Gruszki na wierzbie prezydenta Ferenca

RZESZÓW. Oczekiwania mieszkańców nie znalazły odzwierciedlenia w planie finansowym Rzeszowa na 2011 r.

Projektem tegorocznego budżetu miasta niedługo zajmą się radni. Niestety, nie wpisano do niego wielu inwestycji oczekiwanych przez mieszkańców. Chcemy wraz z naszymi Czytelnikami opracować listę pilnych potrzeb, które nie zostały uwzględnione w budżecie.

Prezydent Tadeusz Ferenc składa na łamach prasy kolejne obietnice: a to budowy aquaparku, a to bezpłatnych parkingów, tymczasem wiele z wcześniejszych zapowiedzi i oczekiwań mieszkańców pozostało niespełnionych. Próżno ich też szukać w projekcie tegorocznego budżetu.
Jak mówią radni, ich wnioski dotyczące inwestycji osiedlowych składane w czasie grudniowej dyskusji o budżecie w komisjach, nie znalazły zrozumienia u prezydenta. Powodem mają być coraz mniejsze wpływy do budżetu miasta.

Nie ma więc oczekiwanych nowych chodników, remontów ulic i innych ważnych dla przeciętnego mieszkańca spraw. Dotyczy to też nowych osiedli przyłączonych niedawno do Rzeszowa.

Jest jeszcze szansa na zmiany w budżecie

Już wiadomo, że z przyjęciem zaprezentowanego projektu budżetu może być problem, bo prezydent Ferenc stracił większość w radzie. Dlatego jest nadzieja, że radni PiS i PO będą w stanie przeforsować nowe zapisy w budżecie uwzględniające oczekiwania mieszkańców.

Jest więc jeszcze szansa, by przedstawić radnym najważniejsze sprawy, jakich zabrakło w opracowanym przez ratusz projekcie budżetu. Dlatego Drodzy Czytelnicy chcemy sporządzić taką listę Waszych oczekiwań od władz miasta. Chcemy także zebrać informacje o niespełnionych obietnicach, jakie padały z ust prezydenta Ferenca na spotkaniach z jego udziałem w ciągu ostatnich lat. Wiemy, że takich niezrealizowanych spraw jest sporo.

Krzysztof Kuchta

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.