Przewodniczący uciekł z sesji
Przeczytaj oryginalny post blogu
22-04-2013
16:34
Redaktor

DĘBICA. Rada Obradowała około 30 sekund.

Trudno inaczej niż ucieczką nazwać zachowanie Stanisława Leskiego (60 l.), przewodniczącego dębickiej Rady Miasta. W czwartek po południu podczas nadzwyczajnej sesji miało być głosowane pozbawienia go funkcji przewodniczącego. Stanisław Leski otworzył sesję, zarządził przerwę, w pośpiechu wyszedł z sali i nie wrócił.

Grupa opozycyjnych radnych złożyła…

22-04-2013
22:04
Ambroży

ps. Czy to zdjęcie zrobił red. już na ziemi świętej??

22-04-2013
22:04
Ambroży

Brzydzę się plotami , tym bardziej jak robią to ludzie bez należytego rozeznania. Na tym dziennikarstwo nie powinno polegać. Po drugie nic nie wskazuje aby przew. RM musiał uciekać?. Gdyby nie rozrabiaki , gazety nie miały by co pisać, bo skąd niby maja czerpać wiedzę wnoszącą coś konstruktywnego dla społeczeństwa?.

23-04-2013
08:34
ROMAN

no nie ten Pan się teleportował do innej galaktyki- poszukiwania trochę potrwają.

23-04-2013
12:23
Artur Getler

Panie Ambroży,
Otóż ciekaw jestem co w moim artykule jest plotką? W artykule opisałem sytuację, która miała miejsce. Na sesji miano głosować nad odwołaniem przewodniczacego, ten zaś sesje przerwał zaraz po rozpoczeciu i wyszedł. Czy to nie jest ucieczka? Można to ewentualnie nazwać zaplanowanym odwrotem na z góry upatrzone pozycje.
W każdym razie jeśli zna Pan jakieś sensacyjne fakty to proszę się nimi podzielić. Być muzę powstanie drugi artykuł, który wyjaśni postępowanie Pan Stanisław Leskiego ,bo on sam nie raczył tego precyzyjnie wyjaśnić.
Natomiast co do zdjęcia wykonane zostało bodajże na XXXI sesji rady miasta około miesiąc temu. Wtedy Pan przewodniczący siedział na miejscu i zdjęcie było zrobić łatwiej.
Z poważaniem,
Artur Getler

23-04-2013
13:09
Ambroży

Panie redaktorze ; odpowiem na razie króciutko podobnie jak A.Radwańska zrobiła w stosunku do TVN-u : jeśli tworzy się materiał nie konsultowany ze strona będącą w zainteresowaniu mediów , albo nie nie wpuszcza się danych mediów , albo nazywa się plotkarstwem. Z całym szacunkiem dla Pana napiszę tylko , że jako osoba zainteresowana rozwojem miasta z punktu widzenia szarego obywatela miasta byłbym zadowolony artykułem zgłębiającym przyczyny olbrzymiego bezrobocia, braku inwestycji ,porządku, czy obustronnej współpracy burmistrza miasta i RM w oparciu o realia i bez tworzenia podtekstów ze strony kilku rozrabiaczy w RM , tym bardziej że obecny przewodniczący S.Leski przejął uzgodnione po wyborach stanowisko bardzo nie dawno. Z tego co wiem na pewno współpracuje z posłem Janem Warzechą także zainteresowanym dobrym funkcjonowaniem samorządu. Musi Pan przyznać na marginesie tej sprawy że niezbyt dociekliwie dążycie w podkarpackich mediach rozpoczętych dawniej publikacji zachowań wielu działaczy PSL-u (J.Burego) , nepotyzmu co dziś ośmiesza Urząd Marszałkowski i zatrudnionego tam organizatora nieudanego referendum w Dębicy dot. próby odwołania burmistrza Dębicy. Jest wiec sporo tematów wspólnie jakoś z sobą powiązanych niekoniecznie w tworzeniu samych dobrych rzeczy dla mieszkańców naszego regionu. Pozdrawiam i przepraszam , ale szerzej odniosę się do sprawy jeśli poznam stanowisko przew. S Leskiego !.

