Hit sezonu w Tarnobrzegu

Piłkarzy Siarki czeka dziś trudne zadanie. Do Tarnobrzega przyjedzie lider, Avia Świdnik. Fot. Wit Hadło

III LIGA. Po dzisiejszych meczach możemy poznać przyszłych drugo- i czwartoligowców

Druga w tabeli Siarka kontra lider Avia Świdnik – dzisiejszy pojedynek tych drużyn w Tarnobrzegu urasta do miana wydarzenia sezonu. W korzystniejszym położeniu znajdują się goście, którzy mają 3 punkty przewagi i kapitał w postaci zwycięstwa 2-1 w rundzie jesiennej.

Siarka musi zatem wygrać, najlepiej różnicą dwóch goli. 1-0 także wystarczy, by – jeśli w następnych dwóch kolejkach nie wydarzy się nic nieprzewidzianego – wyprzedzić rywala i 6. czerwca świętować awans. Jeśli dziś będzie 2-1 dla tarnobrzeżan i na metę oba zespoły wpadną z taką samą liczbą punktów, nowego drugoligowca wyłoni dodatkowy mecz. Nie można wykluczyć zatem, że tej wiosny będziemy mieć wyjątkowe emocje.

W hicie sezonu Siarka i Avia wystąpią w najmocniejszych składach. Trener gospodarzy Michał Szymczak jest optymistą. – Szanujemy przeciwnika, ale to on powinien bać się nas, a nie odwrotnie. Na własnym boisku rzadko oddajemy punkty – zauważa. – Dobrze znam mocne strony Avii i nie sądzę, żeby rywal przyjechał się bronić – dodaje. Szymczak liczy też na wsparcie kibiców. – Wierzę, że będą naszym dwunastym zawodnikiem. Zainteresowanie meczem jest ogromne – przekonuje.
Avia do rundy rewanżowej przystępowała z szóstego miejsca, ale wiosną zdobyła już 27 punktów. Największa w tym zasługa trenera Tadeusza Łapy oraz Łukasza Gizy. Napastnik pozyskany zimą z Wisły Puławy zdobył już 8 goli. – Świdniczanie mają kim straszyć, ale ich najmocniejszą stroną są bramkarz i doświadczona defensywa. Plus Paweł Pranagal w linii pomocy – ze zdaniem Kamila Balcerka, dziennikarza “Kuriera Lubelskiego” trudno dyskutować, wszak Avia straciła najmniej goli w lidze.

W pozostałych meczach

UNIA – PARTYZANT
Co się dzieje z Unią? Zespół Piotra Brzezińskiego nie wygrał od połowy kwietnia czyli w siedmiu ostatnich meczach i ma już tylko 3 punkty przewagi nad strefą spadkową. Rywale “Chemików” grają wyłącznie o prestiż i premie, ale właśnie dlatego są tak niebezpieczni. Przekonała się o tym Stal Sanok, która poległa w ubiegły weekend w Targowiskach 0-3. – Chcemy pójść za ciosem – zapowiada Grzegorz Raus, trener Partyzanta, który ze swoją nową drużyną jeszcze nie przegrał.

STAL Sanok – ZACZERNIE
Dla gospodarzy to mecz o być albo nie być w lidze. Sanoczanie notują koszmarny sezon, wiosną uciułali zaledwie 12 punktów, ale szczęśliwie dla nich, z dobrze prezentującym się Zaczerniem zagrają na własnym boisku. Tylko tam przypominają zespół, którego kilka miesięcy temu bała się cała liga.

IZOLATOR – STAL Mielec
- Mam nadzieję, że od tego meczu przestaniemy się bawić w świętego Mikołaja – życzył sobie Szymon Szydełko, trener Izolatora, który przegrał ostatnio z broniącymi się przed spadkiem Zaczerniem i Chełmianką. Ba, nie zdobył nawet gola! Mielczanie też spuścili nieco z tonu, a do siatki nie umieją trafić od dwóch kolejek.

STRUMYK – POLONIA
Beniaminek z Malawy traci do Polonii, pierwszego zespołu wystającego nad “kreskę”, 5 punktów i jeśli marzy jeszcze o utrzymaniu, musi wygrać. Faworytem są jednak goście, którzy w trzech ostatnich meczach zdobyli komplet punktów. Warto zauważyć, że przemyślanie walczą do końca – gole na wagę zwycięstwa nad Tomasovią i Karpatami zdobywali tuż przed ostatnim gwizdkiem arbitra.

KARPATY – STAL Kraśnik
Trzy porażki z rzędu sprawiły, że Karpaty nie mogą jeszcze spać spokojnie. Jednak Stal Kraśnik wiosną jest tak samo chimeryczna i nie powinna stanowić poważniejszej przeszkody.

Wszystkie mecze dzisiaj, o godzinie 17.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.