Studenci uprzykrzają życie mieszkańcom
Przeczytaj oryginalny post blogu
12-10-2012
06:11
Redaktor

RZESZÓW. – Studenci zwykle nie potrafią się zachować, sprawiają wrażenie jakby ktoś ich przez całe życie trzymał w chlewie lub oborze – mówi podczas redakcyjnego dyżuru pan Krzysztof.

Niedawno rozpoczął się rok akademicki, a wraz z nim plaga studentów, którzy wynajmują mieszkania i jednocześnie zakłócają spokój innym lokatorom. Na porządku dziennym są pijackie…

12-10-2012
07:59
ola

to sprzedajcie mieszkania i kupcie np. w Łańcucie albo gdzieś na obrzezach Rzeszowa ! Ludziom to wszystko przeszkadza, a bloki to bloki i spokoju nigdy nie ma !

12-10-2012
08:24
M

Ola ogarnij się, bo w cywilizowanym świecie, gdzie są dobrze wychowani ludzie, każdy zachowuje się w sposób przewidziany normami społecznymi. Za to dzicz, która przyjeżdża do Rzeszowa wychowała się w polu lub na wiejskiej dyskotece i niestety rodzicom "zapracowanym" w polu było to na rękę. A teraz ta młodzież zwana dalej hołotą w sumie nosi dumnie nazwę "Student". Takich ludzi mi najbardziej wstyd, mam ich mnóstwo na swojej uczelni, a na dodatek nie doceniają kompletnie tego, że rodzice im sponsorują studia. Co niejednokrotnie dla rodziców jest ogromnym wysiłkiem. Nie tylko na stancjach jest chlew, na zajęciach też, ludzi są niewychowani..

12-10-2012
08:59
misiek

zgadza sie ,wynajmowalem mieszkanie tym swiniom,wóda itp.

12-10-2012
11:00
Niechobrzanka

Nie wiem jak teraz, ale kiedyś mówiło się na takie osoby WYKSZTAŁCONY CHAM.

12-10-2012
11:00
mamnick

P*lnij się dziewczynko w główkę pustą o scianę……

12-10-2012
11:00
mamnick

PO MORDZIE STUDENCIKÓW I SPOKÓJ JEST……A ZA KILKA LAT WIEKSZOSC BEDZIE BEZROBOTA I ALKOHOLIZM……..

12-10-2012
11:03
Niechobrzanka

Odpowiedź dla M (Matoł?)
Wiedz, że "dzicz, która przyjeżdża do Rzeszowa" nie tylko przyjechała ze wsi, ale także w dużej mierze z okolicznych miast oraz sporadycznie z całej Polski, a nawet świata.

12-10-2012
11:04
ROMAN

do P. Oli – kochana puknij się w mózgownicę – na całym świecie obowiązują normy i zasady – jeśli żyjesz w określonym środowisku/ wspólnocie to Musisz je respektować i się do nich dostosować – jeśli tego nie rozumiesz no to kto Cię do tej pory wychowywał – tak jak Ty i te "Studiujące Matoły myślą " i to jest efekt- zdziczenie obyczajów/ brak przestrzegania norm /- pała – zimna woda – wąskie drzwi.- albo wyjazd na odludziei tam poszaleć aż łeb zacznie funkcjonować poprawnie.

12-10-2012
11:38
indiana jones

jak by jeden z drugim właścicieli wynajmowali mieszkanie dwupokojowe dla dwóch studentów to by większość czasu był spokój, a jak lecą za forsą i wynajmują pięciu czy sześciu to siłą rzeczy jest głośniej. argumentu, że to sami studenci chcą być w większej grupie bo taniej nie przyjmuję – jak by nie zawyżano cen za wynajem to by nie chcieli,

12-10-2012
11:38
Kasprzak

Tylko nasuwa się myśl… Wszyscy tacy wykształceni, tacy prawi i eleganccy, a tak zazdroszczą studentom, że chcą się uczyć, że nie muszą iść spać o dwudziestej, że ktoś po studiach może mieć lżejsze życie niż oni mają. Żal, zgrzyt i na starość upierdliwość dla rodziny, nic tylko pozazdrościć mentalności. Nie potrzeba mieć studentów za ścianą, wystarczy Starsza Pani, która całodobowo bardzo głośno słucha radia czy telewizji, efekt jest ten sam. Godząc się na mieszkanie w bloku, trzeba brać pod uwagę, że od czasu do czasu może być coś słychać zza ściany. Co za tym idzie, interwencja Policji ( lub innych służb porządkowych) nie musi wcale przynieść korzyści. W sprawach studenckich przeważnie działa to odwrotnie.. bo jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie…

12-10-2012
13:29
lolo

Nie po to kupuje w centrum żeby wyprowadzać się pod Łańcut głupia dziewucho!! Jak się decyduje na mieszkanie w bloku to też trzeba mieć na względzie że należy zachować pewne zasady przyzwoitości – A studentem też byłem ale za moich czasów jak komuś zwróciło się uwagę to odnosiło to określony skutek a teraz studenci wynajmujący mieszkania to dzicz chamstwo i żenada!!!

