Spowiedź zabójcy: - Siedziałem za głowę
Przeczytaj oryginalny post blogu
16-11-2012
06:07
Redaktor

- Więzienie to było prawdziwe piekło, w którym przeżyć mógł silny, ale nie tyle fizycznie, co psychicznie. Jak sobie poradziłem?

Jan ma 54 lata. Jest schorowany, ma kłopoty z chodzeniem. Dobrze mu patrzy z oczu. Mężczyzna jakich wielu widzimy codziennie…

16-11-2012
15:17
Zio

I bardzo dobrze baranowi. I co mamy się nad nim litować, że okradł staruszkę, która wyciągnęła do tego dziadygi pomocną dłoń dając prace, a on się w taki sposób odwdzięczył? Moja babcia zawsze powtarzała, że dziad nigdy się nie odwdzięczy. Miała racja, może nie zawsze, ale bardzo często tak jest i nie ma się co litować nad takimi.

18-11-2012
16:28
janek

po co piszecie w ogole o kims takim,czapa i tyle! szkoda kuli,siekiera i mlotkiem.wydalismy na tego pana przez te lata setki tysiecy zl,ktore powinny pojsc na np.na dzieci chore na bialaczke. zabral zycie niewinnej osobie w d..e mam co mysli,czuje itd. zamordowal czyjas zone,matke,babcie,gdyby mial honor to by poszedl i sam ze soba skonczyl! Ku..a tyle mlodych ludzi stracilo zycie podczas wojny w grobie sie przerwracaja jak widza takich skur…w!

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.