Samym narzekaniem czynszu nie obniżysz
Przeczytaj oryginalny post blogu
04-04-2013
16:09
Redaktor

RZESZÓW. Kontynuujemy naszą akcję "Spółdzielnia dla spółdzielców".

Narzekasz na wysoki czynsz? Czekasz na remonty miesiącami, latami? Chciałbyś coś zmienić, ale czujesz, że zupełnie nie masz wpływu na to, co się dzieje na Twoim osiedlu? Twoi sąsiedzi i…

04-04-2013
17:53
rzeszowianka

Nie tylko RSM nic nie robi dla spółdzielców. Mam mieszkanie w spółdzielni Zodiak. Od wybudowania bloku ponad 30 lat temu nie zmieniło się w nim nic. Klatki są brudne, obskurne, lamperia i zniszczone schody. Elewacja wymaga natychmiastowej interwencji. Za 64-metrowe mieszkanie płacę niespełna 700 złotych!!! A spółdzielnia za nasze pieniądze z funduszu remontowego buduje nowe, śliczne bloki. Nie rozliczają się z wydatków, spółdzielców którzy chcą się czegoś dowiedzieć o wydawaniu pieniędzy spółdzielni traktują jak natrętów. Zachęcam mieszkańców bloków należących do Zodiaka do zainteresowania się działalnością spółdzielni. Pracują za nasze pieniądze, niech się z nich rozliczają!!!

05-04-2013
10:09
spóldzielca

Panie Karbasz z całym szacunkiem dla Pana ale w jednym przypadku zachowuje się Pan jak krytykowany przez Pana Zarząd . Czy wniosek o wyłączenie się Krakowskiej Południe ze Struktur Spóldzielni był konsultowany z mieszkańcami Pana Osiedla. Wniosek ten przegłosowała grupa 100 osób obecana na zebraniu osiedlowym. To zaledwie ułamek mieszkańców.Podejmuje Pan inicjatywę wydzielenia się Krakowskiej Południe nie zdając sobie sprawy o jego konsekwencjach tego działania. Można przypuszczać jedno, że zależy Panu na tym wyłącznie myśląc o sobie:1 Wejścia do Rady Nadzorczej,czego Panu życzę.2 Zostać szefem Osiedla czego ani Panu ani mieszkańcom Osiedla Krakowska Południe nie życzę. Obiecywanie że spadną czynsze to wniosek prostack, nie mający żadnego uzasadnienia ekonomicznego.Wniosek Pana na innych zebraniach cząstkowych nie ma szans.

05-04-2013
12:32
lumbago

To, że jedna osoba twierdzi, że nic się nie robi w RSM nie oznacza, że taki jest stan faktyczny. Pan Karbasz ma jakiś problem ze wzrokiem. Osiedle Baranówka jest przykładem idealnego zarządzania w całym Rzeszowie. Pozostałe osiedla również w zasobach RSM są b. dobrze albo dobrze zarządzane. Ale przez takie Rady Osiedli i członków jak pan Karbasz co by chcieli obniżać fundusze remontowe!!!! (sic!) – nic się nie dzieje. Przepraszam, ale z pustego to nikt nie naleje nawet ten król :-). Dlatego Osiedle Baranówka ma radiowe wodomierze w połowie osiedla i zażegnany problem z piecykami gazowymi bo są wymienione wszędzie, budynki docieplone, eksploatacja na wysokim poziomie. A wy ludzie dalej myślcie, że jak fundusz remontowy będzie niższy to będzie dobrze.

DLA WIADOMOŚCI:
w RSM w skład czynszu wchodzi:
Fundusz eksploatacyjny – opłata za odśnieżanie, sprzątanie, koszenie i inne
Fundusz remontowy – opłaty za roboty planowane na budynkach i w osiedlu wszelkie modernizacje i remonty
opłata za C.O. – zależna od MPEC
opłata za wodę i ścieki – zależna od miasta
opłata za śmieci – zależna od miasta
oplata za energię – zależna od spółek energetycznych
opłata za gaz – zależna od spółek gazowych

Jak widać wiele jest składowych czynszu, które nie są zależne od Spółdzielni a koszty za nie są wysokie.

Pozdrawiam zdrowo myślących.

05-04-2013
13:33
lokator

Panie/Pani lumbago Zaspał Pan? dzisiaj mamy 5 a nie 1 kwietnia i prima aprilis!! Radiowe liczniki na wodę Jeżeli są to w nowo powstałych budynkach .i żadna w tym zasługa obecnej Rady i Adm. Lokatorzy sami za to zapłacili. To nie ładnie przypisywać sobie zasługi,ale to już taka Wasza metoda!

