Historyczne rozstrzygnięcie

W piątkowych derbach Podkarpacia krośnianie (czerwony i niebieski kask) zazwyczaj już na starcie byli szybsi od swoich rywali z Rzeszowa. Fot. wilkikrosno.pl

14 sierpnia 2020 r. na długo zapadnie w pamięci krośnieńskich kibiców. Właśnie w ten dzień po raz pierwszy w historii pojedynków ligowych drużyna z Krosna pokonała w derbach Podkarpacia zespół z Rzeszowa. O wyniku piątkowej konfrontacji w głównej mierze przesądziła znakomita postawa młodzieżowców, jakich do dyspozycji mieli w tym dniu gospodarze.

WILKI Krosno 52

RZTŻ Rzeszów 38

WILKI: 9. M. Jędrzejewski 1 (0,1,-,-), 10. D. Dróżdż 5 (3,2,w,0,0), 11. E. Krcmar 8 (3,0,1,3,1), 12. A. Karpow 11+1 (1,3,3,3,1*), 13. W. Tarasienko 11+1 (3,1,2*,3,2), 14. B. Kowalski 7 (3,1,3,0), 15. P. Wojdyło 9+1 (2*,3,3,1)

RZTŻ: 1. D. Stachyra 1+1 (1*,0,-,-), 2. A. Ellis 9+1 (2,2,2,1*,2,0), 3. R. Lachbaum 8+1 (2,2,d,1*,3), 4. P. Hansen 8+2 (2,1*,1,2,2*), 5. D. Lampart 11 (w,3,1,2,2,3), 6. M. Majcher 0 (0,-,w), 7. M. Turowski 1 (1,0,d,0)

Dla Wilków było to już trzecie kolejne zwycięstwo, które potwierdziło, że to właśnie w ekipie z Krosna należy upatrywać głównego faworyta do awansu. Rzeszowianie przegrali z kolei drugi raz z rzędu i… drugi raz z Wilkami: przed tygodniem tymi niemieckimi z Wittstocku, teraz z Krosna. Ekipa z Rzeszowa postawiła w piątek na grudziądzki zaciąg, posyłając do boju dwóch „gości”, reprezentujących na co dzień tamtejszy GKM. O ile debiut w barwach RzTŻ Romana Lachbauma wypadł całkiem przyzwoicie, o tyle występ Marcina Turowskiego zakończył się totalną klapą, jaką bez wątpienia można nazwać zaledwie jednopunktową zdobycz tego zawodnika. To zresztą był cały dorobek rzeszowskich juniorów w piątkowym meczu, podczas gdy ich rówieśnicy z Krosna uzbierali aż 16 „oczek”. – Wiedziałem, że wygram bieg i go wygrałem – mówił po 9. wyścigu z pewnością w głosie, której nie powstydziłby się sam mistrz świata, Patryk Wojdyło. Trzeba jednak przyznać, że krośnianin, który przecież żużlowego rzemiosła uczył się w Rzeszowie, podobnie jak „gość” Bartłomiej Kowalski, zaliczyli w piątek znakomite zawody, często zawstydzając formą swoich starszych kolegów. To właśnie po dublecie w biegu juniorów, Wilki wyszły na pierwszego to dnia prowadzenie, którego nie oddały już do końca meczu. Riposta rzeszowian mogła być natychmiastowa, ale nie popisał się Dawid Lampart, który na wejściu w pierwszy wiraż zaliczył uślizg i zamiast 4-2 dla RzTŻ, w powtórce – już bez wykluczonego Lamparta – było 3-3.

