Z rowerem do autobusu MPK nie wejdziesz
Przeczytaj oryginalny post blogu
29-11-2012
12:03
Redaktor

RZESZÓW. W prawie całej Polsce przewożenie rowerów jest normą. W Rzeszowie jest inaczej.

Rzeszów, jak przystało na “stolicę innowacji”, stara się być innowacyjny w każdym względzie. Mamy prześmiewczo nazywaną “pierwszym w Polsce rondem dla pieszych” okrągłą kładkę, wkrótce innowacyjną tańczącą fontannę i w końcu innowacyjny zakaz wchodzenia do autobusów miejskich z rowerem. W prawie 30 miastach w Polsce takie praktyki są normą, u nas…

29-11-2012
13:19
oleg

co wy tam wiecie teraz o rzeszowie cały świat mówli europejski szanghaj , a na ferenca wołaja kim zoin il ósmy.

29-11-2012
13:19
zdziwiony

ale o co chodzi? jak mam rower to nim jadę a nie pcham się do autobusu, poza tym rower w autobusie zajmuje min 2-3 miejsca stojące a już dziś autobusy są przepełnione. Dodatkowo jeśli rower jest brudny i pobrudzi innych pasażerów to kto zwróci za pralnię? Rowerzyście w Rzeszowie robią z siebie biednych męczenników choć to typowe bicie piany! Najpierw walczyli o ścieżki rowerowe, teraz nie umieją po nich jeździć (bo jak jeżdżą po chodnika nie zwracając uwagi na pieszych to widać cały czas) a teraz jeszcze z rowerami pchają się do autobusów! Ponawiam pytanie – jak mają rower to po co im autobus? śmiech i żenada!

29-11-2012
13:20
kasprzak

innowacyjną tańczącą fontannę ma już każde z większych miast. Tego typu atrakcja skupia wiele osób, które przychodzą popatrzeć na to co można wyczarować z wody, na magię świateł. Może czas zrozumieć aspekt wyższej kultury niż tylko przyziemne buractwa. Rowerem się jeździ, a nie wozi go w autobusie.

29-11-2012
14:59
Magdalena

zgadzam się całkowicie! chcieli ścieżki- maja to po co im autobusy? Ja wolałabym nie natknąć się na takiego rowerzystę z obłoconymi kółkami, który mógłby mi pobrudzić płaszczyk czy rozerwać torbę kierownicą i miałby to 'gdzieś' bo w końcu ma prawo sobie jechać autobusem…… dzięki wielkie. Autobusy są do przewozu ludzi a nie innych środków transportu jakimi są rowery….

30-11-2012
11:37
Leszek

Po co autobus… np. robisz przejazd w 1 stronę rowerem , wracasz autobusem (np. moze to byc 2x dalej niż w obie strony), albo nie masz dobrego oświetlenia, lub droga nie jest zbyt dobra do jazdy noca (brak poboczy…)
Sprawa kultury: – bierzesz rower (jak przewoznik zezwoli…, ja tak wracalem pociągiem) -oczywiscie wtedy gdy nie ma tłoku.
Umiejętnosc jazdy po scieżkach… hmm to też sprawa kultury, problem tak samo dotyczy kierowców którzy poza sobą nie widzą nikogo nadrodze.

30-11-2012
11:38
iza

Jeden rower w autobusie, gdy nie ma tłoku to jeszcze nie dramat.
Gorzej, gdy jest tłok albo już jest wózek z dzieckiem. Wtedy rzeczywiście jak w Szanghaju. W środku towar, na dachu pasażerowie.

01-05-2013
17:37
Marta

Chciałabym wnieść poprawkę, w zeszłym tygodniu w autobusie komunikacji miejskiej w Bielsku-Białej, nie zostałam wpuszczona do autobusu z rowerem! Kierowca, nie był w stanie powiedzieć mi dlaczego nie mogę skorzystać z transportu, choć posiadam bilet miesięczny, ale zamknął mi drzwi przed nosem! O godzinie 4.55, na kursie linii podmiejskiej, gdzie autobusy jeżdżą z częstotliwością, raz na godzinę, lub rzadziej. Co prawda, już jakieś 5km dalej, dla innego kierowcy nie był to żaden problem i już spokojnie, bez scysji dojechałam, tam gdzie zmierzałam:)

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.