Uwaga na złe słowa
Przeczytaj oryginalny post blogu
07-09-2012
09:19
Redaktor

Od kilku tygodni obserwuję zawrotną karierę słów z przedrostkiem para-. Jeśli dobrze pamiętam ze szkoły, to w wyrazach złożonych przedrostek para- (od greckiego pará – poza) oznacza: obok, niby, wyrażający zaprzeczenie lub osłabienie podobieństwa do tego, co jest określane drugą częścią złożenia.

Wykorzystując językowe możliwości spryciarze naprodukowali nam słów, które już w założeniu mają otumaniać, a nie informować. I tak zafundowano nam np. paramedycynę, parafarmaceutyki czy parabanki. Ta ostatnia zbitka…

07-09-2012
14:00
stary

Gratulacje Panie Mariuszu paranormalny. Ma pan w zupełności rację tak siebie nazywajac w kraju w ktorym złodziejstwo, nepotyzm i badziewne politykierstwo uchodzi za normalnosc. Ktos kto ma odwage nazywac rzeczy po imieniu musi siłą rzeczy stac na przeciwległem biegunie i byc paranormalnym. Jesli chodzi o sportowcow niepelnosprawnych to takze uwazam ze to ekstra ludzie a nie zadni paraolimpijczycy. Wielkie ukłony niziutko az po same szprychy dla Rafała Wilka!!! Pozdrawiam i tak trzymać

11-09-2012
10:06
zylka

Sam pan pisze, ze para to nie tylko oslabienie,ale i cos pokrewnego.para- to niekoniecznie umniejszenie czemus tylko rzecz pokrewna a paramedycyna to nie tylko szemrane zabiegi, ale takze dziedziny tej nauki jak fizjoterapia,ratownctwo medyczne,pielegniarstwo itp. Przepraszam za nieuzywanie polskich znakow ale pisze z telefonu.

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.