Gdzie Lato wysłał bilety na Euro?

- Urząd Marszałkowski nie obawia się w tej sprawie konfrontacji z organami ścigania, czy prokuraturą - poinformował Mirosław Karapyta, marszałek województwa podkarpackiego. Fot. Wit Hadło

PIŁKA NOŻNA. Marszałek twierdzi, że nie dysponował i nie dysponuje biletami na Mistrzostwa Europy w piłce nożnej, które powinien otrzymać Podkarpacki ZPN

Mirosław Karapyta, marszałek województwa podkarpackiego, twierdzi, że ani on sam, ani Urząd Marszałkowski “nie dysponował i nie dysponuje żadnymi biletami ani promesami na ich zakup na mecze Euro 2012”. Zarzut w sprawie przywłaszczenia biletów postawił marszałkowi Kazimierz Greń, prezes Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej.

Wobec rzucanych publicznie przez działaczy tej piłkarskiej organizacji oskarżeń, marszałek nie wyklucza podjęcia kroków prawnych. W specjalnym oświadczeniu, Mirosław Karapyta poinformował, że Urząd Marszałkowski nie jest stroną w konflikcie pomiędzy władzami PZPN, a kierownictwem Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej.

Tymczasem prezes Greń powiadomił o tej sprawie prokuraturę i CBA, bo jego zdaniem, szef PZPN Grzegorz Lato złamał uchwałę zarządu związku, która mówiła o przekazaniu biletów bezpośrednio do piłkarskich związków wojewódzkich (z 16 otrzymało je 15, tylko Podkarpacki ZPN został pominięty).

Co zatem Lato zrobił z biletami (w sumie 318 wejściówek) przypadających na nasz region? Marszałek Karapyta twierdzi, że prezes PZPN powołał pięcioosobową komisję ds.. podziału wejściówek. Na prośbę Laty, Urząd Marszałkowski oddelegował do uczestnictwa w posiedzeniu komisji jednego pracownika – wicedyrektora Departamentu Nauki i Sportu. Komisja zatwierdziła podział tych 318 biletów dla 106 klubów III, IV i V ligi.

Zapytaliśmy Mirosława Karapytę, czy w tej sprawie rozmawiał z prezesem Kazimierzem Greniem. – Nie rozmawiałem, bo pan prezes mnie unika – stwierdził marszałek. – Dzwoniłem do niego, ale miał wyłączony telefon. Prezes Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej zna mój numer telefonu komórkowego, ale choć zarzucił mi przywłaszczenie biletów, to nie kontaktował się ze mną w tej sprawie.

***
Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że marszałek Karapyta został wmanewrowany w prywatną wojnę jaką toczą pomiędzy sobą Grzegorz lato i Kazimierz Greń. Notabene ten pierwszy nie miał prawa angażować Podkarpackiego Urzędu Marszałkowskiego w podział biletów, bo uchwała PZPN jasno precyzowała, gdzie miały trafić wejściówki. Ich jedynym prawnym odbiorcą jest Podkarpacki Związek Piłki Nożnej i zrzeszone w nim klubu.

Mariusz Andres

do “Gdzie Lato wysłał bilety na Euro?”

  1. kibic

    Teraz koniki sprzedaja te bilety poprzez Internet !!
    Juz sie znalazly !!

  2. rzeszowiak

    A te bilety to chociaz doszly do Podkarpackiego PZPNu ??
    Trzeba popytac u Laty czy zostaly wydane ?
    Moze zapomniewli wyslac ?
    A moze Poczta ukradla ?
    A moze listonosz do tego reke przylozyl ?
    Trzeba sprwdzic po numerach w kartotekach sprzedazy (rozdawnictwa) i zobzczymy kto z tymi biletami przyjdzie na stadiony !!

  3. Radase

    A mi się podoba jak zostały rozdysponowane bilety – jakby trafiły do Podkarpackiego PZPN-u to nikogo nawet by smród nie zaleciał bo p. prezes G. by je rozdysponował po kolesiach i rodzince.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.