Holzer wiceprezydentem Rzeszowa

RZESZÓW. PO przedstawiła swojego zastępcę prezydenta Ferenca

Do tej pory był wiceburmistrzem Tyczyna. Teraz będzie wiceprezydentem Rzeszowa. Kandydatura 61-letniego Romana Holzera z Platformy Obywatelskiej została wczoraj zaakceptowana przez prezydenta Tadeusza Ferenca.

Koalicja PO z popierającym w Radzie Miasta prezydenta Ferenca klubem Rozwój Rzeszowa została zawarta w piątek. Zgodnie z obietnicą, wczoraj działacze PO przedstawili swojego kandydata na wiceprezydenta najpierw Ferencowi, a potem dziennikarzom. To Roman Holzer, który formalnie jest cały czas wiceburmistrzem Tyczyna, choć teraz już urlopowanym. Swoją funkcję pełnił przez ostatnie lata w ekipie burmistrza Kazimierza Szczepańskiego.

- Nasz kandydat został zaakceptowany przez prezydenta – mówił prezentując go Marek Poręba, szef miejskich struktur PO. – To doświadczony samorządowiec i społecznik, a jednocześnie członek-założyciel Platformy w Rzeszowie i regionie.

Poręba ujawnił też, że drugim kandydatem na wiceprezydenta był Grzegorz Gola, ale zrezygnował z powodów osobistych.

W ratuszu zastąpi Wolickiego

Holzer ma 61 lat, jest inżynierem budownictwa, absolwentem Politechniki Rzeszowskiej, działa w PZMot. i Automobliklubie. Jak mówi jest rodowitym rzeszowianinem, a jego pasją są Bieszczady. Ma dorosłą córkę, a jego żona jest pracownikiem naukowym i dziekanem w WSPiA.

Teraz zastąpi w rzeszowskim ratuszu Henryka Wolickiego, który odpowiadał za edukację, sprawy nieruchomości i mieszkaniowe, targowisk i parkingów oraz ewidencję działalności gospodarczej.

- To działka, na której się znam, bo zajmowałem się nią także w Tyczynie – zapewniał nowy wiceprezydent Rzeszowa. Niewykluczone, że zakres jego obowiązków zmieni się w stosunku do tego, który nadzorował Wolicki. Chodzi np. o służbę zdrowia. Nieoficjalnie mówi się też, że prezydent Ferenc nie odda Platformie newralgicznej działki jaką są miejskie nieruchomości. Z kolei Wolicki, jeśli będzie tylko chciał ma pozostać w Urzędzie Miasta.

Ferenca się nie boi

Nowy wiceprezydent zapewnił, że nie boi się prezydenta Ferenca. – Znamy się dobrze, potykaliśmy się stojąc po przeciwnych stronach przy włączaniu Białej i Budziwoja do Rzeszowa – wyjaśniał.

Jak teraz będzie sam zapatrywał się na sprawę poszerzenia miasta? – Na razie nie wypowiadam się w tej kwestii, będę na ten temat rozmawiał z naszymi radnymi – ucina Holzer. Swój urząd obejmie prawdopodobnie od nowego tygodnia. Ten tydzień wykorzysta na sprawy związane z nowym zatrudnieniem.

Krzysztof Kuchta

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.