Oddajcie moje dziecko
Przeczytaj oryginalny post blogu
13-05-2012
08:24
paulina

- Popełniałam błędy, ale nie jestem wyrodną matką – zarzeka się pani Agnieszka i apeluje o pomoc w odzyskaniu 4-letniej córeczki Nikoli.

- Wyrwali mi…

13-05-2012
11:20
oleg

Tesz miałem odebrane dziecko i nie ma mowy o jakielkolwiek pomocy ze strony polskich urzędów i tyle. Urzędnicy , pomoc społeczna, kuratorzy nie mają na celu pomoc danej osobie ale tylko czekają na stosowną okazję aby zabrać dziecko. Najczęściej można tych ludzi spotkać gdzie jest mało dzieci w rodzinie bo tam gdzie jest bieda i około 5 dzieci to juz się nie interesują bo uczymanie dziecka w placówce kosztuje 2000 miesiecznie i dlatego wolą co jakiś czas odebrac 1 lub 2 dzieci aby ruch był w interesie.
Tej pani poradzę że czeba byc twardym i cierpliwie czekać aż ci ludzie oddadzą małą. Ja swoje odzyskałem trwało to 8 m-cy i zapewne jeśli ta pani nie wywynie numeru to gdzies po takim czasie odzyska dziecko. I najważniejsze niech nie liczy że ktoś jej pomoże, wszystko musi teraz robic sama jak chce mieć dziecko.

13-05-2012
13:55
okolicznik

1.000 zł – i wszystko jasne.
Moja sąsiadka na 1.000 zł musi codziennie przerzucać w Biedronce po kilka ton towaru przez 6 godzin.
Nie ma czasu na towarzystwo i alkohol….
Zabrakło 1.000 zł i nie będzie towarzystwa do kielicha, no a te sprawy….to co innego.

18-05-2012
09:18
klakier

w tym wszystkim najwazniejsze jest dziecko !!! a swoje prywatne przemyslenia o sasiadkach zachowaj dla siebie. podejrzewam ze raczej ty a nie ta matka ma problemy z alkoholem a piszesz tak bo ci pewnie na piwo zabraklo

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.