Wielka Ucieczka Polaków, czyli czas odprawić posłów
Przeczytaj oryginalny post blogu
30-01-2013
13:22
Redaktor

Prawdziwą sztuką jest nie dostrzec, że po 2004 roku wyjechały z kraju za chlebem 2 miliony Polaków, a w najbliższych latach ucieknie kolejne 500 tysięcy. Jedyni, którzy tego nie dostrzegli, to posłowie.

W dodatku czują się oni wyśmienicie i myślą, że cały czas w ich ojczyźnie trwa sielanka.W zeszłym tygodniu, w pustym Sejmie – bo po co pracować, jak diety płyną strugą “z urzędu” – kilku obecnych na sali posłów bredziło…

31-01-2013
11:59
iza

Niedługo pojadą na posady w UE. Mają jak w banku za lojalność.
Od początku POrealizuje politykę Niemiec -chociażby na Wybrzeżu. Zniszczyli przemysł stoczniowy, zamurowali port w Świnoujsciu na przyjęcie gazu drogą morską, wypsrzedają ziemię (Pomorze Zachodnie).
Coś za coś – taka maniana. Widzą jak Buzek za wprowadzenie nieprzygotowanych 4 reform potem mógł opływać w splendory (nie mówić o finansach).

31-01-2013
12:00
Ambroży

Wypada tylko pochwalić pierwszy taki przejrzysty i odważny rodzynek w lokalnej prasie tyczący najważniejszej grupy nierobów w Polsce . Aby jednak nie bić jednostronnie tych których nie można w żaden sposób usprawiedliwić trzeba jasno dopisać kilka faktów ważnych , które maja nadal wpływ na taki oto obraz że dziwnie wymienia się tutaj wszystkie partie polityczne do kupy razem nie wyciągając wniosków z przeszłości do dziś nie rozliczonej!!! Po kolei był rok 1968 , były lata osiemdziesiąte związane z dużą emigracją ludzi bardzo wartościowych, był okrągły stół i nie było zakazu piastowania stanowisk komuchom jak w Pradze . I co najważniejsze elita władzy formowała się niestety nieprawidłowo za wyraźnym przyzwoleniem dziennikarzy , którzy na równi z posłami nie rozliczali obopólnie tego co powinni, faszerując społeczeństwo medialnymi bzdetami . dzięki temu dziś bez cienia żenady L.Miller z Oleksym wychodzą odmłodzeni, palikociarnia kąsa wszystkich co porządniejszych parlamentarzystów , koniczynki zbierają nowe zaciągi na lep obiecanek nepotycznych stanowisk itd. Dziś w obliczu ostatnich doniesień z Brukseli o blokadzie kolejnych środków na finansowanie dróg i autostrad słowo pobudka , to za mało i trzeba włączyć czerwony głośny alarm do ludzi : odblokujcie mózgi!!! , nie czas na jałowe pajacowanie i pozwalanie zwłaszcza tym w Sejmie , ale nie tylko , trzeba patrzyć na to gdzie i z czego żyjemy!.

