Forum

Płace zżerają pieniądze na leczenie
sp_BlogLink Przeczytaj oryginalny post blogu
07-03-2019
12:59

PODKARPACIE. Szpitale powiatowe znalazły się w dramatycznie trudnej sytuacji finansowej. W otwartym liście piszą „Przestajemy sobie radzić”, „Doszliśmy pod ścianę”.

Ryczałt, który nie uwzględnia rzeczywistych potrzeb; brak zapłaty za nadwykonania; brak personelu medycznego; wzrost wynagrodzeń, na który nie zapewniono środków - to realia polskich szpitali powiatowych. - Jeśli rząd nie zmieni podejścia do ich funkcjonowania, grozi im likwidacja  - mówiono 5 marca br. na konferencji zorganizowanej przez Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych (OZPSP) oraz Związek Powiatów Polskich (ZPP), który zrzesza także szpitale w naszym  regionie.

Budżetami szpitali zachwiała poważnie fala roszczeń finansowych różnych grup personelu medycznego. - Szpitale powiatowe są w bardzo trudnej sytuacji finansowej. I powoli przestajemy sobie radzić z tą sytuacją. Cały czas uważamy, że bez zmiany sposobu finansowania procedur wykonywanych w szpitalach powiatowych po prostu część szpitali się zamknie. I to nie są słowa, które rzucam na wiatr – mówił Waldemar Malinowski, prezes zarządu OZPSP.

Prezes tłumaczył, że minister zdrowia obiecał podwyżki pielęgniarkom, lekarzom na etacie, czy ratownikom medycznym. To zaś spowodowało, że także inne grupy osób wykonujących zawody medyczne zaczęły żądać wyższych poborów, np. lekarzy zatrudnionych na umowach cywilno-prawnych. - To uruchomiło falę roszczeń płacowych praktycznie nie do pohamowania. Ponadto przypomniał, że ostatnio minister zdrowia obiecał podwyżki dla diagnostów laboratoryjnych i rehabilitantów medycznych. Tymczasem szpitale nie mają na to pieniędzy i nie będą mieć jeżeli Ministerstwo Zdrowia w całości nie przeceni procedur medycznych wykonywanych w szpitalach powiatowych.

Wyjaśnił, że organy założycielskie szpitali powiatowych, czyli samorządy, nie są dłużej w stanie utrzymywać szpitali. - Koszty związane z wynagrodzeniami przekraczają już 70 proc., a w niektórych przypadkach dochodzą do 80-85 proc. udziału w kosztach ogólnych - zaznaczył Malinowski.

To znaczy, że na funkcjonowanie lecznicy: zakup leków, krwi, materiałów opatrunkowych,  transportu medycznego, utylizację odpadów, karmienie pacjentów, utrzymanie porządku, media itp. pozostaje z kontraktu od 30 do 15 proc.

Według Malinowskiego negatywnie na sytuację szpitali powiatowych wpłynęła również decyzja o wprowadzeniu norm pielęgniarskich, co pociągnęło za sobą falę „likwidacji łóżek w szpitalach”.- Z informacji MZ wynika, że w styczniu zlikwidowanych zostało 3 tys. łóżek. Z naszej ankiety wynika, że tylko w 84 szpitalach powiatowych zlikwidowano 3 tys. łóżek. Inne szpitale stoją w kolejce. Nie ma pomysłu, co z tym fantem zrobić, w związku z tym dalej likwidujemy łóżka, co zagraża bezpieczeństwu pacjentów - mówił Malinowski. Jak ocenił, ministerstwo dąży do „ograniczenia liczby szpitali”. - Tym to się skończy- ostrzegał.

„Doszliśmy pod ścianę”

Prezes zarządu Związku Powiatów Polskich Andrzej Płonka ocenił, że „sieć szpitali nie działa”. - Ryczałt nie przewiduje nadwykonań. Do tego doszły koszty podwyżek. To wszystko odbywa się w ramach ryczałtu, który większy być nie może, bo taki został ustalony - zastrzegł. Dodał, że z przeprowadzonych ankiet wynika, iż na 100 szpitali tylko 10 nie wykazywało straty finansowej. - Nie utrzymamy tego dłużej. Doszliśmy pod ścianę, jeśli chodzi o samorządy – mówił.

Problem potwierdza Grzegorz Materna, dyrektor ZOZ nr 1 w Rzeszowie. - Szpital Miejski w Rzeszowie nigdy nie był zadłużony, ale dłużej nie da się tego utrzymać jeżeli fundusz nie podniesie wyceny procedur, przynajmniej na internie i chirurgii samorząd nie będzie w stanie dofinansować szpitala – mówił.

Na zakończenie uczestnicy konferencji zaprezentowali list otwarty adresowany do premiera Mateusza Morawieckiego i ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, którego sygnatariusze domagają się m.in. wyrównania wzrostu świadczeń szpitalnych za 2018 r., wzrostu kwoty ryczałtu na rok 2019, rekompensaty wzrostu kosztów świadczeń medycznych spowodowanego decyzjami płacowymi MZ, zmiany wyceny świadczeń medycznych z uwzględnieniem kosztów ponoszonych przez szpitale, pełnego finansowania świadczeń ratujących życie oraz finansowania świadczeń wykonanych przez szpitale ponad limit określony ryczałtem.

Anna Moraniec

07-03-2019
18:22
gazda

Nie będzie tak źle. Będzie o wiele gorzej. Jedynie uprzywilejowani, za otrzymane 500+ będą mogli wyjechać na leczenie np. do Szwajcarii. A reszta to do piachu. Oj, nie mamy coś szczęścia do naszych rządców-dostojników ...

10-03-2019
05:27
Lolek

Rozwalić ten układ poko-pisowski jest jeszcze Winnicki i Jakubiak ale na podkarpaciu będzie ciężko bo zadżumione pisem