Poprosili wojewodę o kontrolę działań ratusza
Przeczytaj oryginalny post blogu
29-06-2011
17:54
Redaktor

RZESZÓW. Wracamy do tematu. Czy miejscy urzędnicy są powiązani z firmą projektującą buspasy?

Do wojewody Małgorzaty Chomycz trafiła prośba Prawicy Podkarpackiej o kontrolę decyzji ratusza dotyczących wytyczenia buspasa na al. Sikorskiego. Działacze tego stowarzyszenia wytykają też, że istnieją powiązania pracowników Miejskiego Zarządu Dróg z firmą Promost, projektującą buspasy.

- Cała procedura wprowadzania buspasów budzi liczne wątpliwości proceduralne, na które dotychczas wskazywaliśmy. W związku z tym skierowaliśmy również pismo do wojewody, aby jako organ nadzoru skontrolował zgodność z prawem podjętych w tym zakresie działań – wyjaśnia Ireneusz Dzieszko z Prawicy Podkarpackiej.
“Mamy poważne wątpliwości, czy Miasto Rzeszów dopilnowało tego podstawowego wymogu, skoro na trójpasmowej dotychczas drodze powstało miejsce, gdzie na łuku pasy zbiegają się do jednego, co powoduje ciągłe zajeżdżanie sobie drogi przez kierowców” – czytamy w piśmie do wojewody. Kolejne zastrzeżenie dotyczy oznaczenia buspasa żółtymi liniami, co mogłoby wskazywać na to, że jest rozwiązaniem tymczasowym.

Dziwne powiązania urzędników
Działacze Prawicy Podkarpackiej stawiają kolejne pytania dotyczące buspasów:
- Czy prawdą jest, że wiceprezydent Marek Ustrobiński był pracownikiem firmy Promost?
- Czy pracownica Urzędu Miasta, która dokonywała wyboru Promostu, jako wykonawcy projektów bus-pasów, jest spokrewniona z dyrektorem do spraw projektowych Promost i czy w związku z tym nie powinna ulec wyłączeniu w tym postępowaniu?
Wątpliwości budzi w tym kontekście odgadnięcie przez firmę co do złotówki kwoty, jaką miasto ma na wykonanie projektu. Ratusz odpowiada natomiast, że urzędniczka nie wybierała bezpośrednio oferty Promostu, bo decyzję podjęła dyrekcja Miejskiego Zarządu Dróg. Zdaniem urzędników niezasadny jest też zarzut ujawnienia firmie kwoty zarezerwowanej na projekt buspasów.

Umowa z Apią została rozwiązana
Przypomnijmy, że zamówiony przez miasto projekt dotyczy aż 15,8 kilometrów buspasów w ciągu praktycznie wszystkich głównych ulic. Miejscy urzędnicy przekonują, że to jedynie analiza możliwości lokalizacji pasów dla autobusów, a to gdzie faktycznie będą okaże się jesienią. Buspasy mają być elementem wielkiego projektu “Budowa systemu integrującego transport publiczny Miasta Rzeszowa i okolic” o wartości prawie 400 mln zł. – Tym, z  czym  Rzeszów nie może sobie poradzić od dawna, jest studium wykonalności  projektu,  które sporządzić ma konsorcjum firm kierowane przez firmę Apia  XXI – mówi Dzieszko.

Tymczasem okazuje się, że miasto rozwiązało umowę z hiszpańską Apią, bo nie mogło doczekać się na wszystkie dokumenty. Te brakujące ma opracować inna firma wyłoniona w przetargu. Termin składania ofert minął w środę.

Krzysztof Kuchta

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.