Grzebie w majtkach i podaje pączki?

Interwencja Czytelnika

TARNOBRZEG. Obcesowa ekspedientka zbulwersowała młodą klientkę i jej dziecko

Na koszmarną obsługę poskarżyła się nam 27-letnia klientka, która wczoraj robiła zakupy w niewielkim sklepie w centrum Tarnobrzega. Młoda mama z małym dzieckiem chciała jedynie kupić coś do picia i drożdżówkę, a wyszła w budynku z płaczem.

- Weszłam do sklepu po małe zakupy. Chciałam kupić napój dla dziecka i zobaczyłam ładnie wyglądające pączki, więc poprosiłam także o jednego – relacjonuje rozstrzęsiona 27-latka. – Wtedy ekspedientka wzięła wygnieciony, żeby nie powiedzieć zużyty worek i w nim podała mi pączka. Było to tak nieapetyczne, że poprosiłam, żeby podała mi nowego pączka w nowym worku i wtedy się zaczęło.

Z relacji klientki wynika, że sprzedawczyni bardzo się zirytowała tą uwagą i podniesionym głosem zaczęła krzyczeć.

Więcej w Super Nowościach.

Małgorzata Rokoszewska

do “Grzebie w majtkach i podaje pączki?”

  1. fertomn

    dlatego trzeba kupowac pieczywo zapakowane w workach,np chleb krojony.A poza tym,to czego nie widać tego nie czuć w smaku.Zatrucia są rzadkością

    • zgrzyt

      Gdyby ta wrażliwa czytelniczka wiedziała, że jej tatuś najpierw grzebał w majtkach, potem tymi rękami wyjął instrument i zrobił takie cudo, to może by nie była taka wrażliwa… Skrajności są odrzucane.

  2. damiAN

    To rzeczywistosc w naszych sklepach. osobiście pracuje w jednym zakladzie obok piekarni i codziennie widze jak rano kierowca rozwożący pieczywo do sklepów, najpierw przekłada je z koszy do pojemników i robi to tymi samymi rękoma którymi wcześnie trzyma kierownicę, i nie wiadomo co jeszcze nimi robi w czasie jazdy…pozniej niczego nieswiadomy klient kupuje taką swieżą i „apetyczną”, „zdrową” bułeczke lub drożdżówkę, daje to swoim dzieciom i rodzinie… czy teraz chce się wam iść do piekarni ? niestety to prawda i nic na to nie poradzimy.musielibysmy zyc w sterylnych warunkach zeby wszystko zawsze było robione z zasadami higieny i kultury…

  3. stary czytelnik

    iluzjonistka jakaś czy jak?

  4. ekspedientka

    Szkoda, ze tylko obcesowa była ekspedientka a nie klientka, oby częściej tacy klienci. Mam nadzieje, że ta klientka będzie spała spokojnie i z czystym sumieniem bo powiedziala prawdę jak bylo. pozdrawiam

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.