Niech prezydent rozliczy dyrektora szkoły
Przeczytaj oryginalny post blogu
01-04-2012
22:14
paulina

MIELEC. – Sąd wskazał dyrektora szkoły, jako tego, który dręczył moją żonę. Mimo tego, ten pan wciąż tkwi na swoim stanowisku i nadal stosuje mobbing – żali się mielczani

Pan Artur Miąsik domaga…

04-04-2012
12:02
baśka

Sprawa ma wiele wątków i należy zrobić w nich porządek. Co niepotrzebne po prostu ignorować – inaczej mówiąc, zrobić filtrację ze śmieci. Tylko tak można otrzymać klarowny i czysty obraz sytuacji. Pani Teresa M. nie jest bez winy – wydaje się, że nieprofesjonalnie zachowała się już od samego początku, dała się zastraszyć rodzicom. Strach przesłonił Teresie M. oczy, zdrowe i zdecydowane podejście do problemu. Rodzice ucznia wykorzystali fakt strachu i zagubienia Teresy M.. Dyrektor szkoły jako kierownik placówki niestety także nie zachował się profesjonalnie. Wiedząc o problemie powinien rozwiązać go spotykając się z dwiema stronami konfliktu (konfrontacja). Dyrektor chciał by sprawa ucichła ale nie udało mu się, bo trafił na zaborczych rodziców, którzy zapewne wychowają bezstresowo bandytę (aż strach się bać). W pewnym momencie nastąpiło wyłączenie się z problemu rodziców ucznia i powstał konflikt pomiędzy nauczycielem a dyrektorem. A ponieważ sprawy zaszły za daleko i zrobił się wokół tego medialny szum, więc każda ze stron (nauczycielka i dyrektor) ciągnęła rację w swoją stronę. Nauczycielka zasłaniała się Wewnątrzszkolnym Systemem Oceniania (WSO), a dyrektor bronił siebie. Chcąc wyjść z twarzą dyrektor postanowił i nakazał Teresie M. skreślić i anulować oceny. Tym samym wystawił na pośmiewisko nauczycielkę Teresę M. – czego nauczycielka nie zniosła i wylądowała na chorobowym (roztrój nerwowy). Pomijam fakty ogłaszania i odczytywania decyzji kuratora, które manipulowały opinię publiczną, stawiając w złym świetle nauczycielkę. Bo podkreślić trzeba, że takich decyzji w toku postępowania było kilka ale ostateczna decyzja kuratora uznała postępowanie Teresy M. za prawidłowe, zgodne z prawem i obowiązującym statutem szkoły, przy jednoczesnym stwierdzeniu braku prawidłowej reakcji dyrekcji, aby zapobiec powstałemu konfliktowi. Moim zdaniem, nikt w tej sprawie nie zachował się właściwie. Ale jedno jest pewne, początkiem konfliktu byli rodzice i to oni rozpoczęli mobbing na nauczycielu Teresie M. pisząc groźby w zeszytach ucznia adresowane do nauczycielki. Zadośćuczynienie powinni wypłacić rodzice i przeprosić w mediach lokalnych za swoją natarczywość i złą postawę wobec pedagoga. Dyrektor szkoły powinien zostać odwołany za stanowiska, odpowiedzialnością dyscyplinarną określoną w Karcie Nauczyciela i wynikającą z ustawy o systemie oświaty.

29-04-2012
15:35
olka

Chyba cię Baśka pogięło, zapłacić musisz Ty…, bo to z twoich podatków…

06-08-2012
10:59
malgorzata

chodziłam do tej szkoły i ten pan tez mnie udreczyl i uraz mam do dzis ,jestem za pania Teresa
!

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.