Wykonaliśmy plan minimum
Przeczytaj oryginalny post blogu
30-06-2011
14:36
Redaktor

SPEEDWAY EKSTRALIGA. – Myślę, że z Lesznem jesteśmy w stanie zwyciężyć, natomiast mecze wyjazdowe będą piekielnie trudne – mówi Lee Richardson.

Po kilku słabszych występach, Anglik Lee Richardson w meczu z Betardem Spartą Wrocław wreszcie się przełamał i pojechał na miarę pokładanych w nim oczekiwań. – Muszę przyznać, że przez ostatnie tygodnie byłem już strasznie zdenerwowany i zły – mówi LEE RICHARDSON.

- W meczu z Betardem zdobyłeś 10 punktów. To biorąc pod uwagę twoje poprzednie występy jest bardzo dobrym wynikiem. Czy to drużyna z Wrocławia była taka słaba, czy to ty dogadałeś się wreszcie ze swoimi motocyklami?

- W polskiej Ekstralidze nie ma słabych drużyn, tak więc wygląda na to, że wreszcie mój sprzęt zaczął działać jak należy. Zainwestowałem sporo kasy w silniki, które spisywały się kiepsko, a co za tym idzie poniesione koszty nie zwracały się, bo zdobywałem mało punktów. To był taki zaklęty krąg.

- Rozumiem, że 10 punktów w meczu satysfakcjonuje cię?
- Uważam, że to dobry wynik, choć oczywiście nie miałbym nic przeciwko temu, że by zdobywać jeszcze więcej punktów. Ale sądzę, że zarówno ja jak i mój klub taką zdobyczą punktową w każdym meczu  będziemy usatysfakcjonowani. No i oczywiście kibice również.

- Na co możemy liczyć w kolejnych meczach?
- W rundzie zasadniczej czekają nas jeszcze 4 mecze – 3 wyjazdowe i 1 na naszym torze. Patrząc realnie na siłę naszych przeciwników myślę, że z Lesznem u siebie jesteśmy w stanie zwyciężyć, natomiast mecze wyjazdowe będą piekielnie trudne. Tam musimy po prostu powalczyć o jak najlepszy wynik, chociaż wszystkie 3 drużyny czyli: Zielona Góra, Toruń i Gorzów to pretendenci do medali i wygranie tam byłoby nie lada sensacją. My wykonaliśmy już plan minimum czyli zakwalifikowanie się do rundy play-off, więc nie mamy nic do stracenia. Możemy pojechać bez obciążeń, ale powtarzam – na zwycięstwa raczej nie ma co liczyć.

Rozmawiał Przemek Pipała

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.