Harówka, plaża i tureckie ciastka

Przed każdym sparingiem mielczanie zagrzewają się do walki, jakby to był mecz o punkty. Rywalizacja o miejsce w składzie trwa w najlepsze. Fot. Stal Mielec

Przed każdym sparingiem mielczanie zagrzewają się do walki, jakby to był mecz o punkty. Rywalizacja o miejsce w składzie trwa w najlepsze. Fot. Stal Mielec

NICE I LIGA. Stal Mielec nie zagrała z najmocniejszym przeciwnikiem.

- Byłem w wielu miejscach, ale baza treningowa Goldcity jest niesamowita. Praca tutaj to czysta przyjemność – zachwycał się nad kompleksem w Alanyi Łukasz Cierpich, fizjoterapeuta Stali Mielec, którą czeka w poniedziałek drugi mecz kontrolny.

Biało-niebiescy zagrają o godzinie 16 z Akżajyk Orał, średniej klasy drużyną ekstraklasy Kazachstanu. W składzie rywali znajdują się nazwiska piłkarzy z Chorwacji, Czarnogóry, Ukrainy, a nawet Ameryki Południowej. We wtorek stalowcy zmierzą się z innym kazaskim zespołem, Kyran Szimkent, a na zakończenie zgrupowania, w sobotę, z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Do skutku nie doszło niestety spotkanie z najmocniejszym przeciwnikiem, Olimpiją Ljubljana. Słoweńców zmogła plaga kontuzji.

Pierwszy sparing z II-ligowym bułgarskim zespołem Montana Stal przegrała 0-1. – Gra nie wyglądała źle, ale widać było, że Bułgarzy, którzy kończyli pobyt w Turcji, lepiej czują piłkę na naturalnym boisku – komentował Zbigniew Smółka, trener podkarpackiego I-ligowca. Słowa te wypowiedział podczas rekonesansu nad brzegiem Morza Śródziemnego. – Kąpiel w zimnej wodzie dobrze zrobi zawodnikom. To świetna regeneracja, pamiętajmy bowiem, że zasuwamy tutaj dwa razy dziennie. Przed drugim sparingiem dokonamy rzeczowej analizy i szczerze sobie pogadamy. To niby tylko mecze kontrolne, ale dla mnie wynik będzie bardzo istotny – zaznaczył Smółka. W niedzielę niebo nad Turecką Riwierą zasnuły chmury, jednak temperatura wciąż oscylowała wokół 20 – 22 stopni.

Humory mielczanom dopisują. Na filmie zamieszczonym na stronie internetowej klubu, nie brakuje śmiesznych scenek. – Słodycze? Nie jadam, dietetyk zabronił. Ale „Getek” kosztuje wszystkich ciastek – mówi Rafał Grodzicki. – Nieprawda! Nie zjadłem ani kawałka – broni się obrońca Stali. – Ja tylko filet rybny i ryż. – A co z twoją popularnością? Podobno zamiast „Geto” mówią tu na Ciebie „Eto” – koledzy Krystiana wbijają kolejną szpileczkę.

W pierwszym meczu o punkty stalowcy zmierzą się z Olimpią Grudziądz, 3 marca o godzinie 17 na wyjeździe.

tsz

Skomentuj

Uważaj, co piszesz. W Internecie nie jesteś anonimowy!

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.