zapchany plan zajęć jak "Chytry chłop worek"? To się mija z celem i to bardzo. KONIEC

30-11-2011
15:10
Bogdan

P. Michale a co z wakacjami, feriami wekendami bardzo długimi bo wolne 2 dni przed i 2 dni po święcie, normalnie pracujący musza urlopy brac zeby zapewnic dzieciom opiekę

01-12-2011
09:33
Lech

P.Bogdanie zapraszamy do szkoły ale proszę wcześniej ukończyć 2 lub 3 kierunki studiów podyplomowych, które trwają minimum 1,5 roku każde, średnio dwa zjazdy w miesiącu. Łatwo policzyć ile to weekendów. Ponadto kilka szkoleń w ciągu roku związanych z ciągle zmieniającymi się przepisami oraz doskonaleniem zawodowym i oczywiście wszystko płatne w większości z kieszeni nauczyciela. Co do wakacji i ferii to nie jest jak większość myśli, że nauczyciele mają cały ten okres wolny. Po zakończeniu zajęć pozostaje cała biurokracja – dzienniki, arkusze ocen, sprawozdania, posumowania, przygotowanie szkoły do rozpoczęcia roku, przygotowanie planów lekcji itp. Podczas ferii większość ma dyżury w szkołach zapewniając dzieciom opiekę lub prowadząc zajęcia dodatkowe. Tych argumentów potwierdzających, że tydzień pracy nauczyciela dobrego nauczyciela wynosi znacznie więcej niż 40 godz. można by przytaczać bardzo wiele.

01-12-2011
09:34
ja

2 dni przed i 2 dni po święcie – możesz mi uświadomić o którym święcie myślisz???????????
ja takiego nie zauważam

ciekawe dlaczego żaden rodzic nie spędza ze swoim dzieckiem nawet godziny na odrabianiu lekcji, a nauczycielowi każe 8 godzin?????????????

01-12-2011
09:34
patka

biedny pan nauczyciel . udokumentujcie ile godzin poza lekcjami spędzacie dla dobra uczniów to nie bedzie gadania jak to "mało" pracujecie. oczywiscie to specyficzny zawód ale wakacje ferie itp. roczny urlop na poratowanie zdrowia zaznaczam że płatny. tylko górnicy mają lepiej ha.

01-12-2011
10:16
Wojtek

Prosta sprawa. Możemy pracować i 45 godzin tygodniowo, ale pasowałoby by za nie zapłacić. Jeśli dzisiejsze pobory nauczyciela podzielimy tak przez ok. 160 h (4 tygodnie razy 40 h) to wyjdzie nam jakieś 12-17 zł za godzinę. Czyli równamy pracę jakby nie było wysoce wykwalifikowanego pracownika z wyższym wykształceniem z pracą przybysza zza wschodniej granicy przy betoniarce, o ile za taką kasę zechce. Gratuluję pomysłu. Chyba bym wolał swoje dzieci w domu uczyć niż zostawiać w szkole na łaskę tak zmotywowanego pedagoga.
Pozdrawiam życząc trochę umiaru

01-12-2011
10:17
franciszek

p. Michale to proszę prace zmienić jak panu tak źle, a za zajęcia unijne to jest niezła kasa sam wiem.

01-12-2011
10:20
Kinga

A proszę mi podac przykład takich weekendów i przed jakimi świętami nauczyciele maja wolne dwa dni?

01-12-2011
10:23
Kinga

a jak to niby mamy zrobic? jak mamy udokumentować siedzenie nad sprawdzianami w weekendy? szkolenia sobotnie?

01-12-2011
10:24
tula

szkoły powinny byc zlikwidowane, bo rządzący potrzebuja matołów a nie wykształconych, na nauczycieli przekwalifikować na bezrobotnych i bezdomnych

01-12-2011
10:25
zen

wszystko pięknie

a kiedy nauczyciele będa mogli w końcu uczyć a nie ciągle:
a to papiery, a to szkolenie, a to dziennik elektroniczny, a to plany ewaluacji,a to wywiadówki więc karteczki itp. a to arkusze,a to świadectwa, ato promocja szkoły, a to imprezy i ich organziacja i kolejna reforma zreformowanej reformy bo się zmienił minister

i to wszystko za wcale nie wielkie pieniądze

Tylko żadna gazeta podając zarobki nie napisze że brutto (pisza że dyplomowany zarabia 4500 – chyba w Warszawie) – ja sam dyplomowany 10 lat w szkole 15 ogólnej pracy i nie mam 2 tys na rękę

01-12-2011
10:26
Marek Pleśniar, OSKK

pragnę zdementować zdanie iż "Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kadry Kierowniczej Oświaty chce wprowadzić zmiany w Karcie Nauczyciela tak, aby pedagodzy byli rozliczani z 40-godzinnego tygodnia pracy, a nie jak do tej pory z 18-godzinnego."

