Ile sera w…serze?

Różnego rodzaju dodatki mają na celu oszukać nasze podniebienie i zmysł smaku, bo odczuwamy, że taki twarożek ma przyjemną dla języka konsystencję i smak. Fot. Archiwum

PODKARPACIE. Żelatyna, guma i woda w przetworach mlecznych

Ładnie opakowany opatrzony rysunkiem łąki i krowy zajadającej soczystą trawę. Poczciwą mućke często doi dziarska dziewoja w ludowym stroju. Tak wyglądają opakowania produktów mlecznych. Co jednak kryje się w środku? Często zamiast mleka mamy rozwodniony biały płyn wzbogacony chemicznymi dodatkami. Natomiast zamiast sera wodnistą breję lub coś co bardziej kojarzy się z gumą niż twarożkiem.

- Podkarpaccy przetwórcy nie stosują tego typu substancji w swoich produktach mleczarskich – wyjaśnia Jerzy Wiśniewski, Wojewódzki Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. – Na nasze półki trafiają jednak produkty z innych rejonów kraju a z ich składem jest już różnie.

Na sklepowych półkach możemy spotkać naprawdę szeroki wybór produktów mlecznych. Na każdej etykiecie natomiast widać napisy i obrazki sugerujące, że mamy do czynienia z produktem naturalnym, prosto od krowy, tradycyjnym i wiejskim. Rzeczywistość nie zawsze się z tym pokrywa, a można łatwo sprawdzić z czym mamy do czynienia czytając etykietę.

W nabiale producenci zaczynają stosować żelatynę, gumę guar oraz różnego rodzaju zagęszczacze. Można postawić pytanie po co? Odpowiedź jest dość prosta, te dodatki pozwalają na rozrzedzanie produktów mleczarskich. Często kiedy rozpakujemy serek to okaże się, że wypływa z niego dużo wody a w najlepszym przypadku serwatki. Taki ser ma niewielką zawartość białka, wapnia i witamin a więc tego co w nim najcenniejsze.

Inny przykład to ser, który zachowuje się jak guma. Okazuje się, że też został on rozrzedzony a potem zagęszczony np. żelatyną czy innym zagęszczaczem po to by zatrzymał w sobie więcej wody. Do tego różnego rodzaju dodatki mają na celu oszukać nasze podniebienie i zmysł smaku, bo odczuwamy, że taki twarożek ma przyjemną dla języka konsystencję i smak.

W mleku poddawanym obróbce termicznej może też znaleźć się żelatyna. Mleko tak samo jak ser jest rozrzedzane i odtłuszczone. Przez to mniej kaloryczne ale też z mniejszą ilością substancji odżywczych. Aby konsumentowi smakowało trzeba wzbogacić jego smak i konsystencję dodatkami.

Artur Getler

do “Ile sera w…serze?”

  1. Czekam na sygnał

    Romek ma racje. Gówno którym nas faszefuja niech sami żrą aż pękna ci ktorzy chca na nas zarabiać sprzedajac róznego typu pożal sie zdrowe pełnowartosciowe wyroby nabialowe.

  2. ROMAN

    proste wyjście – kupować tylko to co z podkarpacia – a ten syf chemiczny niech zabierają z powrotem – tam z kąd przyjechał

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.