05-04-2013
16:02
Igor

Lumbago, rzeczywiście masz lumbago, bo zapomniałeś, lub celowo pominołeś koszty utrzymania rozbudowanych administracji osiedlowych, oraz całej nadbudowy, zwłaszcza stosunkowo wysokich płac osiedlowych urzędników.

05-04-2013
16:03
Amator

lumbago pracownik spółdzielni. Najlepszą obroną jest atak – to wasze jedyne argumenty bo rzeczowych na razie brak.

05-04-2013
16:03
Mix

Szanowni Spółdzielcy !

Jeżeli z własnego wyboru chcecie być zniewolonymi "kolchoźnikami" lub "kibucnikami" w polskich molochowatych spółdzielniach mieszkaniowych to bądźcie nimi !
Nikt Wam nie odbierze prawa do takiego właśnie wyboru.

Przypomnę, że "zniewolić" znaczy tyle co zmusić do posłuszeństwa, uległości.

Zaś kibuc to spółdzielcze gospodarstwo rolne w Izraelu, w którym ziemia i środki produkcji są własnością wspólną podobnie jak w polskich spółdzielniach mieszkaniowych.

Ideowym podłożem powstawania kibucu jest połączenie syjonizmu z socjalizmem; wśród celów funkcjonowania kibucu ważne było przekształcenie świadomości Żydów poprzez nauczenie ich pracy fizycznej na roli oraz walki w obronie wspólnoty.
Mieszkańcy kibucu nie mają własnego majątku, posiadają równe prawa i obowiązki; decyzje dotyczące strategii gospodarczej i podziału dochodów podejmuje walne zebranie kibucników; ono też wybiera komitet kierujący życiem kibucu między walnymi zebraniami. Przynależność do wspólnoty jest dobrowolna.

A kołchoz to rolnicza spółdzielnia produkcyjna, rodzaj przedsiębiorstwa rolniczego charakterystycznego dla byłego ZSRR.
W odróżnieniu od sowchozów uprawiana ziemia należała formalnie wciąż do rolników tworzących spółdzielnię, ale była przekazana w bezterminowe użytkowanie wspólnocie spółdzielczej.

Członkowie kołchozu są zatem sprowadzeni praktycznie do roli pracowników etatowych, którzy dostają miesięczne wynagrodzenie za pracę i mają prawo do domu mieszkalnego oraz do uprawiania działki przydomowej.
Kołchozy wciąż istnieją na Białorusi

Pozostając biernymi skazujecie się zniewolonymi, ale to Wasz wybór !

05-04-2013
19:07
zawodowiec

Uwaga Uwaga .Wydano właśnie ulotki Zarządu z nowo-starymi kandydatami do Rady Nadzorczej. Miód ze smalcem! Już nie mogę się doczekać by na Waćpanów (brak tam kobiet) nie głosować.

05-04-2013
19:09
mieszko

Lumbago!
to nie PRL, stawki można negocjować. Nie wiem dlaczego stawki w Rzeszowie są jednymi z wyższych w kraju. Przecież spółdzielnie to nic innego tylko hurtowy odbiorca, z takimi klientami się rozmawia, negocjuje i ustala odrobinę niższe stawki. Prawa rynku, czyż nie?

06-04-2013
08:00
Piotrek

Tak czytam te idiotyczne komentarze i nie dowierzam. Albo ktoś jest skończonym kretynem, albo nie zna się na utrzymaniu jakiejkolwiek nieruchomości. A te stosunkowo wysokie płace osiedlowych urzędników to już lekka przesada. Przepraszam, ale jestem przedsiębiorcą związanym z zarządcami nieruchomości i jedno jest pewne spółdzielnia jest najtańsza – nie zdarzyło mi się, żeby nie było problemów co do ceny za roboty, we wspólnotach jest lepszy zarobek.
Zawsze są koszty utrzymania, czy to spółdzielni czy zarządzającego. Jest jeden mały szkopuł w tym temacie, że spółdzielnia nie może zarabiać na swoich członkach bo to naruszałoby ustawę więc te same koszty są adekwatnie niższe aniżeli miałoby to mieć miejsce u mnie. A panu panie Igor to proponuję zakup słownika ortograficznego.

