Garstka „opornych” blokuje ludziom dostęp do kanalizacji

– Nie wyobrażam sobie sytuacji, że budowę kanalizacji zablokuje nam brak dwóch podpisów – mówi Marek Opaliński (46 l.), szef Rady Miejskiej. Fot. Autor

ZARĘBKI, KOLBUSZOWA. Pojawiła się nadzieja na włączenie Zarębek do cywilizacji europejskiej.

Mowa o budowie tam kanalizacji sanitarnej. Ale do tego, póki co, jeszcze daleka droga. Na początku trzeba zaprojektować przedsięwzięcie i z tym jest problem. Nie wszyscy mieszkańcy złożyli swój autograf pod zgodą na przeprowadzenie inwestycji. Niepokoi to mieszkańca wsi, a zarazem przewodniczącego Rady Miejskiej w Kolbuszowej, Marka Opalińskiego (46 l.).

- Nie wyobrażam sobie sytuacji, że budowę kanalizacji blokuje brak dwóch podpisów – irytował się na ostatniej sesji rady, apelując do lokalnych władz o zaproszenie niegodzących się na kanalizację do Urzędu Miejskiego i wytłumaczenie tematu. – Doprowadzimy do spotkania z tymi mieszkańcami, podejmiemy te kroki – obiecał wiceburmistrz Marek Gil (54 l.).

A co z kanalizacją Zarębek? – Niestety, nie ma dziś wystarczających środków, by móc zrealizować tę inwestycję. Ale na to przyjdzie czas. Teraz najważniejsze jest doprowadzenie do końca zaprojektowania całego przedsięwzięcia – zaznaczył Opaliński.

pg

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.