Ile śmietany jest w śmietanie?

- Szukajmy i sięgajmy po masło, śmietaną, sery pochodzące z podkarpackich mleczarni - zachęca Jerzy Wiśniewski dyrektor Podkarpackiego Wojewódzkiego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Fot. Wojciech Preisner

PODKARPACIE. Przetwory mleczne z Podkarpacia są zdrowsze od tych, które sprzedają u nas duże zakłady, mające opanowany rynek w całym kraju.

Jeśli dotychczas nie zwracałeś uwagi na skład przetworów mlecznych, które kupujesz to pora by to zmienić. Wiele z nich bowiem jest tak nafaszerowana chemicznymi dodatkami, że tylko z nazwy przypominają śmietanę, masło lub serki twarogowe.

Guma guar, guma ksantanowa, skrobia modyfikowana – kukurydziana, czy substancje zagęszczające to stały składnik mlecznych produktów, które zalegają na sklepowych półkach. Z reguły o takie “ulepszacze” wzbogacane są śmietana, masło lub serki, wytwarzane przez producentów, którzy opanowali cały polski rynek. Znane marki, nie gwarantują nam zatem odpowiedniej jakości, jaką zachwalą reklamując swoje wyroby. – Nie należy wierzyć we wszystko co nam wmawiają spece od marketingu. Raczej należy skupić się na składzie danego produktu. To po nim dowiemy się, czy śmietana jest rzeczywiście śmietaną, jogurt – jogurtem, a masło – masłem. Niestety w wielu wypadkach tak nie jest. Coraz mniej w tych wyrobach znajduje się naturalnych składników odżywczych, które są zastępowane sztucznymi dodatkami – ostrzega Jerzy Wiśniewski dyrektor Podkarpackiego Wojewódzkiego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.

Dobre, bo Podkarpackie

Z jedzenia nabiału trudno jednak zrezygnować. Co więc mamy kupować, jeśli w sklepach czekają na nas nienaturalne wyroby? – Szukajmy i sięgajmy po masło, śmietaną, sery pochodzące z podkarpackich mleczarni – zachęca Jerzy Wiśniewski. – Tutejsi producenci nie “faszerują” swoich wyrobów  sztucznymi dodatkami. Na pewno trudniej znaleźć ich produkty w sklepach, ale warto zadać sobie trochę trudu i ich poszukać. Podkarpackie sery, śmietana i inne przetwory mleczne, mają o wiele wyższą wartość odżywczą od tych, które oferują większe firmy spoza naszego regionu.

***

Nie wszystko złoto co się świeci – ładne opakowanie, głośna kampania reklamowa plus atrakcyjna cena nie zawsze idą w parze z jakością. Duże firmy działające na rynku mleczarskim, minimalizując koszty często oszczędzają na jakościowym składzie swoich wyrobów. Warto więc w trosce o swoje zdrowie sięgać po wyroby naszych lokalnych  mleczarni, które może są mniej znane ze względu na marketingowe ograniczenia wytwórców, ale oferowane przez nich wyroby często biją na głowę to co proponuje nam ich bardziej znana konkurencja.

Katarzyna Lewandowska

do “Ile śmietany jest w śmietanie?”

  1. gnida dworska

    trza jeść pirogi z maślanką – zamiast śmietany :(

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.