12-10-2012
13:29
Bramkarz

Słuchaj Kasprzak jesli jesteś studentem to przyjdż mieszkac do mnie tzn do budynku gdzie ja mieszkam – to ja Cię jeść oduczę a nie dopiero zachwywać ciszę Już kilku takich załatwiłem Po prostu upominam raz a potem wpadam i walę w mordę bez ostrzezenia tak że pacjent śpi około 10 min na podłodze Nie spotkałem się żeby to nie pomogło !

12-10-2012
13:32
mono

Życie w bloku niesie pewne ograniczenia – na pewno jest nim obowiązująca cisza nocna od 6.00-22.00.
Muszą jej przestrzegać wszyscy dla wspólnego dobra. Nieważne ile osób mieszka w mieszkaniu.
Kultura osobista i nawyki wyniesione z domu i to od razu widać na wynajmowanym mieszkaniu. Nie chodzi tylko o imprezy ale i o utrzymanie porządku. Nie wiem czy w domu mają taki chlew, czy tylko na wynajmowanym mieszkaniu nie potrafią przez miesiąc zmyć naczyń, czy umyć wanny po sobie?

12-10-2012
13:34
Jan

Kasprzak pisze"Wszyscy tacy wykształceni, tacy prawi i eleganccy, a tak zazdroszczą studentom, że chcą się uczyć, że nie muszą iść spać o dwudziestej, że ktoś po studiach może mieć lżejsze życie niż oni mają." Pomyśl człowieku o czym się pisze – czy ktoś ma pretensje że się uczą – nie. Całość dotyczy bydła które psuje opinię innym studentom przez pijackie libacje i zakłócanie spokoju innym. Wyobraź sobie, że niektórzy muszą wstać o 6 rano żeby odprowadzić dziecko do przedszkola a później iść do pracy. Brać studencka jak chce imprezować niech zorganizuje wyjazd do domu mamusi i tam niech się bawi (przy okazji rodzice zobaczą jak bawią się ich dzieci. Co do "że ktoś po studiach może mieć lżejsze życie niż oni mają' to chyba na zmywaku nie potrzeba wyższych studiów!

12-10-2012
13:34
mieszkaniec z Kmity

Chamsko sie odzywasz krowo.
Ci ludzie sa w swoich mieszkaniach i to ty niewychowane bydle sie wynos do obory lub chlewu.

12-10-2012
17:08
yalle

Niunia nie zapominaj się! To że jesteście młodzi nie znaczy że macie prawo zakłócać innym spokoju. Cisza nocna obowiązuje każdego – bez wyjątku.

12-10-2012
17:11
Kasprzak

Jan, to zapraszam zmywać u mnie, nie potrzebujesz studiów.
Bramkarz: nie jednego takiego "Kozaka" jak Ty zdziesiątkowano, więc szkoda się przechwalać. A Studentem nie jestem. Bramkarz to zawód czy hobby? …a z resztą nie ważne, intelektu raczej CI brak. Za tak efektowną napaść z pięścią, dostajesz zawiasy, następnym razem odsiadkę, Jeśli pokrzywdzony to mądra osoba to bez uszczerbku na zdrowiu ma szanse dostać od Ciebie nie małą sumkę, jeśli jednak coś mu złamiesz suma zwiększa się parokrotnie. Pozdrawiam i zachęcam do składania pozwów przeciwko głupocie atakujących…

12-10-2012
17:12
Antoni Kosiba

Ja też kiedyś byłem studentem (nie w Rzeszowie) i też zdarzyło mi się parę razy poimprezować – było tego raptem z pięc – sześć razy w ciągu studiów, a więc bardzo skromnie, no ale było.
Parę razy wyszło się też z kolegami na piwo pod parasol na stację bezynową itp.
Mówię o tym dlatego, że zdaję sobie sprawę, iż studenci zawsze byli znani z zabawowego trybu życia, i chociaż sam nie byłem entuzjastą imprez, to jednak jestem w stanie coś takiego zaakceptować i zrozumieć.

Natomiast zachowania opisywane w gazecie przystoją nie studentom, ale pastuchom świń. Tym "studentom" niewiele brakuje do zachowania bolszewików: kiedy ci wchodzili do dworów rosyjskiego i polskiego ziemiaństwa palili książki, tłukli talerze, załatwiali potrzeby fizjologiczne na podłogę, często puszczali z dymem całe zabudowania.

Oto znak czasu: rodzi się nowa warstwa społeczna: lumpeninteligencja.

12-10-2012
18:15
ROMAN

prawda jest jedna – ham hamem na wieki wieków amen- wystarczy za podsumowanie tematu – i kilka fakultetów tego nie zaciemni.

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.