Groził śmiercią prezydentom miast

28-letni Przemysław M. podczas czynności przeprowadzanych w stołecznej komendzie tuż po jego zatrzymaniu. Fot. KGP

RZESZÓW, KRAKÓW. 28-letni Przemysław M. wysłał list z pogróżkami m. in. do prezydenta Tadeusza Ferenca. Szykował się też do zamachu na Sejm. Teraz przebadają go psychiatrzy.

– Powołani zostali biegli lekarze psychiatrzy, którzy przebadają Przemysława M. – potwierdził nam w czwartek prok. Krzysztof Dratwa z Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Aktualnie 28-latek, który rozesłał listy z pogróżkami do prezydentów polskich miast oraz byłego prezydenta Lecha Wałęsy, ze względu na swój stan zdrowia znajduje się pod opieką lekarzy. – Podejrzany przebywa na oddziale szpitalnym aresztu śledczego w związku z zagrożeniem zdrowia i życia – dodał prokurator.

Przypomnijmy. Początkiem marca do kancelarii kilkunastu miast w Polsce wpłynęły szokujące przesyłki adresowane do prezydentów. W środku znajdował się list z szantażem pod groźbą śmierci o treści: „Zagrajmy w grę. Masz 7 dni na ogłoszenie swojej dymisji. W przeciwnym razie ostatni raz widzisz rodzinę. (…) Co wybierasz? Życie czy śmierć”, nabój ze zbitą spłonką i zdjęcia 16 prezydentów miast z grafiką przedstawiającą ociekającą krew, a wśród nich fotografia zamordowanego przez nożownika prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza z podpisem – gra zakończona. Okazało się, że za pogróżkami stoi 28-letni bezrobotny Krakowianin Przemysław M. Mężczyzna został zatrzymany.

Jak poinformował prokurator Dratwa, 28-latek nie był w stanie określić ile dokładnie rozesłał listów z pogróżkami. – Przyznał, że było ich od 13 do 15 – potwierdza prokurator. Krakowscy śledczy są aktualnie w posiadaniu 12 oryginałów. – Trwają czynności procesowe związane z przesłuchiwaniem prezydentów, którzy otrzymali pisma – dodaje prokurator.

Na Przemysławie M. ciążą 3 zarzuty: zmuszania groźbą bezprawną funkcjonariusza publicznego do przedsięwzięcia określonego działania – wydania oświadczenia co do zrzeczenia się funkcji prezydenta miasta (dotyczą one jak na razie listów wysłanych do prezydentów Rzeszowa, Krakowa i Łodzi, ale wszystko wskazuje na to, że zostaną one rozszerzone), oszustwa na szkodę osoby prywatnej na kwotę ponad 6 tys. zł oraz podejmowania przygotowań do realizacji zamiaru dotyczącego usunięcia Sejmu RP jako konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej poprzez gromadzenie niebezpiecznych przedmiotów, mogących mieć charakter militariów.

28-latek w połowie marca zamierzał dostać się do Sejmu przy pomocy atrapy broni maszynowej. Decyzją krakowskiego sądu, został tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy. Jak informowała prokuratura, za zastosowaniem aresztu przemawiało wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzanego zarzucanych mu przestępstw, a także inne przesłanki: uzasadniona obawa ucieczki lub ukrycia się oraz groźba popełnienia kolejnych przestępstw przeciwko życiu, zdrowiu bądź bezpieczeństwu powszechnemu. Mężczyzna ma już obrońcę z wyboru. W najbliższym czasie mężczyzna zostanie przebadany przez lekarzy psychiatrów. Jeżeli po jednorazowym badaniu nie będą oni w stanie orzec co do jego poczytalności, prokuratura zawnioskuje o obserwację psychiatryczną.

ksz

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o