Żużlowcy z Rzeszowa giną najczęściej
Przeczytaj oryginalny post blogu
19-05-2012
18:00
Redaktor

Lee Richardson wpisał się w ponurą statystykę klubu z stolicy Podkarpacia

Na czele czarnej listy miejsc śmiertelnych wypadków żużlowców w naszym kraju znajduje się Rzeszów. To właśnie na tutejszym…

20-05-2012
10:37
miastowy

Niestety dla naszego klubu jak i miasta statystyki są ponure. W zasadzie oprócz silników i motocykli FiSów i ich wpływu na Polski sport żużlowy to drugą rzeczą którą zasłynął Rzeszów w histori żużla nawet światowego to smutna martyrologia
związana z wypadkami śmiertelnym.
Bardzo wskazane było by po całkowitej modernizacji stadionu tuż za jednym z głównych wejść umieścić tablice upamiętniającą wszystkich którzy zginęli na rzeszowskim torze jak i wszystkich zawodników klubu.
Tablica ze zdjęciami i opisem zawodników gdzie zawsze można by zapalić znicza.
Środowisko żużlowe powinno również wyciągnąć wnioski z tragedii Lee i wprowadzić bezpieczne bandy na całej długości toru! Wiadomo iż już nieraz były takie plany i taka banada stwarzała niebezpieczeństwo bo mogła wciągnąć zawodnika przy minimalnym kontakcie. Dlatego trzeba tak zaprojektować taką badę aby na zewnątrz była jakaś cienka dykta która w razie uderzenia by pekała a podczas kontaktu np. kierownicą zawodnik na motorze mógłby się po tej bandzie "prześliznąć". Myślę że takie zmiany są nie uniknione i konieczne!!! Zarówno we wszystkich ligach w polsce jak i na świecie. Historia pokazuje że nieraz na prostej są upadki a mamy 2012r. i powinno się uniknąć na zawsze wypadków śmiertelnych w żużlu.

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.