25-04-2013
11:05
Artur Getler

Panie Ambroży,
Otóż przewodniczący odmówił ustosunkowania się do sprawy. Przerwał sesję i wyszedł. Tylko, w krótkiej rozmowie telefonicznej powiedział, że przerwa w sesji – To czas dla grupy radnych, aby się zastanowiła co robi złego dla tego miasta – Tyle powiedział Pan Leski i to jest w treści artykułu.
Proszę mi wyjaśnić jakie stanowisko miałem podać skoro tego stanowiska nie ma. Przewodniczący rzucił tylko jedno zdanie i tyle w teksie się znalazło.
W tekście nie potępiam ani przewodniczącego, ani nie chwalę ludzi, którzy chcą go odwołać. Jedyne co piętnuję to nadużycie władzy ze strony przewodniczącego, który przerwał sesję na której miano go odwołać. Moim zdaniem taka postawa nie licuje z funkcją przewodniczącego Rady Miasta. Jest to moje zdanie, które zawarłem w komentarzu oddzielonym od części informacyjnej tekstu.
Z poważaniem,
Artur Getler

26-04-2013
09:27
Ambroży

Szanowny Panie Redaktorze. Ja podobnie jak i Pan ani nie potępiam przewodniczącego ,a ni go nie chwalę i to podkreślam zdecydowanie!. Broń Panie Boże, abym miał też cokolwiek do tego aby redaktor gazety z którą byłem dawniej mocno związany miał nie mieć prawa piętnowania takiego , czy innego w jego mniemaniu postępowania władzy. Problem w związku z tym pojawia się w naszej polemice widzenia skali problemu , sposobu jego przedstawienia pod osąd publiczny , bez pierwotnie przedstawionego stanowiska samego obwinianego , jak i środowiska go ponoć obwiniającego w sposób szczegółowy. Aby długo się nie rozwodzić proszę w tym kontekście popatrzeć na sprawę marszałka Karapyty , zarzutów prokuratury jakie padły pod adresem bądź co bądź rządzącej koalicji PO/PSL/SLD i przypomnieć swoim czytelnikom sprawę seks afery Łyżwińskiego, czy Śp. Leppera i porównać rzeczowo choćby z wczorajszą decyzja sądu zwalniającą gościa za kaucja wbrew stanowisku prokuratury. Ówczesnych reakcji mediów, zachowania koalicji itd. O wczorajszych mendiach TVP(ublicznych) nawet nie wspomnę. A le cóż rządząca koalicja na PODKARPACIU odpowiedzialna za taki , a nie inny stan naszej gospodarki, bezrobocia czy samopoczucia zmusza nas czytelników do reagowania właśnie do mediów lokalnych, wojewódzkich . To lepsze niż wyjście na ulice, ale proszę spojrzeć obiektywnie jak wczoraj poznikały wszystkie prawie komentarze oburzonych czytelników w Nowinach i innych portalach. Czy w tej sytuacji nie mogę mieć słusznej pretensji ,że nie podoba mi się atak na przew. Leskiego z PIS piastującego zaledwie kilka miesięcy funkcję przew RM z ramienia PIS i robienia z tego afery lokalnej podczas gdy nie padają istotne ku temu argumenty?. Sam nie wiem dlaczego nagle przerwał sesję, publicznie miał może prawo przemyśleć , porozmawiać, czy skonsultować swoje stanowisko po krótkim zaplanowanym wyjeździe. Dlaczego to powiązałem z marszałkiem , otóż jeden z jego podwładnych ostatnio pracowników był właśnie organizatorem w Dębicy nieudanej akcji referendalnej o odwołanie burmistrza miasta. Jak więc widać gołym okiem różne mogą być skrajne stanowiska poszczególnych osób zainteresowanych pędem do koryta władzy bez względu na interes społeczny. I to uważam za podstawowy obowiązek prasy i mediów , aby społeczeństwu przekazywać obiektywnie wyważoną prawdę nie ulegając kilku krzykaczom poszczególnych partii. Pozdrawiam serdecznie.

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.