Ile dajemy księdzu w kopercie?

PODKARPACIE Rozpoczął się czas wizyt duszpasterskich

Skończyły się święta i rozpoczął się okres corocznych wizyt księży w domach parafian. Niepisaną tradycją kolęd stały się już koperty z niewielkimi sumami pieniędzy ofiarowanymi na potrzeby parafii. I pomimo tego, że Kościół prosi o składanie ofiar na tacę, większość z nas i tak przyszykuje „kolędową” kopertę.

- To jest już taka tradycja, że księdzu na „obchodne” daje się kopertę – mówi Paulina Surowiec z Rzeszowa – Nikogo ani to nie dziwi ani nie bulwersuje, bo nie ma z góry ustalonej sumy. Każdy daje tyle ile chce i na ile pozwala mu budżet domowy. A że dają prawie wszyscy, wiadomo…

Wiadomo również, że kolędowe datki bywały nieraz solą w oku niektórych parafian. – Nie daję, bo nie wiem na co te pieniądze pójdą – mówi pan Andrzej – Niby na kościół, ale jaką mam pewność.

Ofiara owszem, ale tylko na tacę

Dlatego też, by uciąć tego rodzaju spekulacje, większość parafii odchodzi od datków w czasie kolęd na rzecz ofiar na tacę. Podobnie parafia w Sędziszowie Małopolskim, w której w minioną niedzielę w wątku kolędowym zapowiedzi duszpasterskich pojawił się komunikat, że ofiary w kopertach nie będą już przyjmowane. Pieniądze na potrzeby kościoła będzie można składać tylko i wyłącznie na tacę.

- I dobrze – mówi jedna z parafianek – skończy się gadanie, że księża biorą pieniądze do kieszeni. Ale czy ludzie rzeczywiście nie będą dawać, nie sądzę. Dawali co roku, to pewnie i w tym będą próbować wcisnąć kopertę z jakąś sumką. A przeważnie było to 50, 100zł.

Ale jak się okazuje, kolędowe stawki maleją wraz… z wielkością miasta. – Nie dajemy zbyt wiele, 20, 30 zł, zależy – przyznaje pani Alicja, mieszkanka Rzeszowa – Ale nie ma na to reguły, bo każdy daje według uznania. Ale na przykład moja rodzina Borku Wielkim, przygotowuje na kolędę banknot 100-złotowy. Ale wiadomo, że jak ktoś nie chce dać to nie da, przymusu nie ma.

Katarzyna Szczyrek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.