to NIEPRAWDA – proszę o sprostowanie

Marek Pleśniar, Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kadry Kierowniczej Oświaty

01-12-2011
10:27
Edward

Nauczyciel jest pracownikiem szkoły. Czas jego pracy nie może być krótszy niż 40 godzin pracy, w tym zajęcia bezpośrednio z uczniami 18 godzin. Pozostały czas jest przeznaczony .na wykonywanie innych czynności np. spotkania z rodzicami, posiedzenia organów statutowych szkoły, doskonalenie, przygotowywanie się do zajęć itp.
Urlop ma w wymiarze i w czasie trwania ferii. W placówkach nieferyjnych (np. przedszkole) jest to 35 dni, pracownik ma 26 dni roboczych czyli z sobotami i niedzielami to jest to samo. Nie wszyscy nauczyciele pracują w szkołach -w Kuratorium, Ośrodkach Doskonalenia mają urlop jak iini pracownicy.
Przerwy świateczne, Dzień Edukacji, przerwy na egzaminy, matury itd. nie są dniami wolnymi dla nauczyciela.
Godzina pracy nauczyciela to 60 minut, 45 minut to zajęcia ucznia.
itd. itp.

Mecz trwa 2 razy po 45 minut. Czy to znaczy, że piłkarz pracuje tylko 1,5 godzin ?
Aktor występuje na scenie 25 minut. Czy to znaczy, że tyle tylko pracuje ?
itd. itp.

Warto przeczytać:

http://www.rp.pl/artykul/42194…..pracy.html

01-12-2011
10:27
michal

No i widzę kolejne niedoinformowanie… jeżeli młodzież i dzieci mają czas wolny od zajęć to co ma robić nauczyciel ? Pana zdaniem kiedy nauczyciel powinien sobie zrobić urlop? Może kiedy chce? Zmiana w tej kwestii uderza w dzieci a nie w nauczycieli. Co ma robić lekarz jeżeli wszyscy byliby zdrowi… w danym czasie, np. wakacji? Nauczyciel nie ma urlopu w ciągu roku, innego niż przypadającego na czas wolny od zajęć w szkole. Owszem to dużo czasu ale jak zrobiłem rozeznanie ile dni urlopu mogą sobie wziąć ludzie na różnych stanowiskach to wychodzi bardzo podobnie do wakacji… Poza tym jak pracowałem w szkole, na feriach organizowaliśmy młodzieży obozy sportowe i zajęcia w szkole, z innych przedmiotów nauczyciele prowadzili zajęcia wyrównawcze, uzupełniali dokumentację której jest masa! Proszę pamiętać że nauczyciele to nie opiekunki do dzieci, obowiązków jest dużo i trzeba stawiać na jakość a nie na ilość!
Zawód nauczyciela to nie łatwizna, trzeba było się na niego uczyć, nauczyciel nie zarabia ponad stan, to nie kwoty które przedstawiają media, oj nie :) Nie każdy się nadaje do pracy z innymi ludźmi, to zawód dla wybranych, nie wystarczy przejść kurs pedagogiczny i od razu zostać super pedagogiem…

Na zakończenie powiem, że dokonałem komentarza po raz pierwszy w życiu, bo byłem ciekawy reakcji niedoinformowanych ludzi… bez obrazy oczywiście:) Normalnie kwestie napierania na nauczycieli wywołują u mnie śmiech… Ludzie przemyślcie zanim coś komuś wytkniecie, bo wolne w wakacje to słaby i trochę nudny już argument. Pamiętajcie o swoich dzieciach i chciejcie dla nich jak najlepiej, bo często właśnie nauczyciel jest dla waszego dziecka lepszym słuchaczem i rozmówcą niż wy sami.
Polskie dzieci i młodzież to ludzie wszechstronnie rozwinięci i najzdolniejsi na całym świecie, są "mózgami" naładowanymi właśnie w polskiej szkole!!!
Każdy pomysł zmiany w Karcie Nauczyciela powinien zaczynać się od pytania "Jak to wpłynie na nasze dzieci?"
miłego zmiano-planowania:)

