Idą podziękować za ukończenie szkoły

Fot. Materiały prasowe

PODKARPACIE. Maturzyści na szlaku św. Jakuba.

Sześcioro maturzystów z Liceum Ogólnokształcącego ss. Prezentek w Rzeszowie wędruje pieszo z ciężkimi plecakami do Krakowa. Idą szlakiem Św. Jakuba, by podziękować za pomyślne ukończenie szkoły średniej oraz za beatyfikację Matki Założycielki zgromadzenia ukończonego liceum.

W sobotę, w czwarty dzień wędrówki, pielgrzymi pokonali ponad 30 km drogi z Tuchowa do Wojnicza. Wspólne śpiewanie wspomogło integrację. W Karwodrzy pątnicy podziwiali dwór z XIX w. potem dotarli do Tarnowa, gdzie podziwiali katedrę z gotyckimi stallami oraz rzeźbami. Po wyjściu z miasta minęli klasztor ss. Sercanek oraz parę kilometrów dalej las Buczyna, w którym Niemcy dokonywali masowych egzekucji Polaków i Żydów.

Piątek był łagodniejszy. Dystans z Pilzna do Tuchowa wyniósł około 25km, czyli o kilka mniej, niż dnia poprzedniego. Tym razem oznakowanie było jeszcze lepsze, a przewodnik po Małopolsce okazał się dokładniejszy, niż ten po Podkarpaciu, co pozwoliło im na marsz bez większych wątpliwości.

Drugiego dnia pokonali trasę od Ropczyc przez Zawadę do Pilzna. Ból nóg skutecznie uniemożliwiał im nabranie szybszego tempa. Do Sanktuarium Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Zawadzie dotarli po południu. Wewnątrz mogli podziwiać rokokowy ołtarz główny. Kierując swe kroki ku Dróżkom Maryjnym przemierzali kolejne kilometry przez las bukowy oraz wiejskie zabudowy. W drodze do Pilzna przez Kałużówkę podziwiali piękno przyrody oraz stykali się z historią (pomnik żołnierzy AK). Tego dnia zakończyli podkarpacki odcinek szlaku św. Jakuba.

Maturzyści wyszli z Rzeszowa 5 czerwca. Szlak liczy 226 km. Wędrówkę planują zakończyć 13 czerwca na krakowskim rynku.

ps

do “Idą podziękować za ukończenie szkoły”

  1. pątnik

    W tamtym roku bylismy na pielgrzymce i tego roku tez idziemy.
    Tam to nie ma zadnych rodzin ani pokrewienstwa. Jak nam mowia wszyscy jestesmy jedna rodzina, a wiec tak robimy jak w rodzinie. Te co mlodsze to jak co roku ruchamy az milo. A z zakwaterowaniem tamtego roku tez mielismy niezle. Spalismy jednego razu u takiej babci i jak babcia poszla spac to jeden kumpel babcie pilnowal a my szukalismy. I znalezlismy to co szukalismy !!
    Bylo potem na pare miesiecy na browar i ziolo !!
    Oplaca sie isc na pielgrzymke i na drugi rok tez pewnie pojdziemy jak beda w tym roku zniwa u jakiejsc babci.

  2. pątnik

    W tamtym roku bylismy na pielgrzymce i tego roku tez idziemy.
    Tam to nie ma zadnych rodzin ani pokrewienstwa. Jak nam mowia wszyscy jestesmy jedna rodzina, a wiec tak robimy jak w rodzinie. Te co mlodsze to jak co roku ruchamy az milo. A z zakwaterowaniem tamtego roku tez mielismy niezle. Spalismy jednego razu u takiej babci i jak babcia poszla spac to jeden kumpel babcie pilnowal a my szukalismy. I znalezlismy to co szukalismy !!
    Bylo potem na pare miesiecy na browar i ziolo !!
    Oplaca sie isc na pielgrzymke i na drugi rok tez pewnie pojdziemy jak beda w tym roku zniwa u jakiejsc babci.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.