Gangster z Sanoka strzelał z tej samej broni?

Andrzej B. prawdopodobnie z tego samego pistoletu zastrzelił dwie osoby, a później siebie. Fot. Archiwum

SANOK. Jak podał w czwartek (24 bm.) portal rmf24.pl, znane są wyniki badań broni, pocisków oraz łusek znalezionych zarówno w Międzybrodziu, gdzie zabójca dokonał egzekucji przy kościele, jak i tych znalezionych w sanockim mieszkaniu, gdzie Andrzej B. zastrzelił Kamilę M., następnie popełnił samobójstwo.

Eksperci z Krakowa mieli uznać, że to z tej samej broni padły strzały. Chodzi o radziecki pistolet Makarov.

- Nie wiem, skąd dziennikarz wziął takie informacje, bo nawet my w prokuraturze nie znamy wyników badań – mówi zdziwiona Wiesława Basak, z-ca prokuratora okręgowego w Krośnie. – Opinie ekspertów powinniśmy poznać dopiero za kilka dni – dodaje.

Przypomnijmy. 9 stycznia koło kościoła w Międzybrodziu znaleziono ciało 29-letniego mieszkańca Leska, Krystian L. Mężczyzna miał rany postrzałowe głowy oraz pleców. Policjanci ustalili, że sprawcą tego zabójstwa może być Andrzej B., mieszkaniec Sanoka. Gdy 10 stycznia przyjechali po niego policjanci kryminalni, ten oddał siedem strzałów w kierunku ich samochodu z okna swojego mieszkania. Następnie zabarykadował się, zastawiając drzwi wejściowe meblami i lodówką. W mieszkaniu była z nim 16-letnia Kamila M. Około godziny 1 w nocy policyjni antyterroryści sforsowali drzwi, ale zarówno B., jak i M. już nie żyli. Leżeli na łóżku z ranami postrzałowymi głowy, trzymając się za ręce.

ga

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.