Handlarze zrywają chronione rośliny

Przed Wielkanocą ogromne wzięcie mają ozdoby, którymi można udekorować koszyki. Często jednak nieświadomie kupujemy nielegalne zerwane rośliny chronione.

W Polsce chronionych jest większość odmian widłaków i mchów. Rośliny te są zagrożone wyginięciem, a ich brak miałby wpływ na całe środowisko.

- W środę na zielonym rynku przy Targowej zwróciłem uwagę, że na stoiskach oferowane są chronione widłaki– mówi Mirosław Ruszała, prezes Związku Komunalnego Wisłok, instytucji zajmującej się ochroną środowiska. – Sam powiedziałem sprzedającej, że nie wolno zrywać takich roślin, gdyż są prawnie chronione.

Na stoisku oferowano widłaka goździstego, zwanego babimór. Ta piękna roślina od dawna wykorzystywana jest jako ozdoba. Tymczasem zarówno ich sprzedawanie jak i kupowanie to przestępstwo.

- Znowelizowany w 2011 r kodeks karny za zabicie chronionych zwierząt i zniszczenie roślin grozi od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia – mówi Maciej Kunysz, ze Stowarzyszenia „Ekoskop”. – Na karę od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia narazi się także osoba, która będzie posiadała takie chronione okazy lub nimi handlowała.

Mirosław Ruszała dodaje, że takich roślin nie byłoby w ofercie, gdyby klienci ich nie kupowali.

Adam Cyło

do “Handlarze zrywają chronione rośliny”

  1. Sebastian

    Po co oni to kupują ? , ja nigdy nie kupywałem roślin chronionych!

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.