Forum

Strajku w szkołach nie będzie
sp_BlogLink Przeczytaj oryginalny post blogu
06-10-2019
21:25

PODKARPACIE. Znamy wyniki ankiet nauczycieli z regionu. Zamiast odejścia od tablicy wolą strajk włoski.

W całej Polsce zakończyło się zliczanie ankiet przeprowadzonych wśród nauczycieli, którzy byli pytani m.in. o kondycję polskiego systemu edukacji, problemy do rozwiązania w pierwszej kolejności, a przede wszystkim poparcie dla ewentualnego protestu. Z wyników, do których udało nam się dotrzeć wynika, że pedagodzy nadal chcą walczyć o zmiany w systemie edukacji i wyższe wynagrodzenia, ale niewielu ma zamiar kontynuować strajk. Ponad dwa razy więcej ankietowanych opowiedziało się za strajkiem włoskim, tj. rezygnacją z zajęć pozalekcyjnych czy wyjazdów klasowych.

Jak poinformował nas Stanisław Kłak, prezes ZNP na Podkarpaciu, do 27 września 2019 r. spłynęły dane z 80 oddziałów ZNP na 132 funkcjonujące. Kwestionariusze wypełniło niemal 9,5 tys. nauczycieli. Sporo odmówiło, mimo że jest anonimowy. Są rozgoryczeni poprzednim strajkiem i działaniami prezesa ZNP, Sławomira Broniarza, którego oceniają bardzo negatywnie.

Większość, bo ponad 3,6 tys. ankietowanych oceniło polski system edukacji na 3. 3,1 tys. wystawiłoby dwóję. Prawie 1,9 tys. stwierdziło, że polska oświata nie zasługuje nawet na dopuszczający. Co ciekawe, niewiele ponad stu ankietowanych uznało, że polska oświata jest na piątkę. - Faktycznie trochę osób dało 4 i 5. Zastanawiam się, co dobrego widzą w tym systemie edukacji. Ale każdy ma prawo do oceny – stwierdza Stanisław Kłak.

Jakie zadania powinny zostać rozwiązane w pierwszej kolejności? Ankietowani nie mają wątpliwości, że MEN powinno zacząć od ich wynagrodzeń, zmniejszenia biurokracji oraz zwiększenia nakładów na edukację. Na dalszych miejscach znalazły się korekta podstaw programowych, zwiększenie autonomii nauczycieli oraz prowadzenie rzeczywistego dialogu ze środowiskiem.

Co dalej z protestem?

Mniej więcej jedna trzecia ankietowanych (3415) stwierdziła, że działania protestacyjne w oświacie powinny być kontynuowane. 3223 osób zadeklarowało, że weźmie w nich udział. Z zaproponowanych form protestu największym poparciem cieszy się niewykonywanie pozastatutowych zadań w szkole. Oznacza to, że belfrowie mieliby wykonywać tylko te obowiązki, które mają zapisane w Karcie Nauczyciela. Żadnych zajęć pozalekcyjnych, wyjazdów klasowych, czy zielonych szkół. Na drugim miejscu znalazł się udział w manifestacjach, a dalej wznowienie strajku ogólnopolskiego. Ten ostatni poparło 1159 osób. Choć nie ma masowego poparcia dla protestu, to i tak więcej niż spodziewali się sami związkowcy. - Wyniki są zaskakujące. Sprawdziłem część rejonu przemyskiego. Tam wielu nauczycieli trudno było przekonać do strajku. Wychodzi na to, że oni są za kontynuacja strajku, ale wiem, że faktycznie nikt do niego nie przystąpi – komentuje prezes Kłak. Jak mówi, na Podkarpaciu wcale nie ma bojowych nastrojów. - Gdybyśmy dziś rozpoczęli strajk,  nie wiem, czy z wszystkich zdeklarowanych połowa by do niego przystąpiła. Jestem już w tej kwestii doświadczony i wiem, jakie są postawy nauczycieli. Uważam, że powinniśmy ostro reagować. Pielęgniarki i lekarze się nie boją. Potrafią się zmobilizować i odejść od łóżek, a u nas „poleje się krew”, bo nie będziemy wykonywać zadań - mówi.

Zdaniem prezesa podkarpackich struktur, strajk włoski w tym semestrze nie jest dobrym pomysłem. - Realizacja tej formy protestu do końca tego roku nie ma sensu, bo wiele samorządów poprzez tzw. zwiększone realizacje zadań w formie dodatku motywacyjnego czy nagród rekompensuje straty za strajk. Żeby nauczyciel je otrzymał, musi realizować te zadania – wyjaśnia Stanisław Kłak. - PiS dziś patrzy samorządom na ręce i zapowiedział kontrole Regionalnej Izby Obrachunkowej, a wiadomo, po czyjej ona jest stronie. Uważam, że ta forma protestu będzie zasadna, ale od 1 stycznia 2019 r. - stwierdza

Według zapowiedzi Sławomira Broniarza, we wtorek, po przeanalizowaniu wyników ankiety, miała zapaść oficjalna decyzja, co do protestu. Dziś powinna zostać podana do wiadomości publicznej.

Wioletta Kruk