Głusi w tragicznej sytuacji finansowej

RZESZÓW. Z winy byłego kierownika, Podkarpacki Oddział Polskiego Związku Głuchych ma ogromne długi

Pod koniec stycznia będzie wiadomo, czy Podkarpacki Oddział Polskiego Związku Głuchych nadal będzie mógł działać. Jeżeli nikt mu nie pomoże, to wkrótce instytucja ta może przestać istnieć. Do takiej trudnej sytuacji PZG doprowadził były kierownik nadzorujący finanse. Z jego winy stowarzyszenie straciło co najmniej 100 tys. zł.

- Za ubiegły rok nasz oddział zalega Państwowemu Funduszowi Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych 87 tysięcy złotych, które otrzymał jako dotację – mówi Katarzyna Hul, pełniąca obowiązki kierownika Polskiego Oddziału Polskiego Związku Głuchych. – Środki te były przeznaczone na projekt dotyczący działalności kulturalnej dla niesłyszących i na wydawanie czasopisma „Cisza podkarpacka”. Nasz związek z winy zwolnionego już dyscyplinarnie byłego kierownika nie dotrzymał warunków umowy tego projektu, dlatego PFRON domaga się zwrotu pieniędzy.

Zaległości mogą zapłacić w ratach

PO PZG nie jest w stanie zwrócić tych pieniędzy do PFRON-u i to wraz z odsetkami, bo były kierownik, sfałszował dokumenty finansowo-księgowe i wyprowadził z kasy Podkarpackiego Oddziału ponad 100 tys. zł. Instytucji więc brakuje środków na pokrycie zaległości. Dodatkowo jeszcze były kierownik nie odprowadzał składek ZUS-owskich i PZG winny jest zakładowi ubezpieczeń 20 tys. zł plus odsetki.

Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych postanowił więc ułatwić spłatę długu i zaproponował raty po 8 tysięcy 600 zł. Po negocjacjach zaś obniżył ją do 2 tys. zł, ale i taka kwota jest znacznym obciążeniem dla budżetu PZG w Rzeszowie.

- Oczekujemy, że zarząd Podkarpackiego Związku Głuchych zwróci dotację do PFRON-u. Zaproponowaliśmy raty, ale ich wysokość musi być jeszcze uzgodniona z zarządem Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych w Warszawie – wyjaśnia Maciej Szymański, dyrektor Oddziału Podkarpackiego PFRON w Rzeszowie.

Liczą na pomoc

- Jeżeli nikt nam nie pomoże, to będziemy musieli zlikwidować oddział Polskiego Związku Głuchych – dodała Katarzyna Hul. – Dzisiaj (27 stycznia) będziemy rozmawiać w tej sprawie z prezydentem Rzeszowa i wojewodą. Liczymy na to, że może znajdą sposób co zrobić żeby nasza instytucja nadal mogła istnieć.

Podkarpacki Oddział próbuje się ratować i zamierza pozyskać środki dzięki wynajęciu części swoich pomieszczeń w budynku przy ul. Jana III Sobieskiego nr 3 w Rzeszowie. Zainteresowani taką ofertą proszeni są o kontakt z PO Polskiego Związku Głuchych pod numerem telefonu 17 862-67-16.

Mariusz Andres

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.