Skończyło się na strachu
Przeczytaj oryginalny post blogu
14-11-2011
09:29
paulina

Krzysztof Ignaczak będzie jednym z głównych filarów polskiej reprezentacji na PŚ.

Krzysztof Ignaczak w dwumeczu z Czechami rozegrał tylko dwa sety. W piątek po II partii z grymasem bólu na twarzy zmuszony był opuścić boisko. Na szczęście uraz nie okazał się na tyle groźny, żeby wykluczyć libero Asseco Resovii z wyjazdu na Puchar Świata do Japonii.

- Zakuło mnie w mięśniu dwugłowym podczas obrony w ostatniej akcji II seta – mówi KRZYSZTOF IGNACZAK. – Trener zdecydował, że będzie lepiej jak nie dokończę tego meczu, żeby nie ryzykować pogłębienie jakiejś kontuzji. Gdy ostygły mięśnie i mój organizm wróci na swoje tory okazało się, że wszystko jest okej. Badania niczego nie wykazały, a w drugim meczu mogłem odpocząć. Było trochę…

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.