Rostowski zedrze z kierowców jeszcze więcej!
Przeczytaj oryginalny post blogu
17-10-2012
11:40
Redaktor

KRAJ. PODKARPACIE. W przyszłym roku wpływy do budżetu z mandatów mają wynieść 1,5 mld zł.

- Wykończą nas jak tak dalej pójdzie – mówią kierowcy o najnowszym planie ministra…

17-10-2012
13:15
kierowca chlodni

Mysle ze jak sie jezdzi zgodnie z przepisami ruchu drogowego to nie ma sie klopotow tego typu.

17-10-2012
16:35
Użytkownik drogi

A czesać to nas czeszą ze wszystkich stron, (nie tylko mandatami).
Eeech, no cóż szkoda nad tym nawet myśleć.

17-10-2012
16:35
Użytkownik drogi

Nie obraź się, ale jesli jesteś kierowcą chłodni i jak piszesz Ty nie łamiesz przepisów ruchu drogowego,
to nie wiem jak możesz jeździć w jakiejś firmie chłodnią.
Tylko nie mów że jeździsz zgodnie z znakami i przepisami,
Tam gdzie 50km/h to 50, gdzie 30 to 30.
Szef od razu by się pozbył takiego kierowcy.
Chyba że robisz 5km na cały dzień, to nie ma większego znaczenia.

Co do prędkości na drodze to zgoda że jest grupa ludzi, (szczególnie młodych – nie wszystkich),
którzy przyprawiają o dreszcze swoimi wyczynami.
Gdzie można lecieć więcej to można, ale czasami patrząc na to to mam wrażenie że nie mają wyobraźni, ani zmysłu przewidywania.

Dodadam tylko że nie jestem zwolennikiem jazdy wolnej.

17-10-2012
21:28
GoldFinger

1. Kierowca, który przestrzega przepisów nie będzie się obawiać wzmożonych kontroli.
2. Kierowca, który świadomie łamie przepis, musi mieć świadomość, że może zostać skontrolowany i powinien mieć pretensje do samego siebie.
3. Przykład zatrudnienia kierowcy w firmie i oczekiwania pracodawcy by łamał przepisy – TO JEST PATOLOGIA, z którą należy walczyć a nie stosować tego jako usprawiedliwienia do łamania prawa. Taką samą patologią jest stawianie ograniczeń w miejscach, gdzie nie ma zagrożenia.

NALEŻY WALCZYĆ ZE ŹRÓDŁAMI PATOLOGII A NIE KREOWAĆ PATOLOGIĘ BY OBEJŚĆ ISTNIEJĄCĄ PATOLOGIĘ (przykład: do istniejącego ograniczenia prędkości dodajemy sobie +20 km/h bo niżej nie łapią – skoro tak się dzieje, to znaczy, że na drodze ograniczenie może być wyższe o 20 km/h i wówczas każde przekroczenie jest karalnym wykroczeniem).

18-10-2012
11:06
Użytkownik drogi

Goldfinger zgadzam się z Tobą w pkt 1 i 2
Co do 3 pkt to nie jest tak że Pracodawca tego wymaga.
Wyobraź sobie że pracujesz w firmie w której jest 20 kierowców.
Dostajesz jakąś tam trase i:
Jedziesz z przepisami i wyrobienie się w trasie schodzi 2 razy dłużej niż poprzednikowi.
2 razy niż innym kierowcom.
Przecież nie przekonasz 19 kierowców aby jeździli zgodnie z przepisami.
Nie czarujmy się wiekszość z ograniczeń prędkości jest przesadą.
Zgodzę się GoldFInger z Twoją wypowiedzią o stawianiu ograniczeń w miejscach gdzie nie ma zagrożenia,

Czasami nawet trzeba jechać 30 na godzinę bo tego wymaga sytuacja na drodze.
Ale to jest OK.
Gorzej jak wyjeżdzasz z zabudowanego, przyśpieszasz i nagle ograniczenie do 70, a za 10metry do 50 i tak co 300m.
No przecież to istna głupota.
Czyż nie?

Nie jestem piratem drogowych.
Do nich to mi daleko.

A swoją drogą pomyślcie:
Komu najbardziej to dokuczy?
Ten wzrost mandatów.
(myślę o samych przekroczeniach prędkości)
Ten co ma kasy w brud, to będzie miał to i tak gdzieś, bo go na to stać i raczej się tym nie przejmię.
Autom rządowym wolno wszystko.
Najbardziej odczują to najbiedniejsi.
No i chyba nie znajdzię się tu taki co choćby o 10km/h nie przekroczył dopuszczalnej prędkości.
Bo w to nie uwierzę.

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.