„Gorzej już być nie może!”

Czy wizyta Piotra Dudy na Podkarpaciu zwiastuje strajki związkowców? Fot. Wit Hadło

RZESZÓW, MIELEC. Przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotr Duda na Podkarpaciu. Będzie strajk w regionie?

– Premier uważa, że ma „patent na mądrość”, ale to ludzie na dole najlepiej czują, co się dzieje – mówił we wtorek (9.04) w Rzeszowie i w Mielcu na spotkaniach z członkami podkarpackiej „Solidarności” przewodniczący związku Piotr Duda. Celem wizyty były wewnętrzne konsultacje na temat bieżącej sytuacji społeczno-gospodarczej, a także ewentualnego strajku generalnego.

Według szefa „Solidarności” jedynym sukcesem tego rządu jest to, że zjednoczył przeciwko sobie związki zawodowe, a nawet całe społeczeństwo, czego wyrazem jest Platforma Oburzonych. – Ludzie dochodzą do wniosku, że jeżeli faktycznie po drugiej stronie partner nie chce rozmawiać, no to trzeba go zmienić. Premier nie pyta się nas w ważnych sprawach, np. czy chcemy pracować do 65. czy 67. roku życia, tylko sam wie. co jest dla nas lepsze. Ja nie myślę kto będzie po Tusku, ale wiem, że gorzej już być nie może – ocenił Duda.

Ostro ocenił też ministra pracy i polityki społecznej Władysława Kosiniaka-Kamysza. – W tej chwili nie jest on ministrem pracy, tylko lobbystą pracodawców.

Podczas spotkania Duda poruszył m.in. kwestię płacy minimalnej. – My wyliczyliśmy, że płaca minimalna powinna wynosić w tym roku 1637 zł, ale rząd przyjął 1600 zł. Chcemy, aby była ona uzależniona od wzrostu gospodarczego. PKB wypracowują nie tylko przedsiębiorcy wspólnie z pracownikami, dlatego trzeba się tym wzrostem w jakiś sposób podzielić – przekonywał związkowców. Według projektu „Solidarności”, płaca minimalna powinna wynosić maksymalnie 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia.

Arkadiusz Rogowski

7
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
stary rzeszowiakMarkiz de SadeFIZYCZNYOjciec Dyktatoranonim Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
anonim
Gość
anonim

Przedstawiciele związków mają zagwarantowaną prace inic nie robią,tylko osiebie dbają.
Przykład jak np. likwidują szkoły ,czy przedszkola to tylko rodzice stoją w obronie
gdzie związkowcy ,cz nie ma czegoś takiego jak Związek Nauczycielstwa Polskiego?

stary rzeszowiak
Gość
stary rzeszowiak

Bylem na zarobku w USA. W zakladzie byly zwiazki zawodowe ale pracodawcy nie wolno bylo zatrudniac pracownikow nie nalezacycch do zwiazku zawodowego. W momencie przyjecia do pracy musiales sie zapisac do zwiazku zawodowego. Nie bylo tam w zakladzie zadnej placowki zwiazku zawodowego a przwodniczacy (union men) pracowal tak samo jak kazdy pracownik. Wszelkie mitingi zwiazkowe (zebrania) byly w trakcie lunczu (nieplatna przerwa na posilek) lub po pracy.

Markiz de Sade
Gość
Markiz de Sade

Najboleśniejsze jest to, że zmianami na lepsze sa zainteresowani wszyscy pracownicy naszych zakładów. Wszyscy chcieliby mieć pewniejszą pracę, lepsze zarobki, lepsze świadczenia socjalne itp. Ale ciężar walki spoczywa tylko na członkach związków zawodowych, którzy nie dość że płacą wysokie składki członkowskie to przeważnie jako jedyni biorą udział w zorganizowanych akcjach typu strajk, manifestacja, zwykle poświęcając na ten cel swój wolny czas, urlopy, przepustki. Jako członek związku nieraz słyszałem od osób niezrzeszonych kpiące uwagi, że jestem frajerem bo płacę wyżej wspomniane składki, uczestniczę w akcjach, a oni za darmo i bez wysiłku mają to wszystko co uda się wywalczyć. Ale taka… Czytaj więcej »

FIZYCZNY
Gość
FIZYCZNY

Niech Pan Duda zorientuje się w terenie jakie ma uzwiązkowienie i na tych pseudo przewodniczących co boja się do ludzi wyjść by przekonać do słusznej sprawy wstąpienia do związków się weźmie. Związki są dziś nie modne że tak powiem ludzie przekonali się że w nie których sytuacjach nie należy się wychylać bo i tak związki nie pomogą .
Trzęsienie potrzebne jest w poszczególnych województwach i regionach aby miało to ręce i nogi oraz dobrą myślącą o ludziach pracy głowę.

Ojciec Dyktator
Gość
Ojciec Dyktator

Pesymista mówi że: „gorzej już być nie może”
A optymista na to: „może, może”

anonim
Gość
anonim

Gorzej być nie może ,na lepiej się też nie zanosi.

anonim
Gość
anonim

a kto będzie strajkował?
Ci co mają pracę siedzą cicho i trzęsą się żeby ich nie zwolnili
Ci co pracy nie mają albo żyją z zasiłków i to lepiej niż ci pracujacy za najniższą albo jadą za granice
No niektórzy jeszcze kradną i tak to się kręci.