Wypadek w Łańcucie. Diwe osoby nie żyją.
Przeczytaj oryginalny post blogu
13-11-2011
12:19
Redaktor

ŁAŃCUT. Dwie osoby zginęły w wypadku, do którego doszło dziś rano na drodze krajowej nr 4 w Łańcucie. Kierująca peugeotem wyjeżdżając z drogi podporządkowanej najprawdopodobniej nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu ciężarowemu volvo.

Do wypadku doszło około godz. 8.20 na ulicy Armii Krajowej (na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 4 z drogą prowadzącą do Kańczugi). Jak wstępnie ustalili policjanci, 24-letnia kierująca peugeotem 206 wyjeżdżając z drogi podporządkowanej najprawdopodobniej nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu jadącemu "czwórką" ciężarowemu volvo. Doszło do zderzenia.

W wyniku wypadku śmierć na miejscu poniosła 24-letnia mieszkanka Przemyśla, która kierowała peugeotem. Niestety nie udało się też uratować życia 53-letniej pasażerki tego pojazdu. Kobieta zmarła w szpitalu.

Policjanci wyjaśniają okoliczności tego tragicznego zdarzenia.…

13-11-2011
18:12
piotrek

Tam powinna być sygnalizacja świetlna. Dla wielu kierowców skręcających z tej drogi od Kańczugi w lewo, jest to wyzwanie. Dużo kierowców z Przemyśla do Rzeszowa jeździ ta drogą, omijając całą plejadę fotoradarów.

14-11-2011
09:08
Artur

Ciekawe ile tam musi zginać osób' żeby urzędasy w końcu światła zainstalowały o których jest mowa od 10 lat, pewnie nikt z radnych ani oficjeli tam nie mieszka więc mają w d….. alekim poważaniu niech ludzie się zabijają dalej. Proponuje przejechać tamtędy, każde włączenie się do ruchu to wymuszenie pierwszeństwa !!!!!!!

14-11-2011
09:08
monika

masz całkowita racje tam powinna byc sygnalizacja swietlna bo ta droga jest tragiczna .jezdze tamtedy prawie codziennie z małym dzieckiem i az strach tamtedy przejezdzac

14-11-2011
09:46
ted

Wypadek,który zaistniał to kolejna tragedia a kto za to ponosi winę lub powinien ponieść?Ten odcinek drogi nr 4 w Łańcucie jest najniebezpieczniejszy na podkarpaciu w ciągu doby przejeżdża ok.20 000 pojazdów a droga przebiega w gęstej zabudowie , z licznymi skrzyżowaniami i bez odpowiednich urządzeń gwarantujących bezpieczeństwo dla pojazdów a w szczególności pieszych i rowerzystów.Za te karygodne zaniedbywania w swojej działalności ponosi GDDKiA w Rzeszowie,lepiej wydać publikację z fotkami jak się buduje drogi i mydlić ludziom oczy jak jest bezpiecznie!Nie trzeba żadnych fotek bo jak jest bezpiecznie to ludzie widzą sami i o tym sami napiszą do mediów jak jest dobrze.Każda ofiara wypadku na drodze nr 4 obciąża sumienie GDDKiA w Rzeszowie a rodziny powinny skarżyć ich o zadość uczynienie jak w katastrofie lotniczej.Bo za bezpieczeństwo na drogach odpowiadania zarządca drogi a on dopuszcza do tych katastrof i nieszczęść ludzkich.GDDKiA w Rzeszowie jako zarządca drogi nr 4 pokazuje swoją nieudolność w zarządzaniu,gdyż kilka lat temu/2 lata/modernizował drogę Rzeszów -Łańcut ale drogi dla rowerów poza jezdnią nie zbudował tylko każe rowerzystom jeździć po drodze nr 4 a takim ruchu czy to normalne?Łańcut dobija się już kilkanaście lat do wybudowanie obwodnicy lub przebudowy drogi nr 4 to zarządca zawsze tłumaczy się na brak środków.Tylko zrozumieć nie idzie jak się widzi,że w okolicach Leżajska robota wre na obwodnicy gdzie ruch jest taki ,że ślimak może spokojnie pokonać jezdnię w poprzek i nie będzie potrącony i gdzie jest sens i logika i jak tu się dba o bezpieczeństwo na drogach.Chyba ,że jest poseł z jajami to tupnie i przestraszy GDDKiA to zaraz wszystko zrobią a maluczki niech ginie nikt pomocy mu nie udzieli.Co tam ,że ktoś zginie to nie problem GDDKiA a że dzieci nie będą mieć ojca, matki to też nie prob lem jest opieka.Dość znęcania się nad zarządcą ale w tym też winę ponosi Policja Łańcucka ,gdyż trzeba regulować ruch na skrzyżowaniu a nie uganiać się na siłę czy jadący rowerem walnął piankę czy też nie na ścieżce gminnej.Wielkie szczęśćie jest kiedy znajdzie się policjant w tym rejonie ale jak się pojawi to przesiedzi w radiowozie bo przecież strach wyjść regulować a w dodatku trzeba jeszcze umieć i to właśnie trzeba pytać gen.Gdańskiego.Policja w tym zakresie też nie uniknie odpowiedzialnośći za bezpieczeństwo na tym odcinku drogi.Już światła są na skrzyżowaniu do Dynowa i co tam jest ofiar brak ale utrudnienia od Krasnego po Kosinę.Na tym policjanci są ale wyłapują tych który skręci na zakazie z dala od ruch bo jest bezpiecznie a tam gdzie powinien policjant być bo jest bardzo niebezpiecznie to ucieka od tych miejsc.Tak właśnie funkcjonuje nasze państwo i służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo na drogach itp.Jednym słowem brak słów i kto się zlituje nad tymi ofiarami!!!!!

14-11-2011
10:03
Boletz

Zawsze jest kilka stron medalu. Po pierwsze wstawienie świateł w tym miejscu spowoduje jeszcze większy chaos i jeszcze większe korki na tym odcinku drogi. Jeżeli miałyby być światła, to wypadałoby dorobić jeszcze przynajmniej jeden pas ruchu, na co nie ma tam miejsca. W obecnej chwili wstawienie tam świateł spowoduje tylko to, że samochody jadące od Rzeszowa i do Rzeszowa, skręcające tam w lewo, będą blokować pas ruchu na wprost. Rondo w tym miejscu wydaje się rozsądniejszym rozwiązaniem, które nie wymaga dobudowania dodatkowego pasa ruchu i nie wymaga sygnalizacji świetlnej.
Z drugiej strony, jak pisze kolega "piotrek", skręt w lewo jest wyzwaniem dla kierowców. To chyba jakieś kpiny, jeśli kierowca posiadający uprawnienia nie potrafi skręcić w lewo! Jak ma problemy z tak podstawowym manewrem, to są jeszcze PKSy i pociągi, nie wszyscy muszą się pchać na drogi.
Przykre to, bo zginęły dwie osoby, ale niestety wygląda na to, że jedyną winną tego zajścia była kierująca z Przemyśla, która popełniła tragiczny w skutkach błąd. Poczekajmy aż policja ostatecznie wyjaśni okoliczności i przyczynę tego wypadku, ale spodziewam się, że wniosek będzie jeden. A tutaj widzę komentarze w tonie, że winni wszyscy, cały świat, tylko nie dziewczyna, która wjechała pod koła ciężarówki.

16-11-2011
14:45
Krzysztof

Rodzinę zmarłej pasażerki proszę o kontakt 500 531 107

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.