06-04-2013
08:00
Piotrek

Przepraszam a gówno to pana obchodzi czy jestem w spółdzielni czy we wspólnocie. Wybrałem spółdzielnię bo mam w dupie użerać się z baranami.

06-04-2013
08:01
Piotrek

Widzę, że jedna i ta sama osoba wpisuje te komentarze, bo godziny by się zgadzały na takie debilne rzeczy więc mam pytanie już takie rzeczowe.

Stawki w Rzeszowie najwyższe? Może konkrety?
Z kim można negocjować? MPEC? Urząd Miasta , Zakład Gazowniczy?
Skąd wiesz, że nie negocjowane są?
Prawa rynku niestety są takie, że tam gdzie jest monopol to nie ma negocjacji i windują cenę.

06-04-2013
08:01
Piotrek

Drogi lokatorze, masz jakieś złe informacje. Fakt, że liczniki są za pieniądze lokatorów przecież nikt nie twierdzi, że jest inaczej – bo jak miałoby być? Ktoś miałby mi dać je za darmo? Ja mieszkam w bloku z lat 80 i mam takie liczniki. Temat znany w Rzeszowie na niektórych osiedlach. Powiada pan, że żadna zasługa Rady i Adm? To dlaczego można wyliczyć na palcach jednej ręki osiedla albo kompleksy budynków gdzie te liczniki są? Dlaczego na Krakowskiej nie ma takich liczników? Dlaczego na 1000-lecia nie ma liczników? Dlaczego na Kmity nie ma liczników? Bo Rada nie chce.

Ten sam temat dotyczy piecyków gazowych. To samo dotyczy remontu budynków i dociepleń.

06-04-2013
14:16
Dłudoletni

W tych wszystkich komentarzach jest o wszystkim tylko gdzie jest mieszkaniec RSM .
1.Informacja o Walnym Zebraniu napisana drukiem mało czytelnym wsadzona za szybkę skrzynki nie doświetlonej ,kto to czyta? Ustawa mówi ,że mieszkaniec winien zostać powiadomiony na piśmie z programem wykonania remontów ,inwestycji rocznego bilansu finansowego ,gdzie poszły nasze pieniądze a nie , że od niczego niezależna eksploatacja w 60% pochłania fundusz płac.Pan Karbarz chce się wykazać niech się postara o takie dane bo o tym na zebraniach się nie mówi. 2.Co robi 21? osobowa rada nadzorcza,zadanie podstawowe- kontrola Zarządu a nie tworzenie grup do spraw…Działanie członków Rady żadne, branie pieniędzy.Rady Osiedlowe -nic nie wiedzą co się dzieje w klatce w bloku nie mówiąc na osiedlu.Wszystkie te organy służą Zarządowi .Członkowie Rady mogą być tylko dwie kadencje a w RSM są od początku istnienia.Na te organy wydajemy 150 000zł Zatrudnienie nie zmienia od lat 60 ubiegłego stulecia. Stawki na terenie Rzeszowa w żadnej firmie nie kształtują się tak wysoko.Brak zaangażowania ludzi wynika z samej polityki Zarządu i urzędników którzy nie wiedzą kto im płaci.

07-04-2013
18:52
Kinga

Witam,
Iedy odbedzie sie zebranie na krakowskiej poludnie?

08-04-2013
07:22
Gilbert

No zawalili z tymi drukami po całości, nigdy tak nie było a teraz takiej słabej jakości ksero.
Ale pomimo wszystkiego muszę obronić naszą spółdzielnię. Żeby nie było na początku zaznaczam, że jestem tylko prostym zjadaczem chleba a nie jakimś spółdzielcą, działaczem czy pracownikiem. Jestem członkiem spółdzielni od 2001 roku i uczestniczę praktycznie w każdych spotkaniach. Na palcach jednej ręki można policzyć te zebrania na których mnie nie było. Na początku myślałem podobnie, że spółdzielnia to krwiopijcy nic więcej tylko kasa kasa i kasa. Zacząłem więc przeglądać sprawy związane z całą eksploatacją i remontami bo jako członkowi prawo do wglądu w dokumentację przysługuje i co wywnioskowałem?
1. Jasne, że można by obniżyć stawki za eksploatację ale po co? za 20 gr użerać się z sąsiadami, którzy wynajmują mieszkania i mają w dupie to co dzieje się w bloku? Mam porównanie do moich znajomych co kupili mieszkania prywatne i szczerze, żaden z nich nie jest zadowolony z firm obsługujących ich bloki.
2. Można by również obniżyć składki na remonty ale znowu pytanie po co? Żeby roboty odwlec o następne kilka lat?
To co nasuwa mi się po tych kilku latach to na pewno wiek osób, które zarządzają osiedlem. Jestem przekonany, że zmiany personalne powinny mieć miejsce. Natomiast co do postulatów pana Karbarza to jestem i będę zawsze przeciwny bo to jest zwykły populizm. Zresztą, jeżeli mówi się o zmianie kadry zarządu czy czegokolwiek to powinno mieć się na uwadze ludzi młodych a nie, występuje dziadek jeden z drugim w wieku emerytalnym i będzie mówił co trzeba zrobić. Byłem na spotkaniach z panem Karbarzem i powiem tak -> POPULISTOM MÓWIĘ STANOWCZO NIE.

