Sześćdziesięciolatka zamarzła pod Tarnicą
Przeczytaj oryginalny post blogu
24-09-2012
06:07
Redaktor

BIESZCZADY. Ratownicy GOPR z narażeniem życia poszli na pomoc dwóm nierozważnym turystkom. Jedną uratowali.

- To była kiszka – mówi lakonicznie ratownik Jerzy Godawski, który kierował akcją.

W żargonie GOPR-owców oznacza to, że warunki w Bieszczadach były ekstremalnie trudne i życie ratowników było zagrożone. Poszli jednak w noc,…

24-09-2012
11:42
ROMAN

tak to się kończy jak ktoś bez wyobraźni z za biurka rusza prosto na szlak – myśląc a co to Bieszczxady -

24-09-2012
21:02
VV

zgadzam sie z przedmowca. te "kapusciane gorki" jak je niektorzy pogardliwie nazywaja sa tak samo smiertelnie niebezpieczne jak tatry. zwlaszcza jak ktos nieswiadomy niebezpieczenstwa wyrusza na poloniny zupelnie nieprzygotowany myslac, ze to fajna wycieczka. w bieszczadach nawet latem moga sie zdarzyc nagle ochlodzenia z porywistym i zimnym wiatrem, nie mowiac juz o jesiennej aurze. wspolczuje ale w stosunku do gorskiej przyrody zawsze trzeba miec maksimum pokory.

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.