Obie drużyny miały w tym dniu po jednej seniorskiej dziurze. W ekipie Wilków był to nie pierwszy raz w tym sezonie Marcin Jędrzejewski, który jest cieniem zawodnika z poprzedniego sezonu. Tym razem po dwóch startach, w których zdobył zaledwie punkt, więcej na torze się już nie pojawił. W RzTŻ ta niewdzięczna rola przypadła w udziale Dawidowi Stachyrze, który niestety kolejny raz udowodnił, że Stachyra na torze w Rzeszowie, a Stachyra na innym torze to dwa różne światy. Nie inaczej było i tym razem, a że ojcowska cierpliwość także ma swoje granice, po dwóch nieudanych startach, trener Janusz Stachyra odstawił swojego syna od kolejnych biegów. Tymczasem gospodarze skrupulatnie powiększali przewagę i po 10. gonitwach prowadzili już 38-22. Warto wspomnieć, że do tego czasu gości byli w stanie wygrać indywidualnie zaledwie jeden bieg. – Długo nie mieliśmy momentu startowego. Szukaliśmy, rozmawialiśmy, ale nie było efektów. Krosno i Rzeszów mają zupełnie inne cele na ten sezon. Musimy wyciągnąć wnioski z tej porażki – mówił Janusz Stachyra, trener RzTŻ.

Losy meczu rozstrzygnęły się jeszcze przed biegami nominowanymi. W nich rzeszowianie uratowali twarz, głównie dzięki podwójnemu zwycięstwu w przedostatnim wyścigu. Ostatni bieg na osłodę rzeszowskim kibicom wygrał Dawid Lampart ale po jego zakończenie i tak więcej powodów do radości mieli gospodarze. – Tworzymy nową historię. Z powodzeniem możemy jechać do Rzeszowa walczyć nie tylko o bonusa. Krok po kroku realizujemy wszystko według naszej szczegółowo zaplanowanej strategii – mówił goszczący w telewizyjnym studiu „Motowizji” Grzegorz Leśniak, prezes Wilków Krosno.

W innych meczach: Metalika Recycling Kolejarz Rawicz – Woelfe Wittstock 56-34, SpecHouse PSŻ Poznań – OK Bedmat Kolejarz Opole 43-47.

1. Krosno 3 6 +63

2. Rawicz 3 4 -2

3. Poznań 3 2 +22

4. Rzeszów 3 2 +12

5. Opole 3 2 -35

6. Wittstock 3 2 -60

W następnej kolejce: Rzeszów – Poznań (21.08. – godz. 16), Wittstock – Krosno (23.08. – godz. 11.45).

BIEG PO BIEGU

1. Krcmar (69,35), Lachbaum, Stachyra, Jędrzejewski 3-3 3-3

2. Kowalski (70,31), Wojdyło, Turowski, Majcher 5-1 8-4

3. Taranienko (69,68), Ellis, Karpow, Lampart (w) 4-2 12-6

4. Drożdż (70,22), Hansen, Kowalski, Turowski 4-2 16-8

5. Karpow (69,37), Lachbaum, Hansen, Krcmar 3-3 19-11

6. Wojdyło (69,51), Ellis, Tarasienko, Stachyra 4-2 23-13

7. Lampart (70,25), Dróżdż, Jędrzejewski, Turowski (d) 3-3 26-16

8. Kowalski (70,85), Tarasienko, Hansen, Lachbaum (d) 5-1 31-17

9. Wojdyło (70,31), Ellis, Lampart, Dróżdż (w/u) 3-3 34-20

10. Karpow (70,19), Lampart, Krcmar, Majcher (w) 4-2 38-22

11. Karpow (70,47), Hansen, Ellis, Kowalski 3-3 41-25

12. Krcmar (70,12), Ellis, Wojdyło, Turowski 4-2 45-27

13. Taranienko (70,10), Lampart, Lachbaum, Dróżdż 3-3 48-30

14. Lachbaum (71,22), Hansen, Krcmar, Dróżdż 1-5 49-35

15. Lampart (71,00), Tarasienko, Karpow, Ellis 3-3 52-38

NC: 69,35 s – Eduard Kcmar (1. bieg). Sędziował Jerzy Najwer (Gliwice). Widzów 2,5 tys.

Marcin Jeżowski

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
ROMAN Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
ROMAN
Gość
ROMAN

Halo – halo co to stanęło z artykułami ;
dziś 14-09-2020 nikt nic nie pisze ?

ROMAN
Gość
ROMAN

Co tam Pan Redaktor śpi już 1- IX a tu dalej historyczne informacje ; pobudka Panie Redaktorze
Pisz Pan bo to słabo ta jazda wygląda dawniej była jajecznica integracyjna a teraz co ?
Może parówki integracyjne z musztardą pomogą przed kolejnymi zawodami – bo widzę to w czarnych barwach.