20-04-2013
11:05
Zbyszek

Jak dobrze,że już 5 Część Walnego Zgromadzenia Członków RSM na Krakowskiej Południe już się odbyłą!!!! Może już zgasną waśnie, spory, wykazywanie kto jest gorszy, kto się najlepiej zna na funkcjonowaniu naszej Spoldzielni, itp. Po tym co zobaczyłem wczoraj tj. 19.04.2013 na w/w WZC dochodzę do wniosku,że wnioskodawcy daleko idących propozycji ( wyłączenia się naszego Osiedla z RSM, zmian w funkcjonowaniu RSM, zmian w Statucie, itp. ) nie uzyskali zrozumienia i poparcia obecnych. Sami nie bardzo wiedzieli jak tłumaczyć swoje propozycje, byli zaskoczeni reacją członków, merytorycznie w większości nie byli przygotowani do dyskusji, ich bronią był prawie krzyk i grożby sądem. Emocje w większości powodowały niepotrzebne dyskusje i personalne uwagi. Kilka osób próbowało w pewnym momencie doprowadzić do przerwania 5 częśći WZC i wydaje mi się do powtórzenia sytuacji z roku 2012. Wydawało mi się też,że w pewnym momencie wnioskodawcy zmian głosowali przeciwko swoim propozycją zmian. Myślę,że niepotrzebnie straciliśmy około 2 – 3 godzin. Ale i tak uważam,że było jak na ilość emocji i tematów nie było najgorzej. Na koniec mam jescze swoją osobistą uwagę,że wiele osób nie zadało sobie trudu przeczytania statutu oraz obowiązujących przepisow prawnych w zakresie funkcjonowaniu spoldzielni. Co w efekcie powodowało w/w sytuacje. Ale były też osoby znające podstawy funkcjonowania RSM – ich interpretacja to już inna sprawa. Prawa demokracji mają swoje zasady i prawa. O klasie człowieka świadczy między innymi czy słucha spokojnie przeciwnych racji, przedstawia merytoryczne argumenty i szanuje innych " wygraną " w dobrym znaczeniu tego słowa. Czasami było tego wczoraj brak. Dobrze,że już 5 cześć WZC mamy już za sobą :):):):):):):):)!!!!.

21-04-2013
20:11
Mieszkaniec z Krakow

Witam Państwa, Jak się czyta część wpisów na forum to tak brzmi jakby na osiedlu była jakaś bitwa o rację i realizację swoich pomysłów na funkcjonowanie osiedla. Mam pytanie : Jak duża ilość osób chce dużych zmian i powstania nowej spóldzielni? 10 ? 100? 1000? A ile osób mieszka na osiedlu? 5tys? 10tys.? 15tys.? Znamy jakieś symulacje, liczby, zyski,straty.? Czy to tylko ogólniki i nasze polskie " znanie" się na wszystkim? Nie mogę się doczytać logicznych argumentów i wpisów osób które proponują zmiany. MERYTORYCZNYCH. Jak zostały przyjęte propozycje zmian na walnym zebraniu naszego osiedla ? Proszę o wpisy i informację z przebiegu zebrania. Ale bez zbędnych komentarzy :). Pozdrawiam .

26-04-2013
09:30
Mieszkaniec z Krakow

Czy brak wpisów świadczy, że na walnym było kilka osób i nie chcą napisać jak tam było i jakie są wyniki głosowań ? Bardzo proszę o informację w tym zakresie. To ważne dla tych mieszkańców co nie są na bieżąco z funkcjonowaniem naszego osiedla. PROSZĘ O WPISY I WIADOMOŚCI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.