– Gdzie są służby?

Stan parkingów dla osób
niepełnosprawnych w Sanoku woła o pomstę do nieba. Fot. Czytelnik

– Stan większości miejsc parkingowych dla osób niepełnosprawnych w Sanoku woła o pomstę do nieba – alarmuje Czytelnik Super Nowości. – Dzięki Bogu chodzę na własnych nogach, ale co mają powiedzieć ludzie, którzy poruszają się na wózkach lub o kulach? – pyta. Podobne sygnały spływają do nas z całego Sanoka.

Pan Bartosz jest osobą niepełnosprawną, na parkingach korzysta ze specjalnie wydzielonych miejsc. W minioną sobotę wybrał się na jedno z sanockich osiedli i podczas próby zaparkowania samochodu spotkała go przykra niespodzianka. – Tak wygląda miejsce dla osób niepełnosprawnych na osiedlu Posada. Na tym osiedlu zawsze ciężko o miejsca, bo aut mnóstwo, ale dla osób, które mają ograniczone możliwości poruszania się, a już tym bardziej machania łopatą, to nie jest kwestia wygody, tylko często możliwość jakiejkolwiek egzystencji poza domem. Spychanie śniegu w miejsce dla osoby niepełnosprawnej to zwyczajna znieczulica, żeby nie użyć mocniejszych słów. I to nie jest jedyne miejsce, które wygląda w ten sposób w Sanoku! Gdzie są odpowiednie służby? – denerwuje się nasz rozmówca.
W niedzielę wsiadł za kółko i przejechał się po mieście, aby sprawdzić, jak wyglądają miejsca parkingowe dla osób niepełnosprawnych na innych sanockich osiedlach. – Niektóre to prawdziwa porażka, nie były sprzątane chyba od miesiąca. I tak jest w różnych miejscach Sanoka i podległych różnym właścicielom czy zarządcom. Ręce opadają… Dzięki Bogu chodzę na własnych nogach, ale co mają powiedzieć ludzie, którzy poruszają się na wózkach lub o kulach? – pyta.

Siedzą w domu, zakupy robią sąsiedzi

Problemem są nie tylko zaśnieżone miejsca parkingowe, ale też nieodśnieżone i śliskie chodniki oraz osiedlowe uliczki, które – jak twierdzą mieszkańcy, nie są na bieżąco odśnieżane. – Ostatni raz widziałam u nas na osiedlu służby porządkowe w czwartek – denerwuje się jedna z mieszkanek, która zadzwoniła do naszej redakcji.
Skarżą się też starsi mieszkańcy Sanoka, którzy na co dzień mają problemy z poruszaniem się. Część z nich, z powodu zalegającego na chodnikach śniegu, przez kilka dni nie wychodziła z domu, zakupy robili krewni lub sąsiedzi. – Poruszam się o lasce, do sklepu mam zaledwie sto metrów, ale i tak krótkiego odcinka nie jestem teraz w stanie teraz pokonać. Siedzę w domu i czekam, aż zima odpuści, bo na to, że ktoś uprzątnie te zwały śniegu chyba nie ma co liczyć – mówi nam starszy mieszkaniec osiedla Wójtostwo.

„Kupiłem łopatę i łopatuję”

– 40 lat mieszkam w Sanoku i czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Kupiłem łopatę i wożę ją w samochodzie na wszelki wypadek, bo nigdy nie wiadomo, w jakim stanie zastanę parking – alarmował inny. Jeszcze inny zwrócił uwagę na zasypane śniegiem alejki na sanockim cmentarzu. – Wyjście na groby bliskich przypomina wyprawę na biegun – skomentował.
Takich sygnałów jak powyższe otrzymaliśmy w ostatnich dniach sporo. Problem zasypanego miejsca parkingowego dla osób niepełnosprawnych na osiedlu Posada udało się rozwiązać jeszcze tego samego dnia, po interwencji miejskiego radnego z tego osiedla Macieja Drwięgi, który w sprawie interweniował w spółdzielni mieszkaniowej. Stan wielu pozostałych nadal pozostawia wiele do życzenia.

„Robimy co możemy”

Wojciech Fejkiel, prezes Sanockiej Spółdzielni Mieszkaniowej, w rozmowie z Super Nowościami przyznaje, że w ostatnich dniach spółdzielnia otrzymuje sporo sygnałów od mieszkańców w sprawie zasypanych przez śnieg parkingów i osiedlowych chodników oraz uliczek. – Śnieg, który jesteśmy w stanie odgarnąć odgarniamy, ale nie mamy możliwości zrobić tego, kiedy na parkingu stoją samochody – mówi.
Dodaje, że problemem jest też brak odpowiedniego ciężkiego sprzętu do usuwania i wywożenia śniegu oraz miejsce, gdzie ów śnieg można składować. – Składujemy go na naszych terenach zielonych, bo nie mamy gdzie – rozkłada ręce prezes spółdzielni.
Prezes zapewnił nas, że jeszcze dzisiaj zleci swoim pracownikom przegląd parkingów. – Będziemy się starali doprowadzić je do porządku, ale prosimy mieszkańców o odrobinę wyrozumiałości i cierpliwości, warunki nie są zbyt sprzyjające, śniegu dosypuje, a ten, który przy plusowych temperaturach w dzień stopnieje, nocą zamienia się w lód, co utrudnia nam pracę. Zrobimy co w naszej mocy, aby te parkingi uprzątnąć – zapewnił nas Wojciech Fejkiel.

Martyna Sokołowska

5 2 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Pompo
Pompo
3 dni temu

Jeśli PiS zabiera podatki samorządom żeby jednocześnie podwyższać podatki idące bezpośrednio do skarbu państwa a samorządy muszą na wszystkim oszczędzać to te nieodśnieżone koperty to wina PiSu i to wyznawcy PiS mają obowiązek odśnieżania.

dd3b601df7da5f3408809ecbf5e7f1bd.jpg
hijena
hijena
3 dni temu
Reply to  Pompo

pompo ,a co z 500+

kolo
kolo
3 dni temu
Reply to  hijena

Wypier.dolić do kosza razem z pomysłodawcami :)

Pompo
Pompo
2 dni temu
Reply to  kolo

PiS to złodzieje

7321669c2d1e49c09d1e3c611e170b71.jpg
Pompo
Pompo
2 dni temu
Reply to  hijena

Za to że bierzesz 500+ i przejadasz pieniądze z kredytu zaciąganego przez rząd PiS między innymi w Twoim imieniu to spłacać ten kredyt z odsetkami będą za 15-20-30 lat między innymi te dzieci na które tę kasę bierzesz.

comment_LWUeL9HFHFDod54awfZnnacses6VbWTH.jpg
pracownik pracujacy
pracownik pracujacy
3 dni temu

łopata i ogień, większość tych niepełnosprawnych jest sprawnych, wszyscy doprze wiemy kto na tych miejsca parkuje fury po 500 tyś lub dziadki co chodzą