Żołnierz z Rzeszowa zginął od wybuchu miny-pułapki
Przeczytaj oryginalny post blogu
10-06-2013
15:07
Redaktor

RZESZÓW. Plutonowy Jan Kiepura podczas patrolu w Afganistanie ubezpieczał wraz ze swoimi ludźmi amerykańskich żołnierzy.

Wysportowany, specjalizujący się w judo, wykształcony i lubiany przez kolegów – tak w skrócie mówią o plutonowym Janie Kiepurze (+ 35 l.) jego koledzy z 21. Brygady Strzelców Podhalańskich. W poniedziałek (10.06) o godzinie 6.30 zginął w Afganistanie – to drugi żołnierz z 21. BSP, który stracił życie podczas misji. Zostawił żonę oraz dwójkę synów.

To miał być rutynowy patrol wykonywany na południe od bazy Ghazni przez żołnierzy plutonu zmotoryzowanego ze składu Zespołu Bojowego CHARLIE. Takich wyjazdów podczas misji jest wiele. Plutonowy Jan Kiepura, który przebywał w Afganistanie od około dwóch miesięcy i dowodził drużyną zmotoryzowaną, dostał zadanie ochrony ze swoimi ludźmi amerykańskich żołnierzy – saperów. Amerykanie sprawdzali z kolei teren w poszukiwaniu min i niebezpiecznych przedmiotów.

Oprócz plutonowego Kiepury i jego żołnierzy teren ubezpieczali także polscy żołnierze w śmigłowcach bojowych. Nie było talibów, żadnej wymiany ognia i w tej pozornie wydawać by się mogło spokojnej sytuacji, doszło do tragedii. Około godziny 6.30, po zatrzymaniu patrolu, plutonowy Kiepura wyszedł z bojowego wozu w celu rozpoznania terenu. Pech chciał, że stanął na minę naciskową – pułapkę. Nastąpił wybuch, a żołnierz momentalnie został przeniesiony do wozu, w którym go reanimowano, ale niestety, nie udało go się uratować. Ranny został także afgański tłumacz. Po wybuchu na miejsce wezwano również wsparcie w postaci amerykańskich śmigłowców.

Wzór żołnierza i kolegi
Plutonowy Jan Kiepura swoja przygodę z wojskiem rozpoczął jeszcze w 2004 roku na rozszerzonym kursie szkoleniowym. Następnie miał przerwę i w sierpniu 2007 roku wstąpił ponownie, ale już do zawodowego wojska, do 21. BSP. Ukończył Uniwersytet Rzeszowski, a dokładnie Wychowanie Fizyczne, a w 2012 roku dowódczy kurs w Szkole Podoficerskiej Wojsk Lądowych w Poznaniu.

- Gdy patrzymy w jego opinię służbową, wszędzie praktycznie widnieją same oceny 5, a więc był bardzo dobrym żołnierzem – mówi kapitan Konrad Radzik, rzecznik prasowy 21. BSP. Szczególnie interesował się sportem, zresztą ukończył kurs dla instruktorów walki w pierwszym kontakcie. Specjalizował się przede wszystkim w judo. – Był wysportowany, zbudowany, inteligentny i lubiany przez kolegów – mówi nam jeden z żołnierzy z 21. BSP. Ostatnio zajmował stanowisko dowódcy drużyny w 1. Batalionie Strzelców Podhalańskich ze składu 21. Brygady Strzelców Podhalańskich w Rzeszowie. Wcześniej, na przełomie 2009 i 2010 roku, służył już podczas VI zmiany w Afganistanie.

Zostawił żonę i dwójkę synów. – Mogę zapewnić, że pomożemy rodzinie plutonowego – zaznacza kpt. Radzik.

Plutonowy Jan Kiepura był czterdziestym polskim żołnierzem, który zginął podczas obecności naszych wojsk w Afganistanie. Był jednocześnie drugim żołnierzem z 21. Brygady Strzelców Podhalańskich, który zginął podczas misji. Pierwszy na tej czarnej liście znalazł się 19 grudnia 2009 roku kapral Michał Kołek, który zginął mając zaledwie 22 lata. Tym właśnie wyróżniała się 21. BSP na tle innych jednostek, że jej żołnierze stracili zaledwie jednego człowieka. Aż do poniedziałku…

Grzegorz Anton

10-06-2013
19:20
Leviathan667

R.I.P.

10-06-2013
19:21
zgrzyt

Cześć Jego pamięci. Wyrazy współczucia dla rodziny. Ale nasze wojsko powinno wrócić do domu. W Afganistanie nic więcej nie zrobimy.

10-06-2013
19:59
er

czy on chodzil w 93 roku do plastyka ?????

10-06-2013
23:50
kajtex

tak …..
tylko jeden rok ……..pozniej przeniosl sie to tb na sucharskiego………….

….JAŚKU – PO JAKIEGO WYBRAŁEŚ KAMASZE- BYŁEŚ ARTYSTA A NIE NAJEMCA……
RIP PRZYJACIELU

11-06-2013
15:49
piotr

wiedział po co jedzie – szkoda chłopa pogoń za kasą i wojna w imię cudzych interesów – zabijamy ludzi którzy chca zyć i się bronią – mam pytanie co by robiło 99 % męzczyzn jakby gwałcono ich żony zabijano dzieci – u nas płaczemy po nim ale tam się cieszką że zabili jednego morderce – pamiętajcie khard dal kam polscy zolnieże dla zabawy zabijali rodziny i małe dzieci – ci ludzie się bronią instyktu samoobrony nie zabije się zadną bronią.

02-04-2014
14:48
Grzegorz

Super kolega KSR ZMECH Wroclaw 2004 Czesc jego pamieci.

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.