Gazprom robi nas w konia!

Wczoraj w Moskwie spotkali się szefowie MSZ Polski i Rosji, Radosław Sikorski i Siergiej Ławrow rozmawiali o różnych sprawach. Polski minister relacjonując te rozmowy nawet nie zająknął się, żeby dotyczyły one też cen za dostawy rosyjskiego gazu. Fot. PAP

PODKARPACIE. Gaz podrożeje i to sporo.

Jak co roku szykuje się podwyżka cen gazu. Nie wiadomo jak duża będzie ale Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) według nieoficjalnych informacji zażądało wzrostu cen aż o 20 procent. Wynika to stąd, że coraz więcej płacimy za rosyjski gaz. Propozycję podwyżek musi zaakceptować Urząd Regulacji Energetyki (URE). Czy ostudzi on zapędy PGNiG?

Urząd Regulacji Energetyki ma podjąć decyzję i ogłosić nową taryfę na gaz jeszcze w tym tygodniu. Według nieoficjalnych informacji PGNiG chce podnieść ceny o 20 procent. Przy przeciętnych miesięcznych kosztach ogrzewania gazem, które wynoszą około 300 zł, tej zimy grzalibyśmy o 60 zł drożej. Jest jednak dobra wiadomość. Urząd Regulacji, dotychczas zawsze obniżał podwyżki proponowane przez PGNiG i nie podnosił cen tak jak koncern sobie tego życzył. Mimo to, jeżeli URE zaakceptuje tylko połowę żądań PGNiG to średni koszt ogrzewania gazem miesięcznie wzrośnie o około 30 zł.

Rosjanie robią nas w wała?

Nie wiadomo dokładnie ile Polacy płaca obecnie za rosyjski gaz od Gazpromu, który pokrywa nawet trzy czwarte naszego zapotrzebowania. Według nieoficjalnych informacji jest to obecnie około 500 dolarów za1000 metrów sześciennych. Na początku tego roku płaciliśmy podobno 250 dolarów. Wszystko dlatego, że nasze umowa z Rosjanami jest tak skonstruowana, że uzależnia cenę gazu od ceny ropy na świecie i kursu dolara wobec złotówki.

Słabych się nie szanuje

Co ważne Polacy płacą za gaz coraz więcej gdy tymczasem Gazprom obniża cenę tego surowca krajom Europy Zachodniej. Nie dość, że płacą one obecnie około 390 dolarów za1000 metrów sześciennychto jeszcze Rosjanie planują obniżyć tą cenę o kolejne 10 dolarów. Wynika stąd, że kraje zachodnie, które są od Rosji dalej, więc w teorii gaz trzeba transportować na większe odległości płaca mniej niż Polska. Różnica wynosi ponad 100 dolarów na1000 metrów sześciennych.

Uzależnieni od Wschodu

Polacy większość gazu kupują od Gazpromu. W praktyce nie mamy innego alternatywnego źródła tego surowca. Polskie zasoby są niewielkie, więc jesteśmy skazani na Rosję i jej cenowy dyktat. Inaczej sprawa ma siena zachodzie. Tam trafia gaz z Rosji, z Norwegii, Algierii a także gaz płynny z Bliskiego Wschodu. Dlatego Rosjanie muszą konkurować cenowo o to, żeby utrzymać się na rynku, na którym jest ogromna nadwyżka surowca. Nie mogą więc podnieść ceny bo państwa zachodnie, jak Niemcy, Włochy czy Francja kupią gaz gdzie indziej. Polska nie ma takiego wyboru.

Artur Getler

do “Gazprom robi nas w konia!”

  1. Koko

    Chcieliście „dobrobytu” to macie,ale dlaczego do cho…cierpią na tym niewinni i biedni ludzie.Tu przydałby się ….bez komentarza.

  2. xyz

    Kto głosował na PO i PSL? Jedna ręka w górę a druga mocno w klatę i głośno „moja wina”…!!! :-)

  3. wiesław

    i rzeszowskim energetykom ktorzy szykuja nam podwyzki padu , rowniez ich wsadzić do wiezienia jak Tymoszenko

  4. bob

    Podziękujmy Pawlakowi – tak wynegocjował ceny z ruskami.
    Wsadzić go do więzienia jak Tymoszenko.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.