Zmiana ustawy spowolni rozwój budownictwa?
Przeczytaj oryginalny post blogu
24-06-2013
06:21
Redaktor

KROSNO, PODKARPACIE. Mogą ucierpieć tysiące osób.

25 maja 2013 r. weszła w życie nowelizacja ustawy z dnia 3 lutego 1995 r. o ochronie gruntów rolnych i leśnych. Co to oznacza? Przeznaczenie na cele nierolnicze i nieleśne gruntów rolnych stanowiących użytki rolne klas I – III wymagać będzie uzyskania zgody ministra właściwego do spraw rozwoju wsi. Dotąd przeznaczenie na cele nierolnicze i nieleśne gruntów rolnych klas I-III wymagało uzyskania zgody ministra właściwego do spraw rozwoju wsi, przy czym zgoda ta wymagana była jedynie dla gruntów, których obszar przekraczał 0,5 ha.

- Zgodnie z ustawą rozwój terenów podmiejskich i wiejskich na gruntach klas I-III będzie zależny od opinii ministerstwa ds. rozwoju wsi, a nie jak do tej pory od opinii wydawanej przez Starostwa Powiatowe. Praktycznie uniemożliwi to otrzymanie pozwolenia na budowę przez kilka najbliższych lat – mówi Marcin Jaracz (31 l.), krośnieński geodeta.

- Problem dotyczy uzyskania decyzji o warunkach zabudowy na obszarach, na których nie ma miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego lub nie są to tereny miast – zauważa nasz rozmówca.

„Ucierpi budownictwo i gminy”
Jak przyznaje, ustawa miała za zadanie zmobilizować gminy do wykonywania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego (bardzo dużo gmin nie posiada aktualnych tego typu planów, ich opracowanie jest kosztowne i dosyć czasochłonne), jednak nikt nie przewidział tego, że odbędzie się to kosztem budownictwa, które i tak w dobie kryzysu jest w bardzo słabej kondycji. – Jako geodeta ucierpię, gdyż nie wykonam podziałów, map do projektów itp. Jednak oprócz mnie ucierpi również budownictwo oraz w konsekwencji ucierpią gminy. Jeżeli nikt się nie wybuduje, to nie wzrośnie liczba mieszkańców, do gmin nie spłyną podatki – mówi Marcin Jaracz.

„Problem może dotyczyć setek tysięcy ludzi”
Jak zaznacza, powyższy problem może wydawać się banalny, jednak w konsekwencji może on dotyczyć setek tysięcy ludzi (w samym tylko powiecie krośnieńskim – blisko połowa terenów położonych jest na gruntach klas I-III, w większości tych miejsc miejscowy plan nie obowiązuje). – Wierzę, że rządzącym przyświecały dobre intencje: zmuszenie gmin do wykonania miejscowych planów zagospodarowania, ochrona gruntów rolnych, itp., jednak jak to zwykle bywa ktoś nie dopatrzył się drugiej strony, tej gorszej i katastrofalnej w perspektywie całej gospodarki: spowolnienia rozwoju budownictwa – mówi Jaracz. – Dziś bardzo dużo inwestycji realizowanych jest przez osoby będące za granicą. Nie inwestują one środków finansowych w niepewne waluty, lokaty czy fundusze, tylko budują własne domy. Czy nie jest to również zabezpieczenie, że w przyszłości te osoby wrócą do kraju, skoro mają wybudowane domy? – pyta nasz rozmówca.

Garstka osób wie o niekorzystnych zmianach
- Być może nie każdy podziela moje obawy, jednak wierzę, że tego typu ustawy powinny być podane do publicznej wiadomości. Tymczasem aktualnie niewiele osób o tych zmianach wie i śmiem twierdzić, że większość obywateli wierzy, że za domem ma kilkanaście ładnych arów zabezpieczenia finansowego w postaci działek budowlanych przeznaczonych na ewentualną sprzedaż, a w rzeczywistości mogą sobie tam uprawiać co najwyżej marchewki –dodaje Marcin Jaracz.

