Gdyby katastrofa nic w nas nie zmieniła, wydarzyłaby się na próżno

Na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach złożono hołd ofiarom katastrofy lotniczej z 10 kwietnia 2010 r

WARSZAWA. Wczoraj o godzinie 8.41 Polska zamarła i minutą ciszy uczczono pamięć ofiar tragedii

- To były trudne miesiące i trudny rok dla wszystkich, a szczególnie dla wszystkich rodzin ofiar katastrofy – ocenił kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski, podczas mszy św. w Archikatedrze Warszawskiej w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej. Rocznicę tragedii w zadumie i spokoju obchodzono w całym kraju, a także w Smoleńsku. Do incydentów doszło w Warszawie przed pałacem prezydenckim.

- Gdyby katastrofa smoleńska nic w nas nie zmieniła, wydarzyłaby się na próżno – stwierdził abp Stanisław Gądecki, wiceprzewodniczący KEP w wygłoszonej przez siebie homilii. – Gdyby nic w nas nie zmieniła, świadczyłoby to o tym, że owi pomarli tak odeszli jak przyszli, i że trudzili się na próżno. Na darmo i na nic zużyli swoje siły. Ta największa z polskich tragedii w okresie pokoju dowiodła, że pamięć może wiele kosztować. Zwłaszcza kiedy na jedną śmierć nakłada się druga. Ale właśnie dzięki owej wiernej pamięci kłamstwo katyńskie stało się jawne opinii publicznej na całym świecie. Osoby, które zginęły w katastrofie smoleńskiej, pragnęły zwrócić uwagę na zbrodnię ludobójstwa, jakiego dokonano na polskich oficerach w Rosji w 1940 roku.

Uroczystości rozpoczęto o godz. 8.41, w chwili, w której rok temu prezydencki samolot roztrzaskał się o smoleńską ziemię. Prezydent Bronisław Komorowski, marszałkowie Sejmu i Senatu Grzegorz Schetyna i Bogdan Borusewicz oraz premier Donald Tusk złożyli wieniec i zapalili znicze pod tablicą, która znajduje się w kruchcie Kaplicy Katyńskiej Katedry Polowej WP. Następnie przedstawiciele najwyższych władz państwowych złożyli kwiaty w Sejmie przed tablicami upamiętniającymi parlamentarzystów, którzy zginęli w katastrofie. Główne uroczystości odbyły się pod pomnikiem ofiar katastrofy na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

kr, PAP

do “Gdyby katastrofa nic w nas nie zmieniła, wydarzyłaby się na próżno”

  1. pryszczaty

    nic się nie dzieje bez przyczyny a, tragedia Katyńska ma swoje przełożenie historyczne i jest jakby rewanżem za śmierć jeńców rosyjskich zamęczonych przez Polaków.My też wcale nie byliśmy tacy święci i niewinni.Agresja wywołuje agresję i niech te słowa dotrą i do dzisiejszych wojowników,do tych chodnikowców szczególnie

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.