Gruźlica nadal groźna

PODKARPACIE. Według badań Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc na gruźlicę choruje blisko 400 osób

Oficjalne statystyki epidemiologiczne mówią o stopniowym spadku liczby nowych zachorowań na gruźlicę. Lekarze mówią jednak, że gruźlica nie zniknęła, zniknął natomiast cały szereg działań profilaktycznych wykrywających chorobę. Coraz mniej jest poradni “przeciwgruźliczych”, odstąpiono od badań w postaci obowiązkowego RTG klatki piersiowej, ograniczono liczbę szczepień, zlikwidowano próby tuberkulinowe.

- Coraz więcej jest pacjentów, którzy trafiają zbyt późno, w cięższym stanie, z gruźlicą w jej najgorszym wydaniu, czyli wielolekooporną, której intensywna terapia może trwać nawet kilkanaście miesięcy – mówi dr n. med. Ryszard Olesiejuk, ordynator oddziału pulmonologii i chemioterapii w Specjalistycznym Zespole Gruźlicy i Chorób Płuc w Rzeszowie. – To nawet 12-krotnie podraża leczenie, takich chorych mamy stale od 15 do 25.

Zło idzie ze wschodu

Dane WHO mówią, że co 3 człowiek na świecie jest zarażony prątkiem gruźlicy, która wielkie spustoszenie robi u naszych wschodnich sąsiadów, na Białorusi, Ukrainie i Rosji. Może dlatego, że robi się szczególnie niebezpieczna dla osób o obniżonej odporności, niedożywionych, nadużywających alkoholu i narkotyków.

am

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.