Szpital, nie kryzys
Przeczytaj oryginalny post blogu
20-09-2011
09:07
paulina

Trudno krytykować trenera Szymańskiego za słabe wyniki, skoro nie ma kim grać.

Cztery porażki z rzędu piłkarzy Stali Sandeco Rzeszów mocno ostudziły apetyty biało-niebieskich, które sięgały nawet I ligi. Działacze, trenerzy i zawodnicy są bezradni, bo zespół nawiedziła plaga kontuzji. – W tej chwili ze złością i bezradnością możemy patrzeć na to, co się dzieje – mówi prezes Jacek Szczepaniak.

Trudno się z nim nie zgodzić, skoro do grona wcześniej kontuzjowanych (Krauze, Reiman, Margol, Czarny, M. Górecki, Jędryas, Krzysztof Hus oraz przemęczony Maca), dołączyli po meczu z Resovią kolejni zawodnicy -…

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.