Wioletta Zuzak

26-06-2013
23:32
Budowniczy

Będzie jak ma być, w końcu miasta zaczną się rozwijać jak to bywa w krajach cywilizowanych … Brawo Władzom !

10-12-2013
22:55
Wojtek

Witam
Również jestem w takiej sytuacji. kupiłem działkę na której było MPZP i część mojej działki była objęta zabudową jednorodzinną. chciałem jednak dom budować na części działki gdzie nie było juz takiego planu. działka jest 20 ar. więc nieduża. NSA uchylił decyzję o planie i mogłem już wnioskować o WZ złożyłem wniosek a tu nowe cudowne prawo:)które uniemożliwia wydanie WZ bo grunt jest R3b. I co dalej odwołałem sie do Samoorządowego kolegium odwoławczego. przychyliło sie do mojego zażalenia ale wydział geodezji podtrzymał decyzję że nie można odrolnić działki powołując sie na ustawę. wszystkie inne warunki jakie są potrzebne do wydania WZ działka spełnia wokół zabudowani i droga gminna.W takiej sytuacji są na pewno setki tysięcy obywateli. gdzie możemy sie zrzeszyć i złożyć protest do ministerstwa? ludzie w grupie siła więc trzeba działać nagłośnić w mediach itd. czekam na info może ktoś z was wie gdzie takie działania można podjąć?
Pozdrawiam
Wojtek

09-01-2014
21:00
Ewelina

Witam!
Wojtku ja także jestem właścicielką działki rolnej klasy I i również chciałabym się dołączyć do "protestu" pytanie jak można to prawnie przeprowadzići? Czy w demokratycznym Państwie obywatele mają prawo głosu?Bo sądząc po treści wprowadzonej ustawy obawiam się że nie….
Pozdrawiam!

13-02-2014
12:20
Marta

W Sejmie w lipcu 2013r. PSL złożył nowelizację ustawy. Nieststy do dnia dzisiejszego Ministerstwo Rolnictwa nie zdołało jej jeszcze zaopiniować. Ustawa jest po pierwszym czytaniu w Komisji Rolnictwa i czeka od października na opinię Ministerstwa. Ponieważ nowelizacja która weszła w życie w maju była inicjatywą Ministerstwa to teraz z bubla cieżko się wycofać. Posłem sprawozdawcą jest Marek Sawicki. Może warto zasypać mu skrzynkę mailową wnioskami o szybsze działanie. Niestety ja też jestem w podobnej sytuacji. Generalnie na podkarpaciu gminy nie uchwalały Miejscowych Planów Zagospodarowania Przestrzennego.

14-02-2014
10:00
Marta

Trzeba zmęczyć mailami Posła Marka Sawickiego – on jest sprawozdawcą nowelizacji ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych.

06-03-2014
19:06
paulina

jestem w takiej samej sytuacji jak wy, rozkładam ręce i jestem za jakąś wspólną inicjatywą może jakieś pismo ponaglające

15-04-2014
12:50
paulina

witam też jestem w takiej sytuacji i również chciałabym się dołączyć do protestu

26-05-2014
20:45
Monika

tez jestesmy w takiej sytuacji, dziś w gminie przypadkowo dowiedzielismy sie o nowej ustawie.. Kupilismy dzialke z pozwoleniem na budowe, a chcac zmienic projekt gmina odmowila nowych warunkow zabudowy, powolujac sie na te ustawe. dwie sasiednie dzialki sa juz zabudowane, w granicy naszej dzialki stoi skrzynka z gazem, prądem, jest nadany adres z numerem domu, a mozemy uprawiac truskawki… Okazuje sie ze mozemy tylko wybudowac dom, ktory nam sie nie podoba.Proponuje rozwazyc zalozenie stowarzyszenia osob poszkodowanych przez ustawodawcę, to tylko 15 osób wystarczy… Jestesmy z Warszawy, chetnie przylaczymy sie do spolecznej inicjatywy, lub czekamy na chętnych.

17-03-2015
22:58
Paulina

witam też jestem w takiej sytuacji i również chciałabym się dołączyć do protestu czekam na informacje

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.