31-01-2013
12:02
emigrant

Ja bylem dokladnie w takiej samej sytuacji. Co zrobilem ?
Poniewaz nie mialem nawet na bilet atobusowy komunikacji miejskiej na dojazd do najblizszego dworca kolejowego pozyczylem od ludzi pieniedzy kupilem ten bilet i pojechalem w swiat szukac pracy aby utrzymac rodzine. Nie wiedzialem nawet gdzie i dokad jade a jechalem na adres kolegi ktory byl na zachodzie. Jeszcze raz powtarzam nie jechalem do nikogo a tylko mialem adres kolegi odpisany z koperty listu ktory on napisal do swojej rodziny. Nie znalem ZADNEGO jezyka obcego. Umowilismy sie z zona ze poniewaz nie wiem nawet w jakim kraju znajde prace spotkamy sie wtedy gdy bede mial mozliwosc sciagnac ja z 2-giem dzieci do miejsca gdzie bede przebywal. W kieszeni mialem TYLKO 5 (piec) dolarow amerykanskich i to byl moj caly majatek z jakim wyruszylem w swiat. Po przyjezdzie do kraju gdzie mialem adres udalem sie do tego czlowieka spytac gdzie i jak tam szuka sie pracy. Czlowiek ten powiedzial mi gdzie jest miejsce w ktorym stoja tacy poszukujacy prace, a gdzie przyjezdzaja miejscowi mieszkancy aby najac kogos do prac porzadkowych w ogrodkach lub innej pomocy fizycznej. W pierwszym dniu pracowalem jako tragarz a wsrod stojacych na ulicy bylo kilku polakow. Jeden z nich dal mi adres gdzie moge przenocowac. Byly to lozka wynajmowane nawet na jedna noc u polskiej wdowy ktora miala stary domek w jednej z najpodlejszych dzielnic miasta. W jednym pokoju stalo nieraz po 4 lozka. Po 2-ch kolejnych dniach gdy nic mi sie nie trafialo udalo mi sie zachaczyc u polskiego kontraktora ktory sprzatal ogrody przydomowe. Zadnej ochrony, nic, tyle ze dawal nam tylko narzedzia do pracy. Przycinalismy czasem stare drzewa niejednokrotnie wiszac jak malpy na jednej rece przywiazani powrozem do drzewa a druga reka pilowalismy olbrzymie nieraz konary na wysokosci nawet 2 pietra a pod nami byly sztachety stalowych plotow ostro zakonczonych. Psie gowna zbieralo sie golymi rekami. Malutko to bylo bo wyzysk byl niesamowity ale dalo sie zyc. Mieszkalem u tej wdowy w wynajmowanym lozku a nadwyzke jaka mi zostawala wysylalem do kraju aby zona i dzieci mialy za co zyc. Pierwsze co zrobilem to oddalem pozyczone pieniadze na wyjazd. Po okresie prawie roku znalazlem prace w fabryce opon jako sprzatajacy. W pracy wygladalem jak murzyn, a tylko bialka oczu mi blyskaly. Byla to jednak juz praca stala i zatrudniony zostalem juz oficjalnie. Poprawilo mi sie na tyle ze zona z diecmi oprocz pieniedzy dostawala ode mnie tez paczki jakie im wysylalem. Ciagle mieszkalem u tej wdowy na wynajmowanym lozku. Po okresie okolo 8 m-cy znalazlem lepsza juz prace jako spawacz w innej fabryce. Boss po kilku miesiacach zorientowal sie ze nie jestem glupi i mam wiecej wyksztalcenia. Po rozmowie kwalifikacyjnej zaproponowal mi prace ustawiacza pras automatycznych, a po okresie kolejnych 6 miesiecy zostalem brygadzista-ustawiaczem na oddziele pras. Najpierw tylko na 2-giej zmianie a nastepnie na zmianach dziennej lub popoludniowej. Popatrzcie teraz na moja kariere Technika-mechanika ktory zdal mature i skonczyl technikum w Polsce. Jaka byla moja kariera i od jakich prac zaczynalem na zachodzie. Ciagle mieszkalem u tej wdowy na wynajmowanym lozku. Zadnych telefonow zadnych zbednych wydatkow bo nie bylo moim celem trwonienie pieniedzy ale sciagniecie rodziny na emigracje. Podjalem wtedy decyzje ze czas sciagnac zone i dzieci. Trwalo to 3,5 roku zanim sie spotkalismy wszyscy razem. Na kilka dni przed przyjazdem rodziny wynajalem mieszkanie. Kupilem 4-letni samochod. Zona po okresie okolo roku znalazla prace jako pakowaczka w zakladach drobiarskich. Brak znajomosci jezyka nie dal jej szansy na lepsza prace. Dwoje dzieci poszlo do szkol. Obydwoje skonczylo Uniwersytet i kazde skonczylo po 2 fakultety. Kupilismy dom na raty ktory obecnie skonczylismy splacac, oraz kupilismy juz nowe auto ktore zmieniamy co kilka lat na nowszy model. Dzieci pozakladaly juz swoje rodziny. Mamy rzadowa opieke zdrowotna i dostaniemy emerytury ktore sobie wypracowalismy sami. Nikt nam nic nie dal. Jedynie rodzina z Polski pisze listy i dzwoni domagajac sie pieniedzy ktore jakoby im sie od nas naleza

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.