Strug po regulacji i tak będzie wylewał?
Przeczytaj oryginalny post blogu
29-05-2012
06:00
Redaktor

RZESZÓW. Krakowski naukowiec broni przyrodniczych walorów rzeki

Roman Żurek, prof. Instytutu Ochrony Przyrody PAN w Krakowie, podważa zarówno tryb postępowania, jak i zasadność regulacji rzeki Strug w jej dolnym biegu, na 8-kilometrowym odcinku w rzeszowskiej dzielnicy Biała. Ekolog w obywatelskim piśmie do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie zwraca uwagę, że zgodnie z prawem decyzja środowiskowa musi wyprzedzać…

29-05-2012
09:12
all

Ferenc wszystko asfaltuje, a nasz Żąbek wykłada kamieniem. Wart jeden drugiego. Szkoda tylko, że nie da się tego tak szybko wrócić do stanu poprzedniego.

29-05-2012
16:05
strugrip

Oby musieli przywrócić Strug do stanu poprzedniego. To by była nauczka dla tych wszystkich pseudo-urzędników decydujących jednoosobowo o sprawach dotyczących środowiska, o którym nie mają pojęcia. I jednostki nie powinny mieć tu nic do powiedzenia.

29-05-2012
20:15
rzeszowiak

narwy mnie biorą jak słysze sałowo ekolog, bo jakby nie te niedojdy to dawno zalew rzeszowcy byłby w pracach zaawansowanym w dodatku za darmo a te gnidy społeczeństwa tylko utrudniaja wszędzie prace ze wzgledu na jakieś zakichane rybki.

30-05-2012
09:04
ZawszePodGórkę

Panie Żurek – lepiej, żeby zalewał domostwa czy może jednak przeprowadzić regulację rzeki.
Ważniejsze dyrektywy UE niż ludzkie mienie. Profesor "za jajo" z Warszawy przyjechał robić karierę na wieś. Jestem niesamowicie dumny z pana ekologa. Życzę dalszych sukcesów.

30-05-2012
09:05
mg

Jak by to byl jakis ekolog z rzeszowa to rozumie a nie jakas menda z krakowa sie obudzila a strugu na oczy nie widziala… jak przyjdzie powodz to zapraszam …. strug to jest jedna wielka masakra… i konieczna jest regulacja bo jezeli nie dojdzie do skutku to pare domow sobie poplynie …a ogromna role odegraly bobry ktore zostaly przywiezione przez jakiegos ekomądrego i narobily mega szkody…

13-11-2012
12:45
gregor

(…)Stanisław Stachura, dyr. Podkarpackiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych, zaprzecza, by nie uwzględnił warszawskiej ekspertyzy. – Dopiero w ubiegłym roku weszło w życie nowe prawo wodne uwzględniające unijne normy. W styczniu i lutym br. zmieniliśmy projekt inwestycji, uwzględniając ocenę eksperta – mówi.

koś tu nie zna prawa!!! DW obowiązuje nas od wejścia Polski do UE-dyro… dyro… taki matoł

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.