Haracz za parking

RZESZÓW. Postój dla aut przy hali na Podpromiu jest bezpłatny, ale w niedzielę pobierano za niego aż… 20 zł

- Czyj to był tak kretyński pomysł żeby za parking przy hali na Podpromiu pobierać aż 20 zł? – pytali nas Czytelnicy, którzy w minioną niedzielę chcieli zostawić samochody w tym miejscu. Tego dnia odbywała się wystawa psów rasowych i wielu kierowców chciało tam zaparkować, ale gdy zobaczyli tabliczki z tak wysoką kwotą odjeżdżali zdenerwowani w poszukiwaniu bezpłatnych miejsc postojowych w innych rejonach miasta.

- Wziąłem dzieci i pojechałem na wystawę psów – relacjonuje mieszkaniec Rzeszowa. – Zjeżdżam na parking koło hali, a tu tabliczka: osobowe 20 zł, ciężarowe 30 zł. Myślałem, że mi się przywidziało i to jest 2 i 3 zł. A tu miły pan podchodzi do mnie i mówi: 20 zł!!!. Trzasnąłem drzwiami i pojechałem gdzieś na Hetmańską szukać miejsca. Takich jak ja kierowców było 85 procent osób, wszyscy prawie z dziećmi. Mieszkam od zawsze w Rzeszowie i nie życzę sobie takich cen za parking.

Ceny ustalił Związek Kynologiczny

W podobnym tonie otrzymaliśmy wiele mailów i telefonów od zdenerwowanych kierowców z Rzeszowa i z całego Podkarpacia.

Jak ustaliliśmy, tak wysokie ceny za postój samochodu ustalił Związek Kynologiczny w Polsce Oddział w Rzeszowie. Parking oraz halę na Podpromiu związkowi udostępnił Rzeszowski Ośrodek Sportu i Rekreacji, ale w umowie nic nie napisano o pobieraniu opłat za parkowanie. – Nie wnikaliśmy w to, czy Związek Kynologiczny będzie pobierał opłaty za parking – stwierdził Janusz Makar, dyrektor ROSiR-u w Rzeszowie. – Ten parking przez cały rok jest bezpłatny.

Musieliśmy mieć pieniądze na sprzątanie

- Nie widzę w tym nic złego, że chcieliśmy pobierać opłaty za parkowanie aut – powiedziała Anna Rogowska, prezes Związku Kynologicznego w Polsce Oddział w Rzeszowie. – Musieliśmy zagwarantować wcześniej płatne miejsca postojowe dla wystawców psów, którzy przyjechali z całej Polski i zagranicy. Jeżeli ktoś chciał zaparkować i był tylko osobą zwiedzającą wystawę także musiał zapłacić.

Prezes dodała, że jeżeli komuś to nie odpowiadało, mógł poszukać darmowego miejsca na innych ulicach. Organizacja imprezy sporo związek kosztowała, trzeba było m.in. posprzątać parking i halę, dlatego zdaniem przedstawiciela Związku Kynologicznego to normalne, że pobierano opłaty za parkowanie aut.

W atrakcyjniejszych miejscach, za godzinny postój np. przy Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie trzeba zapłacić 5 zł, za cały dzień na parkingu Palenica Białczańska przy Morskim Oku wydamy 20 zł, a pod Zamkiem Królewskim na Wawelu godzinka kosztuje 7,50 zł.

Mariusz Andres

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.