Gdzie pieniądze za strefę i rewitalizację miasta?

Uzbrajanie terenów kolbuszowskiej strefy kosztowało miliony złotych. Sęk w tym, że inwestycja ta, choć została zakończona rok temu, wciąż nie jest rozliczona z dotacji unijnej. Fot. Autor
Uzbrajanie terenów kolbuszowskiej strefy kosztowało miliony złotych. Sęk w tym, że inwestycja ta, choć została zakończona rok temu, wciąż nie jest rozliczona z dotacji unijnej. Fot. Autor

KOLBUSZOWA. Uzbrojenie terenów strefy ekonomicznej i rewitalizacja centrum miasta to największe przedsięwzięcia Kolbuszowej ostatnich lat.

Łączny ich koszt to ok. 15 mln zł. Sęk w tym, że inwestycje te, choć zakończone rok temu, wciąż nie są rozliczone. A do tego szef miejskiej komisji finansów, Julian Dragan (54 l.), ma wątpliwości, czy gmina w tym roku dostanie za nie unijną refundację. Burmistrz Jan Zuba (56 l.) uspokaja: – Pieniądze na pewno będą.

– Rozliczenie obydwu tych zadań jest w trakcie – zapewnił burmistrz na ostatniej sesji Rady Miejskiej. – I to nie jest tak, że to my tutaj czegoś nie chcemy. Procedury są bardzo długie. Dodatkowo wpływ na to, że tak to długo trwa ma zmiana marszałka podkarpackiego. Z mojej wiedzy wynika, że na chwilę obecną żadna z gmin, która realizowała zadanie w oparciu o działanie 1.4, nie otrzymała refundacji z tytułu końcowej płatności – zaznaczył Zuba.

W słowa burmistrza nie do końca wierzy radny Michał Karkut (32 l.). Sugeruje on, że za brakiem rozliczenia stoją nieprawidłowości przy rewitalizacji centrum miasta. – Mówienie, że opóźnienia wynikają ze zmian na stanowisku marszałka wcale mnie nie przekonują – twierdzi Karkut. – Sprawa jest „ciekawa”, będę o to dalej pytał, bo jeśli ktoś z publicznych pieniędzy chce sobie odnowić chałupę, to powinien za to odpowiedzieć – zaznacza.

pg

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments