To będzie trudny rok dla szpitali
Przeczytaj oryginalny post blogu
26-10-2011
23:30
paulina

PODKARPACIE. Upadłość? Przekształcenia w spółki? Łączenie szpitali i przychodni? Co czeka zadłużone po uszy placówki służby zdrowia?

Tylko placówki podległe marszałkowi mają zadłużenie sięgające 432 mln zł, z czego 87 mln zł to zobowiązania wymagalne, których termin spłaty minął. Mało pocieszający jest fakt, że nadwykonania, za które NFZ nie zapłacił sięgają połowy sumy zadłużenia i gdyby wpłynęły do kas szpitali te byłyby w dużo lepszej sytuacji. Samorządy mają już tylko rok na wyprowadzenie ich na prostą. Potem, nie chcąc pokrywać ich długów,…

31-10-2011
13:23
Kaptowaniec

Wleźliśmy w bagno restrukturyzując służbę zdrowia i brniemy dalej po to tylko, aby nie przyznać się do błędu. Od lat durnie niemający pojęcia o zarządzaniu mówią o cięciu kosztów a cięcie kosztów w służbie zdrowia to gorsza opieka nad chorym i gorsze leczenie. Księgowy z banku, jako dyrektor szpitala oszczędza grosze na żywieniu pacjentów jednocześnie wydając miliony na nikomu niepotrzebne dyżury lekarskie na oddziałach, na których leczy się 10% stanu łóżek. Dyrektor Szpitala przemyskiego nic innego nie potrafi wymyśleć tylko zwolnienia pracowników a zwalnia ich już od trzech lat i ma najgorsze wyniki finansowe w województwie. Zarząd odpowiedzialny za stan służby zdrowia jak zwykle pieprzy o zmniejszeniu kosztów a powinien wiedzieć, że koszty szpitala nawet nieprzyjmującego pacjentów wynoszą jakąś nie do zmniejszenia kwotę łatwą do obliczenia, gdy się ma dane, jakie posiada Zarząd. Następną sprawą to Zarząd powinien mieć świadomość, że obłożenie w szpitalu zależy od decyzji urzędasa w NFZ, który może zwiększyć kontrakt za dyżury w tym szpitalu (zajęcie dla CBA). Bajeczki o niższych cenach przy zakupie leków, które stanowią zaledwie do 10 % kosztów szpitala są śmieszne, gdy spojrzy się logicznie na koszt funkcjonowania szpitala. Proponuję by Zarząd Województwa zatrudnił ludzi o wysokim IQ, którzy rozważą restrukturyzację ochrony zdrowia Podkarpacia, bo ktoś za Zarząd wywalczył zmianę niekorzystnego algorytmu, o którym Zarząd wiedział, ale nie puszczał pary z ust dopiero Związki Zawodowe ściany wschodniej przywróciły sprawiedliwość w podziale środków na leczenie, ale dalej wolimy nie słuchać argumentów załóg szpitali przekazywanych przez Związki, bo mamy wytyczne wielkiego kapitału, który widzi interes tylko swój a nie społeczeństwa.

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.