Gwałciciel znowu zaatakował

Fot. Archiwum

JAROSŁAW. Sprawca lub sprawcy poprzednich gwałtów są na wolności i polują na kolejne ofiary.

Tym razem jego ofiarą padła młoda, około 30-letnia kobieta wracająca do domu. Zamaskowany mężczyzna zaczaił się na nią w okolicach parku. Jego ofiara nie miała najmniejszych szans. Nikt nie przyszedł jej na pomoc, bo nikogo akurat nie było w okolicy, co wykorzystał sprawca. Kiedy zboczeniec z nią skończył, zostawił ją w zaroślach i uciekł. Prokuratura zabezpieczyła ślady, w tym materiał biologiczny.

Do zdarzenia doszło 29 lipca br. nad ranem. Choć zgwałcona kobieta natychmiast powiadomiła organy ścigania, sprawca i tym razem zdołał uciec. Rosły mężczyzna miał zasłoniętą twarz, przez co niemożliwe było sporządzenie jego portretu pamięciowego. Wiadomo tylko, że był ubrany na ciemno i był średniego wzrostu.

Seryjny gwałciciel terroryzuje miasto?
Mieszkanki miasta są przerażone, bo jest to już siódmy atak od ubiegłego roku. Niektórym kobietom udało się obronić. Inne nie miały tyle szczęścia. Nie wiadomo, czy sprawców jest kilku, czy po ulicach Jarosława grasuje seryjny gwałciciel. Policja i prokuratura biorą pod uwagę obie teorie. – Pomimo tego, że napaści inaczej przebiegały nie wykluczamy, że dokonał ich ten sam mężczyzna – wyjaśnia Agnieszka Kaczorowska z Prokuratury Rejonowej w Jarosławiu.  Gwałty różnią się też brutalnością. W listopadzie ubiegłego roku zaatakowana została 18-latka. Wracająca do domu dziewczyna została napadnięta w odludnym miejscu, w okolicach ul. Zwierzynieckiej. Napastnik zarzucił jej na szyję linkę. Silny sprawca miał nad nią przewagę, lecz wystraszył się i zostawił swoją ofiarę w spokoju.

Zboczeńca przegonił dzwoniący telefon 18-latki. Znajomi i sąsiedzi dziewczyny ruszyli w pogoń za jej oprawcą, ale ten jakby rozpłynął się w powietrzu. Jedno co łączy wszystkie napaści jest miejsce, w których do nich dochodzi. Zawsze jest ono odludne. Zboczeniec atakuje wieczorem lub we wczesnych godzinach porannych. Prokuratura czeka na opinie biegłych badających dowody z poprzednich śledztw. Posłużą one do wyjaśnienia sprawy. – Zebrane materiały biologiczne zostaną poddane analizie w celu ujawnienia śladów, a następnie porównania ze sobą, co pomoże nam ustalić liczbę sprawców – mówi prokurator Kaczorowska.

Ofiar jest więcej?
Trzeba brać pod uwagę, że gwałtów mogło być więcej. Ofiary gwałtów niechętnie zgłaszają się na policję z powodu wstydu i lęku przed sprawcą. Dzięki temu gwałciciel pozostaje na wolności i poluje na bezbronne kobiety. Każda nawet najbanalniejsza informacja może pomóc w ujęciu sprawcy.

Ewa Faber

do “Gwałciciel znowu zaatakował”

  1. ola

    Mam pomysl policjanci powinni przebrac jednego ze swoich ze znajomoscia karate i wypuscic go na wabia w okolicach parku hehe sukces murowany..a tak na serio powinni wziasc sie za to na powaznie zanim dojdzie do nastepnych gwaltow! najwazniejsze ze maja dna profil ,wiec licze ze to rozwiaza blyskawicznie zanim dojdzie do czegokolwiek.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.