01-12-2011
23:27
Ula

Byłam nauczycielką, urzędniczką, obecnie jestem dyrektorem szkoły. Zastanawia mnie skąd taka nagonka na nauczycieli. 18 godzin dydaktycznych, 2 godziny z KN, dyżury w czasie przerw, przed i po lekcjach, przygotowanie lekcji, sprawdzianów, sprawdzanie wszystkich prac pisemnych, spotkania zespołów przedmiotowych, wychowawczych, rady pedagogiczne, szkoleniowe, doskonalenie zawodowe, spotkania z rodzicami, dni otwarte, wycieczki, dyskoteki, zajęcia dodatkowe (nieodpłatne, bo nie we wszystkich szkołach są programy unijne), zadania dodatkowe typu: ewaluacja pracy szkoły, pisanie programów unijnych (bo organ prowadzący ma takie ambicje), itd., itd. Do tego: aroganccy i często zgubieni młodzi ludzie; wymagający i często równie aroganccy i wymagający rodzice, żądający od szkoły dobrego nauczania, wychowania i opieki- niestety nie żądający niczego od swoich pociech . Sama przyjemność, prawda?
Zapewniam Państwa, że prawdziwy nauczyciel naprawdę nie ma czasu-pracuje ponad 40 godzin w tygodniu, zarabia pomiędzy 1800 a 2500 zł ( zależy od stopnia awansu zawodowego). Oczywiście są i tacy, których (gdybym miała taka możliwość) zwolniłabym w trybie natychmiastowym, bo po prostu nie nadają się do tej pracy. Dlaczego? Bo nie angażują się ani w pracę szkoły, ani w życie młodzieży, albo po prostu nie mają charyzmy tak potrzebnej w tym zawodzie. Ale równie szybko zwolniłabym mojego lekarza rodzinnego, który choć z nazwy rodzinny, ale z praktyki "okazjonalny"- przyjmuje 3 godziny dziennie! i nie daje żadnych skierowań do specjalistów. Równie szybko zwolniłabym panią w urzędzie Gminy, która czyta w trakcie pracy gazety, 6 razy dziennie je śniadanie i nigdy nie ma dla mnie czasu. Ma jednak czas na zakupy w pobliskich sklepach. Zwolniłabym natychmiast pana żołnierza, który po gimnazjum zarabia tyle co nauczyciel po studiach, za nic nie odpowiada, a terenu jego jednostki pilnuje firma ochroniarska. a jak ma jechać na poligon to bierze zwolnienie lekarski. Zwolniłabym……….zwolniłabym wielu ludzi gdybym miała taką moc.
Każda praca ma swoje plusy i minusy, w każdej pracy są pasjonaci i "leserzy", nie tylko wśród nauczycieli!
Może więc przyjrzyjcie się Państwo sobie samym, swoim bliskim i znajomym. Zacznijcie od siebie- niech rzucą kamieniami Ci którzy są doskonali.

02-12-2011
11:23
rzeszowiak2

cze Ulka
jak wiesz nauczyciele sa różni
jedni zapieprzają /j.polski, matematyka, historia – masa kartówek, klasówek nad którymi w domach ślęcżą godzinami/
ale WF ? jakie siedzenie po godzinach ? jakie kartkówki czy klasówki po 18 godzinach luzik

albo ksiądz – nawet dyzury przed lekcjami czy na przerwach nie jest z reguły brany pod uwagę,
widziałaś kiedyś aby np. ksiadz protokołował zebranie rady pedagogicznej ? przygotowywał akademię czy studniówkę ? robił plan lekcji itp.

odpowiedzialność różna , rózny czas pracy – a kasa ta sama

niektórym pasuje przykręcić śrube, bo ich praca to często fikcja /pogaduszki z młodzieżą i luźne tematy/

wizytuje ktoś lekcje religi ? sprawdza realizacje programu ? wiesz, ze lekcji religi w szkole średniej jest więcej niż np. histori ?
/nauczyciel nie ma szans aby uczyć historii nowożytnej bo na to nie ma przyznanych godzin – pensum/

a Ty jako dyrektorka powinnas to wiedzieć, i nie bronić wszystkich nauczycieli jak leci …
ale tych, którzy sa naprawde przeciążeni pracą

pzdr

02-12-2011
13:21
michal

A czy ja napisałem, że mi źle? nigdy! Człowieku cała dyskusja dotyczy wprowadzenia dziwnych zmian, zresztą już pogłoski zdementowane o tych zmianach – na szczęście:)
A praca z młodzieżą to moje życie, teraz nie wyobrażam sobie innego zawodu! Czuję się spełniony w tym co robię i do wypalenia jeszcze daleka droga, zapewniam:)
W kwestii projektów unijnych z programu "Stypendia dla uczniów uzdolnionych …" to zdania są podzielone co do wynagrodzenia, bo pracując z jednym uczniem przez cały rok wynagrodzenie wynosi 900zł i z tego trzeba odjąć podatek:)
— wszystko jest tu: http://www.wrota.podkarpackie……anie_9_1_3
Ja nie narzekam i nigdy nie narzekałem, powtarzam tylko, że jak ktoś kto nie jest w temacie a ma zamiar krytykować, bezmyślnie rzucać hasła typu "nauczyciel i jego wakacje" to niech się zastanowi dwa razy.

17-12-2011
16:24
perkoz

Sporo osób zrezygnuje z tak atrakcyjnej pracy co będzie zrozumiałe. Część zostanie bo nie będzie dla nich żadnej alternatywy- sam jeżeli zdecyduje się na pracę dla takiego społeczeństwa to będę to traktować jak pracę a nie jak misję… Powodzenia ciemnogrodzie.

18-12-2011
10:48
perkoz

…idziemy w stronę słońca

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.