Prawo promuje tanich patałachów
Przeczytaj oryginalny post blogu
13-12-2011
23:20
Redaktor

STALOWA WOLA. Kłody rzucane pod nogi miastu budującemu stadiony, pochodzą z parlamentu, który uchwalił prawo przetargowe promujące najtańszych. Najtańszy wcale nie musi być najlepszy.

Wykonawca stadionu lekkoatletycznego zwiał z placu budowy, zostawiając rozbabraną inwestycję i bałagan w papierach. Na budowie stadionu piłkarskiego jest miesięczne opóźnienie, ale przynajmniej od czasu do czasu, ktoś się pojawia. Teraz zniknęli robotnicy budujący "Orlik" przy jednej ze szkół.

Boisko miało być świątecznym prezentem dla uczniów, ale zamiast niego są nie zabezpieczone wykopy.…

14-12-2011
16:22
Stefan

A gów…. prawda. Kryteria wyboru oferty najkrzystniejszej ustalają urzędnicy w gminie. To oni dla świętego spokoju ustalają, że jedynym kryterium jest cena. A potem pretensje i rozbabrane inwestycje. Miasto do tej inwestycji dopłaci więcej niż róznica między najdroższą i najtańszą ofertą. Polak mądry po szkodzie…

14-12-2011
20:10
Aston

Prawie nigdy jedynym kryterium nie jest cena. Gra ona kluczową rolę, tylko z powodu strachu urzędników przed innymi urzędnikami. Bo jeśli cena nie będzie grała roli to wybór któregoś z oferentów zawsze będzie podejrzany. I tak źle i tak niedobrze. Srogie kadry umowne są chyba jedynym gwarantem spokoju. Teraz sie gościom opłaca zwinąć pracownikow, zapłacić kary strzelić inna fuchę i wrócić po jakimś czasie na rozgrzebane g…..

14-12-2011
20:10
Koko

Ile dostali odsypu?

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.