Ostatnia kolęda Oli
Przeczytaj oryginalny post blogu
14-01-2012
21:00
Redaktor

25-latek wjechał autem w sześć idących po kolędzie dziewczynek. 11-letnia Ola nie żyje, Martynka i Kamila są w szpitalu.

- Leżały za rzeczką porozrzucane siłą uderzenia – wspomina pan Paweł Błoniarz, świadek wypadku, który tuż po nim pomagał poszkodowanym dziewczynkom. – Jedna była nieprzytomna, druga narzekała na bolący brzuch. Nie płakała. Trzecią, najciężej poszkodowaną reanimował kierowca, który ją potrącił. Chciałem go zmienić, zastąpić, ale nikogo do niej nie dopuścił. Tak jakby czuł, że to właśnie on musi ją ratować…

Był piątek 6 stycznia, święto Trzech Króli. Sześć dziewczynek: 9-letnia Kamila, 12-letnia Martyna i cztery 11-latki Ola,…

15-01-2012
14:45
grazyna

zal mi tych dzieci i ich rodzicow ale tez zal mi bardzo tego kierowcy bo ten fakt nigdy nie zejdzie mu z oczyu a napewno nie chcial spowodowac wypadku z takim skutkiem Nawet mysle ze wolal by byc sam poszkodowany a dziecko zeby zylo mam tez dzieci i wiem jaki moze byc bol ale dla niego i dla jego rodzicow wcale nie mniejszy Wypadki sie zdazaja i nie oskarzajcie go to juz nic nie da a ten obraz zostanie mu na cale zycie

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.